Oczywiście... xD Widzisz: jednak jesienią w dużym stopniu odcinałam się od przeszłości w sieci - prosiłam o kasowanie postów, kont z for, wierszy itd. Jeśli mam tu funkcjonować, to świadomie. I bez tej-tamtej przeszłości^^
Już mówię: dodałam je jeszcze na starym portalu - ZN. Zostały tu przeniesione wraz z początkiem WPMT, tudzież dodane tuż przy początkach. Prosiłam jesienią o usunięcie wszystkich moich prac, ale przez niedopatrzenie - usunięto jedynie stare wiersze, a artykuły zostawiono.
Ja powróciłam do tej żmii, którą wykarmiłam na własnej piersi, aby pokazać jak nieprofesjonalna i niekompetentna ze mnie osóbka, z całą masą jadu we krwi, którym pluję gdzie tylko nadarzy się ku temu okazja! :D
Niestety, dałam się porwać nurtowi redaktorskiemu ponownie... Nadambitna jestem! :D
Jazzu ta recenzja to jedna z najmniej ciekawych, najgorszych prac, jakie czytałem. Nawet biorąc pod uwagę, że wpmt to amatorka, jak i ja. Jednak jestem zdania, że recenzja powinna być w najmniejszym chociaż stopniu krytyczna i wyważona. Praca Dzez brzmi jak artykuł sponsorowany...
Chodziło mi o czaszki, ale wers rzeczywiście trochę nieudany. Dzięki za ocenę. :)
poprawiłam już, może będzie troszkę lepsze ;)
Dzięki za aktywną pomoc w kolejce ;]
Tyle dużo nas, to może każdy weźmie po jednym wierszu?:D
Dużo tego nie zostało, wiersze z wczoraj tylko :) Cóż, ja zmywam się na dzisiaj stąd (chyba) ;p
Hello, Dear! Komentujemy cosik? :D
nie wiem, czemu tak słabo mi sie napisało i te wielkie litery... to gdybym napisała ten wiersz z małych tam gdzie trzeba byłoby lepiej? ;d
seska
30 07 2011 (13:22:55)
bo był dodany 2 razy
Dzień dobry, bardzo dziękuję za bardzo motywujący komentarz.
Tworzyć(jakkolwiek to w tym przypadku brzmi) staram się od niedawna, wciąż szukam swojego stylu na przekazanie tego, co czuję. Poezji chwytam się, jak tonący brzytwy, kiedy już wszystko utracone, to ona mi daje siłę i nadzieję w pewnym sensie. Dlatego bardzo się cieszę, że odnalazłam ten serwis, bo oprócz obiektywnej krytyki, można znaleźć tu wiele bardzo ciekawych wierszy ...
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam!
PS
Faktycznie coś "zgrzyta" pod koniec drugiej strofy, zauważyłam to, gdy zwróciłeś mi uwagę.
Lalala, wiersze paragonowe mnie dobijają, muszę zrobić break'a, by się ogarnąć ;p
To jest plan;p To na zmianę, ja wiersz pod ćmami:)
Ano, na wakacje na razie, by pomóc troszkę :) komentujesz coś?
res
24 07 2011 (17:31:50)
Wiem, dlatego sama nie komentuję (; Nie umiem po prostu.
res
24 07 2011 (17:24:57)
(Ale oczywiście rozumiem, że tutaj lepiej widziane są konstruktywne komentarze niż brakmisłów6.)
res
24 07 2011 (17:20:39)
Och, ale ja chyba znam takie dziękuję i jeśli dobrze je interpretuję, to opacznie je zrozumiałeś. (Nie mam pretensji, wyglądał ten komentarz jak wyglądał.) Jak komuś się praca tak bardzo podoba, że brak mu słów i dzięki temu coś przeżywa albo coś dzięki niej zrozumiał i w ogóle wzruszony, to zostaje mu tylko podziękować. (I to jest b. wzruszające dla autora, nawet jeśli praca jest kiepska, to ma usprawiedliwienie jej istnienia.) (Ewentualnie mogło to być dziękowanie, że zdecydowałam się to opublikować.)
ratujesz sytuację :) Chwała Ci jazzu :)
zajrzysz do mojego wiersza Witrażem był ? proszę chodzi mi o ocenę redaktora ;)
witam!
mam prośbę mój wiersz został dodany. Za to żaden redaktor go nie oceniał mógł by ktoś komentować z redaktorów? bardzo proszę to dla mnie ważne ;) wiersz Witrażem był
O akcie żalu doskonałego usłyszałam kiedyś na lekcji religii. To stan, który człowiek wzbudza w sobie by bez spowiedzi przyjąć komunię świętą. Gdy o tym usłyszałam, nie wiem dlaczego, ale poczułam irytację, rozgoryczenie - tak, rozgoryczenie to lepsze słowo. Czyli człowiek nawet tutaj znalazł furtkę, by ominąć odpowiedzialność za swoje zachowanie. Pomyślałam wtedy, że idealnym aktem żalu doskonałego jest śmierć. Wzbudzenie żalu tak wielkiego, iż nie można z nim żyć. Śmierć jako ofiara, zadośćuczynienie. Metafora 'białego słońca' odnosi się do przyjętej komunii, 'niedbały promień' to złudna nadzieja przyszłego, lepszego życia jaką nam daje. Ciągłe powtórzenia w wierszu - lubię je, czułam, że są potrzebne. Banalne motywy - może, prawdopodobne, pewne.
Rozpisałam się, mogłabym tak pisać bez końca, tłumacząc każde słowo. Nie podważam Twojej opinii, to Twoje spojrzenie. Po prostu odniosłam wrażenie, że oceniłeś mój utwór jedynie "po okładce". Stąd ta cała moja pisanina. Stwierdziłam, że jestem winna to mojemu wierszowi, by choć ta jedna osoba, która go przeczytała spróbowała go w pełni zrozumieć.
No cóż, to tyle ode mnie.
Do napisania.
Ee. Budzę ekipę ze słodkiego snu pełnego lenistwa. Nie wiem, jak jest z Tobą. Po prostu jako szarak, zwykły, prosty redaktor, proszę innych - i siebie też - o większą mobilizację. Zrób więc sobie rachunek sumienia i jeśli uważasz, że udzielasz się za mało w panelu, to zrób coś z tym.
Wyślesz mi na maila dane do wysyłki koszulek? ;)
Weź coś zrób z tym wierszem: http://wpmt.pl/prace/wiersze/zdradzila-mnie-15054 bo aż żal takie coś w poczekalni trzymać.
Lipiec, lipiec, okej, ale daj znać wcześniej. ;)
A w ogóle, też jestem z Poznania. :D
Nie ma sprawy. Jestem uczulony na takie drobne niedociągnięcia i sam staram się ich unikać, ale zdarza się każdemu.
Powinno być "na głos" w opisie, prawda?
Totek
18 04 2011 (20:51:31)
Dziękuję za komentarz do mojego wiersza. Będę pracować :) Oj duuużo pracy przede mną :) Pozdrawiam.
Totek
Nie ma sensu pisanie wywiadów, jeżeli mnie odrzucili :P
Bla bla bla, chciałbyś napisać moje egzaminy, zapomniał wół jak cielęciem był:D 1 dzień? Strasznie współczuję:* Tja, teraz też wzięłam sobie urlop... Już się skończył:D
Tak, mam zamiar pisać na poszczególne tematy.
http://wpmt.pl/prace/wywiady/wywiad-z-moim-gluchoniemym-kolega-14931
Poczytasz, ocenisz?
Och, a więc mamy coś wspólnego:
1. Też nie cierpię biologii.
2. We wtorek piszę egzaminy.
3. Poprawiam oceny i jeżdżę na konkursy.
Ale pewnie u Ciebie jest gorzej xdd Cóż, jeśli byś się zmotywował... A może przyjechać i nakopać Ci do tyłeczka, hę? To naprawdę bardzo motywujące w moim wykonaniu... Wiesz, ja mogę xdd
xd A czymże to jest spowodowany brak motywacji, jeśli wolno spytać?
Hm. Kiedy coś ocenisz? Fajnie by było bowiem, gdyby w tym miesiącu pokazało się więcej redaktorów, a nie wciąż ci sami xd
Tak! Spróbuj zastosować się do ukrytych w krytyce wskazówek, bo merytoryczne przygotowanie tekstu jest ok :)
Edytuj sobie na panelu.
Czekam na efekty.
Zoso
22 03 2011 (15:06:24)
aaaa..... no widzisz, tom całkowicie nową interpretację stworzył:D
No dzięki za kompleksowość ;)
To jest Twój pierwszy tomik, czy któryś z kolei? Byłoby mi niezmiernie miło, gdybym miał okazję poczytać wiersze z Twojego tomiku. Wysyłaj, wysyłaj... Ja jak na razie jeszcze nie biorę udziału w żadnych większych konkursach, chociaż może kiedyś... Bardzo bym chciał aby w przyszłości opublikowano parę moich wierszy. Na razie się szlifuję;p W takim razie jeśli to konkurs to życzę powodzenia, z pewnością zostaniesz wyróżniony. Pozdrawiam i dzięki ;) A.
Dzięki wielkie za opinię ^.
ok ;) zazwyczaj nie robię żadnych błędów ortograficznych, teraz mi tak jakoś wypadły..;p
Właściwie to najlepiej byłoby pozbyć się wszystkich; jak już usuwać to hurtowo. :)
Jest ich dwadzieścia. Tytuły to: "Dziewczynka z zapałkami inaczej", "Współczesna Królowa Śniegu", "Lęki gwiazd", "Bez-kierunek", "Zmarniałe nadzieje", "Upadek", "Świat na brudno", "Kolizja wspomnień", "Rejs", "Tak (nie)wiele", "Sen", "Sen drugi", "Póki czas", "Dlaczego cię nie ma", "Być bliżej", "Listopadowy chłód", "Wampirzyca", "Armagedon", "Ziemskie piekło", "By rozproszyć mrok".
Jeśli jednak okaże się, że takie hurtowe usuwanie nie jest możliwe - wtedy proszę o usunięcie pierwszych siedmiu wymienionych utworów. Mam jednak nadzieję, że dopuszczalne jest całościowe usuwanie.
Dziękuję bardzo, przyda się ;)
Jeszcze mam pytanie. Chodzi o te błędy co wymieniłeś? To gdyby ich nie było dostałabym 5? :P
Chciałam napisać dedykację, jednak zrezygnowałam i nacisnęłam usuń, bo wydała mi się tak samo tandetna jak tobie, ale nie wiem, dlaczego się nie usunęła. Jakbyś mógł to możesz poprawić te błędy.
Witam.
Mam pewien problem i poradzono mi, aby zwrócić się z tymże do Szefa Wierszy. Tak więc najkrócej jak potrafię - zależy mi na usunięciu swoich wierszy; nawet nie konta (aby nie obniżać statystyki; a poza tym lubię tu od czasu do czasu zajrzeć), ale właśnie wierszy. Nie jest to tak do końca moje widzi mi się. Rzecz w tym, że owe utwory są teraz przeznaczone na udział w pewnym konkursie i stanowczo nie powinny być opublikowane w Internecie. Zdaję sobie sprawę, że założenie tu konta i rozwijanie go to rzecz poważna, ponieważ znam regulamin i rzeczywiście przemyślałam swoją decyzję o założeniu. Było to jednak dwa lata temu i nie byłam w stanie przewidzieć, że zaistnieje taka sytuacja.
Czy dałoby się coś z tym zrobić?
Pozdrawiam, Anonimka.
Postanowiłam wytłumaczyć się dogłębnie z wiersza. Pytanie tylko, czy nie zaśniesz przy moim potoku zdań. Gaduła jestem i wręcz się tym szczycę. ;D Aaa, i mowa tu o wierszu ''Broszka''.
Co do strofy pierwszej: chodziło w nim o to, że nagle w moich oczach znalazł się kamień, który był piękny, ale jednak psuł mi poglądy na życie. Nie był zgodny z tym, co chciałam wyznawać, uwielbiać. Przeszkadzał mi, a przynajmniej tak mi się wydawało. Postanowiłam go zniszczyć. Wydłubałam go z oka i chciałam zniszczyć.
Strofa druga: wzięłam ten kamień na dwór i rzeczywiście zamierzałam się go pozbyć. Chciałam, żeby nie było po nim śladu. Jednak on, ta ''materia'' jak piszę, został ostatecznie przemieniony w broszkę. Wyrzeźbiły ją wierzbowe gałęzie.
Strofa trzecia: Poziomkowy wywar traktowałam tu tak dosłownie, jak tylko się da. Chodziło mi o poziomkową herbatę, jako, że kocham owocowe herbatki i mam ich w domu tony. ;D ''Czerń sączącą się z broszki'' należy rozumieć, jako niszczenie broszki, powolne jej obracanie w nicość. Kłuje dlatego, że boli mnie jej niszczenie. Czuję się, jakby mi coś wydzierano.
Cóż mi pozostaje powiedzieć. Teraz widzę, że napisałam to za bardzo tajemniczo, skoro jesteś kolejną osobą, która nie zrozumiała wszystkiego. ;) Żałuję tylko, że takich broszek nie da się wypieprzyć gdzieś daleko, zniszczyć i zapomnieć. Materiał z których powstają jest niezniszczalny. Zawsze coś z nich zostaje. Wiem, że nie wiesz o czym w tym momencie mówię i nie musisz wiedzieć. Po prostu niektóre wydarzenia mają taką moc, że się o nich nie zapomina.
Ale i tak dzięki, że próbowałeś zanalizować, bo teraz widzę, że to było trudne zadanie. Odważny jesteś ;D.
oj słabo ostatnio z tymi wierszami;/ kolejka tworzy się non stop
HaRa
29 01 2011 (05:39:47)
Witam...Bardzo dziękuję za zabranie głosu czy jak wolisz za skomentowanie mojego wiersza...Panie kolego to nie jest tak że odpisuje ściągam czy sam już nie wiem jak to nazwać...ja pisze po swojemu i nie wzoruje się na innych a już napewno nie na takich nazwiskach jak wspomniany przez Ciebie w komentarzu autor. Mało tego nie zgadzam się także z opinią że mój wiersz jest nie przemyślany czy nie dopracowany.. Tak się panie kolego składa że ja pisze tak jak ja to wiedzę i czuje a nie jak ocenią to inni. Ten wiersz od samego początku miał taki być miał mieć taką formę budowę a nawet rymy których się pan kolega uczepił... Mam nadzieję że przynajmniej w jakimś stopniu udało mi się przedstawić uwagi owego komentarza... Jeśli miałbyś jeszcze jakieś pytania sugestie czy zwyczajnie chciałbyś wymienić zdania to zapraszam bardzo i choć nie ukrywam że czasu nie mam zbyt wiele to dla Ciebie zrobię ten wyjątek... Pozdrawiam i czekam z utęskieniem na wiadomości od pana kolegi:) jeszcze raz dziękuję
zależy, jazzu daj mi czas do ferii żeby pozbierać swoje życie...
koka
21 01 2011 (22:46:03)
Tak, usuwaj, usuwaj, bo tylko śmietnik robią :>
koka
14 01 2011 (22:20:01)
Nie ma sprawy, będę pamiętać ;)
Ha, tak, poznałam to uczucie ^^. Coraz częściej zaczynam się bać o siebie po napisaniu jakiegoś utworu xd
Dziękuję za ocenę i wskazówki. Kto był tak okrutny? Moja wyobraźnia przede wszystkim:D.
cudzy
06 01 2011 (14:35:39)
A możesz mi powiedzieć, co w nim odnalazłeś ?
cudzy
05 01 2011 (23:21:59)
Jeżeli jedynym argumentem na ocenę jest to, że ostatnio nie potrafię Cię zaskoczyć (gdzie ostatnio totalnie zmieniłem styl i formę), to ja dziękuję. Pozdrawiam cudzy . ;))
Przepraszam, jak nazywa się wiersz, który zawiera rym co dwa wersy?
to lepiej zostaw, ale nie szczędź słów krytyki. nie wiem dlaczego to w ogóle dodałam.
ponieważ chciałam, żeby skomentował/ocenił go ktoś inny, bo uważam, że Twoje oceny są nie do końca obiektywne względem mnie :)
Napisz proszę do mnie na gg, bo mam Twoje dwa numery i nie wiem, który jest dobry ;P
wracając tu liczyłam, że na siebie nie wpadniemy, ale niestety...
enn
27 11 2010 (18:50:44)
Dzięki za komentarz! ( I nie mów, że nie trzeba. Yumiko mnie już uprzedziła)
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Pozdrawiam
Mariusz
Przepraszam, że zakłócam spokój, ale mam takie pytanie do kolegi o znacznie dłuższym stażu. Czy jest możliwość edytowania wiersza, który wysłałem? Bo napisałem, ale jak zawsze coś pokręciłem. Tym razem jedynie tytuł (Incipt czy jakoś tak, zamiast Incipit). Zawsze coś mi się nie udaje :D. Zjadłem jedną literkę w tytule. Czy można to później poprawić? A jak nie to czy można swój wiersz usunąć i wrzucić później jeszcze raz?
Mam nadzieję, że odpowiesz. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Motyw albatrosa zaczerpnęłam z piosenki, generalnie próbowałam oddać klimat, a jak to z klimatami bywa, czasem się udaje czasem nie. W sumie wiedziałam, że to najlepsza moja praca nie jest, ale chyba bardziej chciałam poznać opinię z zewnątrz niż to opublikować na portalu.
jak chcesz się pośmiać wejdź na gg i przeczytaj co Ci napisałam..
Jazzu, wiersz ''W korytarzu samotności'' dedykuję Norwidowi, ponieważ to on zaczął pierwszy pisać tą formą. Przyznaję się, że to jego pomysł, jednakże on pisał na inny temat, a ja na inny. W jego wierszu 'Malarz z konieczności', który bardzo polecam występuje taka rozmowa, scenariusz... Dedykuję mu to, bo... mam wrażenie, że nauczył mnie inaczej patrzeć na świat, ot cały sekret wiersza. Pozdrawiam i dziękuję za ocenę. ;)
Ok rozumiem ;) Chodziło mi tylko o to, by Ciebie nie zdublować ;)
Bierzesz coś teraz? Mam na myśli wiersz ;p