jax29
30 01 2012 (17:41:44)
A wiesz kto określa się tutaj w tej chwili tym nickiem ?
jax29
26 01 2012 (20:29:15)
Nieźle, dajesz radę :P
Dziękuję i nawzajem. Komentowałaś moje pierwsze teksty byłoby fajnie gdybyś przy okazji zajrzała do mojej nowej prozy i skomentowała bo cenię sobie Twoje zdanie ;)
Pozdrawiam EmptyCage ;)
Hey!!
Nie wiem czy mnie pamiętasz jestem tą dziewczyną, która kiedyś była Mirabelką1234. Pomagałaś mi w czasie, w którym zaczynałam pisać. Chciałam tylko powiedzieć, że wracam pod innym nickiem ;)
Pozdrawiam już nie Mirabelka1234 tylko EmptyCage
Nie mam zwyczaju opowiadać o sobie, bo uważam, że najlepiej potrafi człowieka opisać tylko drugi człowiek. Mimo wszystko postaram się opisać siebie skrótowo. Ot tak, by nie przynudzać. Jestem uzależniona od muzyki i słodyczy. Gdybym miała szansę wyjazdu do Ameryki, spakowałabym się w kilka minut. Uwielbiam czytać książki Stephena Kinga. W wolnych chwilach oglądam filmy, ale nie znoszę komedii romantycznych. Moim aktualnym marzeniem jest zakupienie maszyny do pisania. Mam nadzieję, że niedługo ono się spełni.
Pierwszą rzeczą, którą wiem o Tobie jest fakt, że podobno zaraziłaś się od Gosi oglądaniem "Supernatural" :)
Witam serdecznie. Pisząc, że dostałam "nakaz" poznana się z innymi osobami to powiedziane zbyt sztywno i zupełnie nie w moim stylu. Tak więc piszę, że miło mi poznać moją rówieśniczkę, jestem Marta i mam nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy mogły uciąć sobie rozmowę.
Pozdrawiam :)
Wiersz ' Co w trawie piszczy ' pisałem go w emocjach :) już mi przeszło - Edward
Proszę zrób coś z tą moją samokrytyką , nie chcę , by wszyscy czytali i śmiali się - proszę Edward
Dziękuję za motywację dla Marty :) ja nie przeżywam , traktuję wszystko na wesoło i piszę . Nie znam Marty , jednak było mi jej szkoda , mogła się zniechęcić . Pozdrawiam
Spokojnie, interpretacja zależy tylko od Ciebie, ja się nie wtrącam :)
Ahoj! Czemu na początku bałaś się oceniać mój wiersz?
Dziękuję za komentarz.
Chcę spytać czy można dawać ten sam komentarz pod wierszami ? Ja to mam u Was - nic nie rozumiem :) .robi się na laptopie i wrzuca - dziwne :)
Dzięki za tak przychylny komentarz, to podnosi na duchu;)
Krnąbrna dziewucha, ech...
Niemniej proszę byś to przemyślała i doszlifowała kilka terminów z zakresu poetyki, na początek może ten dość podstawowy "strofa".
*Również pozdrawiam i proszę po raz drugi byś stonowała, jeśli do tej pory nie wiesz co mam na myśli, prześledź raz jeszcze naszą "wyminę zdań".
*wypowiedź poprawiona
Pierwsze "jeszcze" w wypowiedzi mogłem sobie darować.
Również pozdrawiam i raz jeszcze proszę byś stonowała, jeśli jeszcze nie wiesz co mam na myśli prześledź raz jeszcze naszą "wyminę zdań".
Ech, zaraz personalizuje, choć piszę bezosobowo - zakompleksione to pokolenie.
Złośliwość nadaje charakteru, to i wskazana czasami, jednak na zarozumiałość czy prostactwo można sobie pozwolić tylko pod pewnymi warunkami.
Dziękuję :) nie był dobry - nieważne . Wiem , że wszystko idzie na ścięcie :) szkoda mi dobrych tekstów :) pozdrawiam
Ismo
27 11 2011 (14:25:26)
albo na chleb powszedni xD taaaa, cud. cuda. cudaki ech
Czy mogę Cię prosić o ocenę ostatniej pracy?
Chcę znać Twoje zdanie.To nie adoracja - lubię Twoje teksty.
Adoracja w kościele:)on musi zebrać 20-kę:)ja muszę do bolesnych::)proszę Cię - inny nie powinno być "karane".
Wierzę, że zrobisz to sprawiedliwie:)zapomnij o tekście
"Dziewczyna" - przeszłość i przepraszam. Inny styl nie znaczy
dno - chcę być inny! Bardzo proszę:)Edward
Faun
25 11 2011 (06:02:22)
Przepraszam za tą rozmowę z użytkownikiem EdwardSkwarcan pod Twoją pracą. Powinienem był ją skomentować, a nie wdawać się w pustą i nie na temat dyskusję z innym użytkownikiem.
A no tak 'usunęła', przepraszam.. patrzyłam na nick :D
Dziękuję że tak pozytywnie oceniłaś mój wiersz , szczerze spodziewałem się bardziej nagany niż pochwał :)
Dziękuję za odrzucenie pracy. Wiem swoje! Dziwne metody - myślałem, że ktoś inny może być na stronie.Myliłem się!
Żegnam i życzę powodzenia:)Edward
Autor Dziewczyny zażyczył sobie Twojego komentarza po pierwotnym odrzuceniu jej przez Roberta (wszystko w jego komentarzu pod pracą). I dlatego :)
Ismo
21 11 2011 (16:25:52)
spooooooko :*
Ismo
21 11 2011 (15:57:08)
widzę, że się do roboty zabrałaś ? Ja chyba też muszę :)
Wolę, żebyś ten usunął, a dodam nowy.. ;)
Dzięki za wszystko :) . Właśnie chciałabym zmienić tytuł i błędy, które są w wierszu..
Kaśko
17 11 2011 (19:31:36)
Bardzo dziękuję za ocenę wiersza. :))
Szanuję Twoje zdanie. Zdobiłam tylko dygresje do sposobu wypowiadania go. Ale jesteś jeszcze młoda, więc wszystko przed Tobą. Możesz się wyrobić na różne strony. Sama nie wiem, czy by mi się to podobało, gdyby nie było moje. Co nie znaczy, że wszystko co moje mi się podoba :). Zastanawiałam się nad daniem tego do prozy poetyckiej. Nie wiem jednak, czy się tak do końca nadaje. Opowiadanie to jest kompletnie szalone i o to chodziło. Wątki są pourywane. Ono ma oddać bardziej nastrój niż jakąś historię. Aha, a co do spermy to na prawdę mnie to rozśmieszyło, bo choć to porównanie poetyckie, przyszło mi do głowy z tysiąc różnych myśli. Ja bym powiedziała, że to była stara sperma, ale ja nie jestem autorem :). A na typowej poezji kompletnie się nie znam. Czasem wiersz mi ładnie albo dobrze brzmi i tyle. A jeśli chodzi o mój potencjalny potencjał to jest to jeden z niewielu potencjalnych potencjałów, które mam. Pozdrawiam :)
Widzę, że moją prozę sobie zaklepałaś! ;)
Mam nadzieję, że wyjdzie dobrze. ; )
Zoso
16 10 2011 (19:35:36)
całą przyjemność po mojej stronie skarbie.
Dziękuję za komentarz, nie spodziewałem się, że opowiadanie zostanie tak dobrze przyjęte.
Może spróbuję swoich sił ;)
Hej ;)
Mam pytanko: da się usunąć prozę?
Trochę źle zacząłem, pisałem na gorąco. Następnym razem będę starał się napisać na brudno i przepisać ;D
Pozdro x3
Bo były dwie- część pierwsza i druga- woskowe postaci
A zauważyłas, że są dwie części? Mam nadzieję że nie usunęłas żadnej z nich :D
hej ponownie. Mam mały problem, a ty chyba wiesz co zrobić. Próbowałem wejść na swoją pracę, zobaczyć jaki dalas komentarz, ale sie nie da, pisze ze nie ma serwera
Cześć :)
Mam prośbę, mogłabyś ocenić moją prozę 'Kanadyjskie Miasteczko- horror w biały i czarny dzień'? Na razie jest w poczekalni, czeka na sprawdzenie :D
Proszę :D
Hehe, a ja właśnie początki przeżywam. 1 września myślałam, ze oszaleję. Ale już wczoraj skumplowałam się trochę z taką anarchistką, więc źle nie jest na tą chwilę. Tak wiem, ja kocham niepokorne typy, co poradzę. ;p Mam świetną fizyczkę, do tablicy każe chodzić, ale na spokojnie tłumaczy i cały czas uśmiechnięta, tak szczerze, prawdziwie. ;) Za to polonistka i geograficzka - jędze. "Ja będę gadać i gadać, mordować was, za to wy macie pisać, aż wam ręce odpadną. Notateczek dyktowanych tu nie zaznacie. Reżim!" - moja geograficzka. ;p Także ja nie wiem, czy dożyję końca roku szkolnego. Chcę już do trzeciej klasy, no! Matura, studia i hey life! ;) Obiecaj, że przynajmniej dasz jedną część na miesiąc. Zamierzam okupować portal w soboty, więc będę mogła przeczytać. ;)
Hej, jak tam pierwszy, prawdziwy dzień szkoły? ;) Ja już dzisiaj pisałam test kwalifikacyjny z angielskiego, byłam przy tablicy z fizyki i polskiego oraz dowiedziałam się, że w poniedziałek mam sprawdzian z fizyki, we wtorek wielkie pytanie z polskiego z lektur gimnazjalnych, a w środę powtórzenie z matmy. Na domiar złego religii będzie mnie uczyć siostra zakonna. Zastanawiam się czy może być gorzej. ;D
Kiedy dodajesz kolejną część mojej kochanej Ann? ;)
Średnia ci nie spadła ani o jotę. ;p Proszę bardzo, wypowiadaj się. Wolność słowa mamy ;d
No i dobrze, że nie odpuszczą. Ba, wręcz nie powinni. Popatrz, portal się zmienia, a "SDR" ciągle jest. I to jest właśnie jedno z tych dobrodziejstw. ;) Właśnie zobaczyłam nową część i lecę czytać. Nie powstrzymam się, mimo, że są jeszcze inne opowiadania w kolejce. ;)
Jak się dam radę dokopać, to niezwłocznie wyślę. Niestety, przed szkołą trzeba to wszystko posegregować, a na razie ciągle odkładam, bo mi się po prostu nie chce. Dwa dni wolności... Oszaleję po prostu z niepokoju. Nieźle zaczynam, nowy świat, a ja bliska psychiatryka. ;D
Dobra, będę czekać. Dzisiaj na szczęście siedzę do późna, bo jutro mam szansę się wyspać ku mojej przeogromnej radości. ;) Niech ci będzie, feta dwuosobowa. Masz ci los, ja mam w domu tylko sok winogronowy i popcorn. Ech, niedobrze... ;(
OMG, ostatnio nie znam innego słowa. Jeju, jak ja cię rozumiem. W końcu to mój komputer złapał wirusa, kiedy miałam już pięćdziesiąt stron na konkurs. Wszystko poszło w czerwcu. Ech, no to czas oczekiwania sie wydłuży, no ale poczekam, bo warto.
O szatanistach nie ma co mówić, miałam okres fascynacji tym środowiskiem i tyle. Nie żebym wyznwała szatana, po prostu opis biernego widza. Głupiałam do reszty, w kółko chodziłam na czarno (nadal kocham szalenie ten kolorek) i kochałam czaszki. Pisałam o opętaniu, o spotkaniach w ruinach... Trochę w tym było fantazji, a trochę zasłyszanych opowieści. Pałęta się to gdzieś na płytce i leży na stosie zakurzonych rzeczy w komodzie.
No tak - pięćdziesiąty. Właśnie wczoraj też się skapłam, że to już. To teraz robimy wielką fetę dla całego portalu. ;D Jeśli dobrze liczę, to zaczęłaś pisać serię w tamte wakacje... Chyba lipiec. No i już rok. O raju!
Niech się jeszcze okaże, że Jackson knuje coś na boku to się chyba załamię. Co do Smash'a to zupełnie straciłam nadzieję. Taki typ. Właśnie przed chwilą skończyłam czytać o Kurcie Cobainie i się zupełnie załamałam. Taki człowiek i taka śmierć. Czyżby środowisko rockowców już tak miało? No nic, czekam na kolejne części. A, przypomniało mi się. Zdawaj relację z wesela. ;)
Cóż, wczoraj napisałam trzydziesty czwarty rozdział. A piszę je od początku lipca. ;) No, ja normalnie uduszę ich za ten limit! Dobra, narzekanie nic nie da, to się zamykam. U mnie miłość do Led Zeppelin zaczęła się od AntyRadia. Puścili ich raz i się zakochałam. Akurat mój tata wszedł do pokoju i mi zaraz powiedział, co to jest. ;) Po tacie mam pasję do rocka, to już rodzinne. Za to druga część rodziny - opozycja. ;)
Ach, ja chodzę tylko na wiejskie wesela, większość mojej rodziny to mieszka w małych miasteczkach albo na wsiach właśnie. Rodzinkę mam diabelnie dużą, bo aż dwadzieścia sześć kuzynów i kuzyneczek, z czego byłam na siedmiu ślubach. ;) Tak, to jest, jak twoja mama ma sześć sióstr. ;) To na dłuższą metę ciężka rzecz. Przynajmniej raz w tygodniu wpada ktoś z rodziny, bo w końcu Kraków, studia, zakupy i inne duperelki. ;P Jeju, nawet bym sobie poszła dzisiaj na wesele. ;) Już z pół roku nie byłam. ;) Jezu, ale się rozpisałam! ;) No, zmykam powolutku. ;*
Jeju, no, nie wytrzymam. Po co oni te limity dali, ja się pytam. Mam tylko jedną nadzieję: że Ann zmiażdży Mandy jakąś ciętą uwagą. ;) No po prostu jad słowa. ;p Dobra, fantazja mnie za bardzo ponosi. Właśnie słucham sobie Kashmira, włączyłam worda z opowiadaniem i patrzę, a tu już sto dwie strony. Nawet nie wiem, kiedy tyle się zapełniło. ;p Załamanie. Zrobiła mi się Moda na sukces. ;)
Z wesela wrócisz cała na pewno, za to ręczę. Za to gorzej będzie z głową. Ja nic nie piję, bowiem niepełnoletnia jestem i zasady mam, ale niewyspanie daje się we znaki. Mój rekord to tańcowanie do piątej. ;) Miałyśmy z kuzynkami taką fazę na Białego Misia. (Możliwe, że jednak się upiłam, a nic nie pamiętam. ;p) To miłej zabawy życzę, tylko pamiętaj, łap bukiet! ;P
Jak to kończyć, ja się pytam?! No dlaczego?? Dobra, już nie marudzę. Zawsze będzie jakaś pociecha w opowiadaniu "Zagubiony myśliwy". Chociaż i tak kocham Ann. ;P Kocham, no nic, nic nie poradzę. ;) Im więcej rozdziałów, tym lepiej, dla mnie jest to odskocznia, ostatnio chodzę taka rozdrażniona jak bomba zegarowa. A tak mnie ogarnia spokój... Można by powiedzieć, że terapia. ;) Dziękuję bardzo za słowa uznania. ;)
Na razie zapowiada się świetnie, chociaż jeszcze nie opisałaś żadnej kradzieży. Ja, jak już pewnie wiesz, jestem fanką wszystkiego, co złe. Wrodzona wada. ;P Ja kiedyś pisałam serię o terrorystach, ale usunęłam z portalu, gdyż wysłałam ją na konkurs. Coś w tym jest, im groźniejsi bohaterowie, tym bardziej emocjonująca opowieść. ;) A na Ann się już nie mogę doczekać, niedobra ty! Również pozdrawiam.
Wiesz, problem polega na tym, że mam przed sobą decyzję, która zupełnie unieszczęśliwi jedną moją postać. Nie wiem, co lepsze... Sama to dobrze ujęłaś: postacie żyją swoim życiem. Dodałabym tu jeszcze, że mamy na nie tylko minimalny wpływ, naprowadzamy je na samotne ścieżki. Taaak, piszę trzynastą część, a wciąż nie mogę dojść do środka tej historii. ;) Zresztą, co będę mówić, sama rozumiesz.
Miałam to samo.
"Czy nie za wysoko oceniam? Przecież jestem jędzą! A dobra, zasłużyła!" ;D;D
Także wiesz, nie jesteś jedyna. ;P
Przepraszam, ale póki co nie dam rady. Korzystam z internetu od mamy z pracy, bo u mnie w domu mi padł i nie wiadomo ile to potrwa...
hej! napisałam nowy wiersz w wolnej chwili zajrzyj. Nic ość
pozdrawiam ;)
Aaaa! No widzisz, znowu ci zazdroszczę. Są tylko dwie dziedziny, które kocham, aczkolwiek nie wiem, czy jestem w nich dobra: historia i pisanie. ;) Wyślij, wyślij ciekawa jestem, mail to: amlm@op.pl Nie ma to jak inicjały, prosto i szybko. ;)
Na początku też tak miałam. Okres próbny i początki redaktorstwa to była kolejna próba w moim życiu i to próba, której cholernie się bałam. Bo co innego, gdy oceniają ciebie, a co innego, gdy ty oceniasz innych. Trzeba odpierać ataki i dobrze argumentować. Ale wiesz, to akurat mi się przydało. ;)
No to cóż, weny życzę. ;)
Ale chwila, opowiadania, jakieś prace szkolne czy artykuły? Bo ja, szukając w necie, widziałam tylko oferty na artykuły i to od 17 roku życia. Ech, ograniczenia wiekowe.
A ty kiedy wróciłaś? Jak wyjeżdżałam, to cię nie widziałam na portalu. Co do Ann, zupełnie mnie zaskoczyłaś. Wynika z tego, że jest już prawie samowystarczalna. Tym lepiej, kobieta musi sobie umieć radzić w wielu sytuacjach. No dobra, zobaczymy jak się to dalej potoczy. ;)
dzięki . zabieram się do pisania pa ;)
A więc biore swoją kawę i lecę z kartkami pisać. Przede mną długa noc pisania ;)Masz jeszcze dla mnie jakąś rade na start?
Mam pytanie. Lepsze jest to pierwsze opowiadanie czy to drugie? jak myślisz, którym się lepiej zająć?
Hej ;)
Mam pytanko, mogłabyś skomentować moje pewne opowiadanie poza wpmt ? Nie wrzucam tego opowiadania tutaj na razie, bo nie wiem co o nim myśleć i przydałaby mi się opinia kogoś takiego ;* ;) Więc, jakbyś tylko mogła się do mnie odezwać na gg, byłabym Ci wdzięczna ;* ;)
Evil_Angel ;)
a gdzie mam wejsc na fb? macie stronkę czy jak ?
Przeczytałam komentarz i dziękuję ;) W tym jest moja historia. Niby krótki tekst napisany leżąc w autokarze podczas drogi na obóz, a jednak coś z tego wyszło ;)
Miło, że tak sądzisz. Ja ogólnie od zawsze trzymam się ze starszymi od siebie po prostu czasami ludzie w moim wieku nie potrafią rozmawiać o tym co ja lubię. Nie z każdym w moim wieku da się rozmawiać o poezji. No i wiele osób w moim wieku nie lubi czytać książek- czego tez nie rozumiem. Osobiście przebrnęłam przez wiele trudnych, ciężkich książek ale to nie oznacza, że czasami nie lubie sobie poczytać sobie czegoś lekkiego. A ty ile miałaś lat kiedy zaczęłaś pisać? a i co do Twojej prozy. Mogę Cię zaskoczyć i przeczytać całość ;)
Myślisz o jednej części którejś wybranej czy całości?
To na pewno nie przeszkadza Ci mój wiek?
Przejrzałam Twoje prace. W szczególności wiersze i co najgorsza ocena i to jedna to 3. A ile u mnie było trójek. Żebyś wiedziała jak cieszę się z 4 . No mamy różnicę wieku 3lata i pól roku. . Mam nadzieję, że to Cie do mnie nie zrazi. A co do twojego ostatniego kometu to w takim razie mówie Bogu Haha ;)
Wiesz jesteś pierwszym redaktorem, który postanowił dać mi parę cennych rad.Pisałam do paru redaktorów ale obiecali i potem zapomnieli. Rozumiem, że macie dużo pracy. Naprawdę miło mi, ze chcesz mi pomóc. A jak mam do Ciebie pisać? Jest między nami pewna różnica wieku. A i jak już wspominam to lepiej sobie ostatnio radzę z wierszami. ;)
Mam pomysł oczywiście jeśli się zbyt nie narzucam. Mogłabym zakasać rękawy i to przerobić. Wtedy bym Ci tą wersje przesłała na e-maila. Chyba, że to problem. Bo tak w ogóle to mój warsztat jeszcze nie jest zbyt wielki. Jestem raczej jedną z młodszych użytkowniczek wpmt.pl. I mam jedną prozbę zajrzyj do mojego wiersza Witrażem był. Kiedyś komentowałaś moje wiersze i dawałaś mi dużo do myślenia. Jeśli możesz to zajrzyj.
A może jeszcze raz przerobić tą pierwszą część?
Ok. Napiszę dziś dalszą część. Mam tylko jeszcze jedno pytanie. Jak jest z moim słownictwem nie jest zbyt ubogie?
Wydaje Ci się, że lepiej zmienić? hymm w sumie. a tak przy okazji zauważyłam, że ni tylko ja muszę się męczyć z imieniem Maria na drugie ;)
hymmm. wydaje Ci się, że powinnam zmienić? mogę prosić o jakieś namiary emaila lub gg ? jeśli nie to sorki, że się narzucam .
hej! Co do opowiadania czuje, że uda mi się Cię zaskoczyć.
Mam nadzieję, że zajrzysz do następnej części ;)
Co do opowiadania to raczej nie będzie to jedna z tych tak wielu historii. Jestem pewna.Wiem jak to się dalej potoczy ;)
Czy w razie jakiś wątpliwości mogę się do Ciebie zwracać?
Przepraszam. Miałam ostatnio tyle na głowie, że zupełnie o tym zapomniałam. Jutro napiszę, naprawdę.! :)
Pewnie, że dam radę. Dziś zamierzam sobie trochę posiedzieć na kompie. ;) Planujesz coś sentymentalnego? Dobrze. Wieczorem dobrze się czyta takie rzeczy. ;) Nie wydawaj tak pochopnie osądów, skąd wiesz, że ci nawrzucam? ;p
E tam, zajmujesz czas. Też coś! ;p Głupoty gadasz i tyle. Przeczytam dopiero pod wieczór, bo teraz niestety idę do pracy. Taaa, wreszcie się coś znalazło. ;D Więc zaraz sobie zarezerwuję rozdział.
Powiem inaczej: na pewno będę.
Dziewczyno, że ci się chce walczyć z arbuzami. ;) Ja się z nimi pokłóciłam na śmierć i życie (pryskały i były wodniste jak diabli), teraz jem w kółko czereśnie, jagody i truskawki. ;)
Dobra, pisz, bo ja czekam. ;) Ja też idę, ale artykuł do gazetki. ;)
Hej, mam do ciebie wielką prośbę. Jak już wrócisz z urlopu i miałabyś chwilkę, to czy mogłabyś zerknąć na moją nową serię? Właśnie dodałam do poczekalni i ciekawa jestem twojej opinii. ;)
P.S Idę czytać twoje opowiadanie. ;)
Po takim komentarzu na moim profilu, to boję się napisać kolejny rozdział ^^ - mam nadzieję, że nie zepsuje całości ;)
Dziękuje za tak miłe słowa - nie myślałam, że komuś się może to tak spodobać ;P
Evil_Angel ;)
Hej ! Dzięki za ocenę. Co do tych olbrzymów to to było dosyć przeze mnie przemyślane. Co do długości to wiersz krótki pisałam go zaraz po tym zdarzeniu . Jeszcze raz dzięki ;)
A ja po przeżyciach z facetami zostałam feministką. I powiem ci jedno: nie żałuję. ;) Przynajmniej odkryłam w sobie wiele ważnych pasji.
Posłuchałam sobie parę piosenek, są po prostu boskie, innego słowa nie znajduję. Widziałam polecenie twojego opowiadania na portalu, zasłużyłaś! ;)
Hej!
Mogłabyś zerknąć na mój nowy wiersz w poczekalni jeszcze nikt go nie komentował a Ty komentowałaś prawie każdą moja pracę i masz porównanie . Proszę zerknij jeśli możesz ;)
Woow, gitara! Zawsze chciałam grać, ale w końcu nie było się kiedy zapisać na zajęcia. Poza tym od paru lat zbieram na lustrzankę i skoro nawet na nią nie mogę nazbierać, to tym bardziej na gitarę elektryczną.
Ja dostałam imiona po babciach. ;) Miałam być właściwie nazwana według kalendarza, tzn. Łucja albo Otylia, no, ale nie pasowało do nazwiska. Ale mam przynajmniej Łucję z bierzmowania. ;)
Taa, ten limit dobowy jest okropny. Chciałam kiedyś dodać parę prac w odstępie czasowym dziesięciu godzin i klapa. Uwzięli się na nas. ;p
Labirynt Fauna to jeden z moich ulubionych filmów. Salę samobójców też lubię. HIMu słucham nałogowo. Dobra, przejrzę soundtrack od Edwarda :D
OSTATNIĄ?! Chyba nie zamierzasz tego teraz kończyć. Byłoby strasznie! Mogłabyś mi podesłać trochę muzyki, bo dajesz takie fajne teksty do opowiadania? :) Gdyby gg Ci przypadkiem działało.
Tak sobie zerknęłam jeszcze na profil i mnie zamurowało.
Anna Maria! ;) Jak widzę, nie tylko ja jestem skazana na owe imiona. ;)
Wiem, że nie świadczy, ale zawsze miło, jak jest wyższa. ;)
Z ciekawości, gdzie jedziesz? Mi osobiście marzą się góry, jestem typem, który biega na szczyty szybko jak kozica, chociaż w mieście zupełnie nie ma do tego drygu, znaczy się do ruchu. ;) Cieszę się, że masz wenę, powiem ci, że to nawet widać. Im wena wyższa, tym bardziej rozkwita opowiadanie. Zresztą, co będę mówić - sama wiesz. ;)
Ja za to mam ostatnio fazę na książki podróżnicze. W kółko czytam wszystko, co napisała Pawlikowska i nawet już napisałam recenzję, którą zaraz zamierzam opublikować. Tak więc, pomysłów na prozę ostatnio w ogóle nie mam, na poezję też. No nic, wypoczywaj i wracaj do redakcji z nowymi pomysłami. ;)
właśnie się drukuje od początku, tylko kopiowania dużo miałem xD
Aaaa jeszcze - bardzo dziękuję Ci za to, że tak pracujesz. Naprawdę jestem wdzięczna, bo masz prawie tyle komentarzy, co Ironiczna. :) Oby tak dalej!
Dziś wieczorem ocenię obie części. Tylko teraz muszę pomóc mamie w sprzątaniu, a potem jeszcze zacząć pisać raport. A nie chcę oceniać z poczekalni, bo jestem do tyłu o jedną część ;p
Nie czytam książek typu Zmierzch. To czysta niewiarygodna fikcja. Wolę czytać bardziej prawdopodobne materiały ;) Postaram się w kolejnych częściach opowiadania bardziej opisać bohaterów tak aby czytelnik je sobie wyobraził.
naturalnie, postaram się. Póki co, sama widzisz co się dzieje w poczekalni... ;)
Właśnie będę pisać komentarz. A żebyś wiedziała, że cię kocham! ;D Zaczynam się o siebie bać. ;p
Dobrze. Zaczynam go poprawiać. Mam nadzieję że uda mi się to zrobić dobrze. ;)
Dzięki za komentarz do pierwszej części mojego tekstu ;)
Ale lewy nadgarstek, więc nie jest tak najgorzej. ;p
Haha, wyobrażam sobie Smasha i Ann po pięćdziesiątce. A dla mnie i tak nadal byliby młodzi. Rzeczywiście, zauważyłam ten manewr przedłużania, ale to dobry manewr, bo powieść dłuższa. ;D Z tego, co widziałam, to ja i Groszek jesteśmy najwytrwalsze. ;d;d
Właśnie czytałam przed chwilą wiadomość od Groszka i skomentuję może nieco prozaicznie: fajnie! ;) Tak naprawdę to nie ma za wiele na razie, co cię wprowadzać, bo będąc redaktorem próbny, no tymczasowo, bo za miesiąc będziesz pełnoprawnym, tylko komentujesz. A potem to już tylko opcja "edytuj", poprawianie błędów i oczywiście interpretacja tekstu, ale to wiesz. Co miesiąc nas rozliczają z pracy, znaczy się, szef działu. U nas jak wiesz, na razie wszystko to jakoś trzyma Groszek. ;) I w sumie nie wiem, co mam jeszcze powiedzieć, jak masz pytanie, to pytaj, a ja odpowiem. ;)
Oho, dzwonią po mnie, to lecę. Ale potem jestem do twojej dyspozycji, bo siedzę na kompie do późna w noc. ;)
niczym to się nie różni od napisu: użytkownik wpmt. Po prostu komentujesz, ale jesteś pod stałą opieką swego protektora, a także bierzesz udział w miesięcznym egzaminie :D
No nie, redaktor próbny, a ja nic nie wiem! No masz ci los!
Dzięki, że poprawiasz. Gdyby nie ty, to mielibyśmy istne urwanie głowy. Tym bardziej, że ja sobie uszkodziłam nadgarstek i piszę jedną ręką, a potem wszystko poprawiam klikając prawym klawiszem. A i tak piszę, bo lubię pisać dużo. ;) Będę czytała kolejną część dopiero po 22, bo zaraz po mnie przyjdą koleżanki i idziemy oblewać całkiem udaną rekrutację do liceum. ;)
Ja myślę, że pomysł z tą pracą Ann jest bardzo dobry. Przynajmniej oderwie się dziewczyna od smętnych myśli, a poza tym intryguje mnie Jackson, jak już mówiłam. I dobrze, przyda się taka wyrazista postać. Tylko z drugiej strony, co będzie z zespołem i Smashem? Mogłabyś go trochę spokornić... Najlepiej, żeby się rzucał przed nią na kolana, a ona udawała, że się zastanawia. No, chyba, że jestem zbyt brutalna i wredna. Ale taki już mój los. ;)
witaj w redakcji ;) gratuluje!
Oceniaj po prostu to, co w poczekalni, zgodnie z kolejnością dodania. Póki co nie masz uprawnień do moderacji, więc musi to robić za Ciebie pełnoprawny redaktor. Czyli innymi słowy - tylko komentujesz. Za miesiąc, gdy otrzymasz poziom trzeci, będziesz już to robić sama. Póki co po prosto się uczysz. :)
Zdałaś. Masz 8/10 prawidłowych odpowiedzi. Twoim działem głównym będzie Proza, a opiekunką Ironiczna :)
Wysłałam, postaraj się jak najszybciej rozwiązać i przesłać odpowiedzi :)
A podasz mi maila? No bo nie masz w profilu. :c
Teraz tak się zastanawiam... piszesz bardzo dobre komentarze. Mogłabym Ci w sumie odpuścić część praktyczną. Zdasz tylko teorię. Potrzebuję po prostu kogoś takiego do Prozy. Dwie osoby (niezależnie od tego, jak dobre) to zdecydowanie za mało :c
Dziękuję Ci za to, że oceniłaś aż tyle prac z poczekalni. Naprawdę to doceniam. Zaraz się wezmę za Twoje opowiadanie. Nie chciałabyś dołączyć do ekipy Prozy? Może teraz, w wakacje znajdziesz czas?
Wręcz przeciwnie - bardzo miło mi, że mnie poinformowałaś. Chętnie przeczytam :)
Bardzo mi miło widząc, że mój tekst przypadł tobie do gustu :) Dosłownie brak mi słów ;)
Ok, dziękuję Ci bardzo ;) ! ;)
jax28
10 06 2011 (20:07:57)
Czyżby jakieś spotkanie ? ogólnie to jestem w Gołanicach ale nie cały :P Ty odezwij się do mnie, ponieważ ja nie mam żadnych numerów...
jax28
10 06 2011 (16:24:19)
Ja zawsze wracam :P a tym razem na innym profilu bo i ja też trochę się zmieniłem ... Ostatnio dużo wrażeń :P i za dużo wierszy by znowu je zaszufladkować na kolejne pół roku.
No to mam nadzieję, że znajdziesz. Swoją drogą, znam ten ból, nieraz gubiłam zapiski, wyrzucałam przez przypadek zeszyt albo nie przepisałam. Dodawaj od środy, to będę mogła poczytać. ;)
Tylko czasem, żeby podokuczać. ;P Złośliwa ostatnio jestem... Ale tylko czasem. ;) Kiedy będzie kolejna część? Obawiam się, że to już uzależnienie. ;D
Prace usunięte, zaraz zabiorę się za opowiadanie. :)
A już jesteś zdecydowana? Bo wiesz, to jest zadanie na moment, mogę to zrobić, tylko podaj tytuły ;)
Chyba część komentarza Ci się skasowała, bo nie wiem, co mam usunąć. Oczywiście, zajrzę do Twojej pracy, może nawet dzisiaj. Jestem bardzo ciekawa, co u Twoich bohaterów :)
Witam ;)
Cóż o usuwanie swoich wierszy możesz zgłosić się chyba do każdego redaktora tego działu (tj. wierszy). Ale nie jestem tego pewna... Może na wszelki wypadek zgłoś się Groszka.
O, właśnie szukałam czegoś na rozluźnienie. Przyda się! ;) Zabieram się za nią, o ile ktoś mi jej nie skradł. A jak skradł, to zamorduję.
Bardzo się cieszę, że być może znajdziesz trochę czasu na test rekrutacyjny. Wiem, jak jest teraz ze sprawdzianami, bo mam to samo. Dziękuję za to, że trochę nam pomożesz. To się bardzo przyda! Życzę dużo weny i pomysłów. A masz pomysł na wiersz czy prozę?
Do mnie, bo jestem odpowiedzialna za rekrutację. Jakby co gg mam podane na profilu :)
Nie zmówiliśmy się! :D
Po prostu potrzeba nam dobrych redaktorów, a Ty się nadajesz. Zresztą już chyba Cię kiedyś namawiałam na to stanowisko :)
Test rekrutacyjny nie trwa długo, może w weekend znajdziesz czas. Część teoretyczna trwa ok. 30 min. Zależy, jak szybko będziesz odpowiadać, a praktyczna (interpretacja) również zależy od Ciebie. Zwykle potrzeba na nią 2-3h.
Witaj! Nie chciałabyś dołączyć do redakcji?
Cześć, myślałaś może o zasileniu grona redaktorów w dziele Proza?;)
No cóż, dziękuję bardzo za ocenę. Hmmm... ten tekst "Nigdy" miał być tylko dla mnie, ale coś mnie podkusiło, żebym wrzuciła to tutaj. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, czy źle, nieistotne. Pisałam tak, bo jak wspomniałam, miało to być tylko dla mnie. Chciałam wyrzucić to wszystko z siebie, żebym mogła to wszystko przemyśleć i tak dalej. Tak, wiem, że to niedojrzałe, nagle pokochać sport i nagle znienawidzić go. Ale niestety, tak sytuacja prezentuje się w mojej klasie, w "części" dziewczyn. Ubogo... To może dlatego, że w mojej poprzedniej pracy, "Afrykańska przygoda", opisy były zbyt szczegółowe. Pisałam to jak już byłam senna, więc spodziewałam się takiej oceny. W każdym razie dziękuję :)
Tak, widziałam i zaraz się biorę do pracy, bo mam wielkie zaległości. ;) Egzaminy, no, nieźle, nieźle. Najlepsze było to, że wszyscy narzekali na to, że na humanistycznym tyle historii, a to wcale nie było takie bardzo trudne. Jednak wszystko zależy teraz od mojej rozprawki. Ale myślę, że na poniżej 40 punktów nie zjadę. ;d Najbardziej się stresowałam przed polskim, był pierwszy, to i emocje przed nieznanym ogromne. A wychodząc z sali zemdlałam ;d Mam szczęście do takich sytuacji.
Majca była trochę wredna, bo dużo fizyki, z bioli zawaliłam, ale matma wyszła mi cudownie, bo bryły wykułam, a nierówności lubię. Anglik średnio, bo orłem nie jestem. No, ale zobaczymy. W każdym razie idę pracować do prozy, bo mam dość kucia i tak się bardzo za portalem stesknilam!
Wielkie dzięki za komentarz. Dał mi jakąś taką siłę. Ja za to uważam, że Ty masz zadatki na świetnego redaktora. Potrafisz motywować i karcić. W co do światopoglądu... ja wróciłam do pisania niedawno. Chociaż wcale nie byłam do tego przekonana. Siadłam. I napisałam. Może wróciłam na początek drogi, a może jestem w tym samym miejscu, ale wiesz co Ci mogę powiedzieć? Spróbuj :)
O, jak "Potop", to współczuję, w wakacje próbowałam przeczytać, ale się załamałam. Wiesz, co do dodawanej prozy, to naprawdę jest różnie, ale mówię, jak jest. Po prostu jakiś chwilowy niż...
Na razie nie piszę nic, po prostu ani weny, ani pomysłów, ani czasu. Może w maju, jak już zdam egzaminy do bierzmowania, wtedy mam trochę luźniej w kalendarzu. ;)
Heh, a co ja mam powiedzieć? W tym tygodniu, wtorek, środa, czwartek piszę test kompetencji po gimnazjum. ;D;D;D Wakacji też za bardzo nie będę miała, przynajmniej w lipcu, bo sobie pracę załatwiłam i będę biegać na rano. ;) To jak ci się uda już przepisać, to umiesz, ja zawsze sobie poczytam. ;) Brakuje mi ostatnio porządnej lektury na portalu. Ech, stare czasy, kiedy teksty były naprawdę świetne, powoli mijają. Teraz też nie są najgorsze, ale mimo wszystko... No, to powodzenia na tych egzaminach. ;) Może dożyjemy do czerwca. ;)
Oj, faktycznie dawno. Wiesz, nic ciekawego. Gonię po liceach i wkurzam się coraz bardziej, wkuwam do egzaminów i użeram się z nauczycielami. Słowem, nic ciekawego. ;) A u ciebie? Podejrzewam, że też jesteś zabiegana, w końcu kwiecień. ;)
Naturalnie, że zerknę. Tyle, że dziś się wyrobię tylko z opowiadaniem, z racji tego, że jutro wczesnym rankiem wyjeżdżam na wieś. Potem będę dopiero w piątek, więc mam nadzieję, że nikt mi twoich prac nie podbierze. W każdym razie, jak wrócę, zabieram się od razu do kolejnych prac, bo dziś mam jeszcze w choinkę pakowania. A, właśnie, o mało się już nie obraziłam, bo jak to tak uciekać z portalu! ;D Ale, skoro wracasz, to jestem skłonna wspaniałomyślnie przebaczyć. ;D
Może ujmę to tak: Wszystko zależy od ciebie.
Wiem, że to trochę wytarty frazes, ale za to, jakże przydatny! Wszystko zależy od tego, czy naprawdę chcesz to pisać i to czujesz. Nie mogę ci wmawiać, czy powinnaś, czy nie. Tak przynajmniej ja to widzę. Dla mnie to opowiadanie jest świetne, wielkie... A wiesz dlaczego? Bo opisujesz to cholernie prawdziwie... A poza tym ja mam słabość do czytania o miłosnych dramatach, ogólnie o ludzkich dramatach.
No, wymuszać na tobie nic nie mogę, ale napomknę tak troszkę... Gdybyś zrezygnowała, to bym diabelnie tęskniła za nimi... Oni dla mnie już po prostu żyją, nie są martwymi postaciami z opowiadania. Ale decyzja należy do ciebie. No to życzę mądrych wyborów ;D
Dziwne, że pozwalasz jednej osobie zabrać swoją wiarę w coś, co tworzyłaś, przez tak długi okres czasu. Zważając w dodatku na to, że przeczytałam tylko kilka rozdziałów. Oznacza to tylko tyle, że od początku nie byłaś go pewna, że nie było dla ciebie ważne i że nie byłaś z niego zadowolona. Jeśli tak to cieszę się, że może dzięki temu znajdziesz coś innego z czego będziesz dumna. Jeśli nie, to cóż, może nie powinnaś wystawiać się na krytykę. Bo nigdy nie zadowolisz wszystkich.
Myślę, że zawiedziesz tą decyzją parę osób. Ale ja będę tu czekała na Twoje prace.
Pozdrawiam.
I w żadnym wypadku nie słodzisz. Przedstawiasz miłość trudną i skomplikowaną. Porównanie do komedii romantycznej wiązało się jedynie z kwestią niezapamiętanego ślubu.
Hm... przepraszam. Nie chciałam Cię w żadnym wypadku skrzywdzić. Moja wina, że skupiłam się jedynie na błędach, a nie na tym co mi się podoba. Po prostu nie chciałam się powtarzać po poprzednikach, chciałam zwrócić Ci uwagę na coś innego. Wiem też, że mogłaś odebrać mylne wrażenie co do tonu moich wypowiedzi. Cóż moja wredna ironia często przyprawia mi kłopotów.
Od dziś jestem milszą czytelniczką. Ok? :)
Dziękuję za komentarz. Pisanie tego opowiadania sprawia mi wielką trudność. Pewnej nocy narodził się pomysł. Bardzo chciałam go zrealizować. Spróbowałam. Napisałam troszkę i zostawiłam. Teraz szukam dla niego tutaj miejsca, szukam kolejnych obrazów, bo sama jakoś tego nie widzę. Sama się gubię i boję się, że popadnę właśnie tak jak mówisz, w banał, albo niezrozumiałość i błędy rzeczowe. Tak więc jeszcze raz dzięki za rady. :)
Najpierw mówi ksiądz. Cała pierwsza "pauza" jest jego. Następnie już obserwacje prowadzi dziewczyna. Czasy mi się zawsze mieszają. Ciągle nie wiem czy pisać w teraźniejszym czy w przeszłym. Bo raz pasuje go tak a raz siak. Jak ty sobie z tym radzisz?
dziękuję Ci bardzo :) Twoje opowiadanie zaczęłam czytać niedawno, ale jestem zaraz na początku. Nie wiem więc czy moja ocena tylko ostatniego odcinka będzie wystarczająca. Chciałabym dojść do niego, ale obiecuję, że będę komentowała równocześnie z czytaniem, ok?
No i bardzo dobrze! Zaraz się kończy semestr, będę miała porządną chwilę oddechu i ferie, a co za tym idzie, czas na czytanie! ;D Zazdroszczę ci takich luźniejszych dni. Ja siedzę więcej w szkole, bo się przygotowuję do konkursu recytatorskiego po niemiecku i mam próby dwa razy w tygodniu oraz na głowie gazetkę i parę szkolnych akcji. Więc na brak pracy nie narzekam ostatnio ;D
A, nie powiem ci, wolę poczekać. Już nieraz gadałam ludziom na wyrost, a potem się wkurzałam na siebie samą. ;) W każdym razie czekam na kolejną część. ;) A, i dziękuję za dedykację, zapomniałam ci napisać pod komentarzem. Rzeczywiście, nie spodziewałabym się, że umiem nieświadomie pomóc. ;*
O, to sobie przeczytam zaraz! ;)
Hah, no to czekam. Czas już dawno sobie zarezerwowałam ;* Pojawiaj się częściej, bo mam wrażenie, że nam uciekasz ;p
Hej, no wreszcie się pojawiasz na portalu. Ostatnio w ogóle cię nie widziałam, nie mówiąc już o pracach, których nie dodajesz. ;p Dodaj coś, bo się stęskniłam za Ann i Smashem. Oczywiście, nie zamierzam cię katować w razie braku czasu, ale przemyśl moje słowa. ;D
Jak znajdę trochę wolnego czasu, zrobię to z przyjemnością. Narazie jest z tym niestety kiepsko :(
Ach, nie ma za co dziękować. Pomysły są Twoje, ja tylko napisałam, co mi ręce na klawiaturze wybić kazały. ;) (Zazwyczaj gadam jak najęta, przykry zwyczaj) Będę więc czekać z niecierpliwością na kolejną część ;*
Oczywiście, że ci pomogę. Tylko nie wiem, czy jestem dobrą osobą do takich osądów, zawsze bowiem uważałam, ze to autor ma najwięcej do powiedzenia jeśli chodzi o tekst. Ale skoro nalegasz, to czemu nie ;D.
Zgadzam się z Tobą, że przewidywalność nie jest zła. W niektórych przypadkach jest dobra, a wydaje mi się, że dobrze byłoby gdyby Ann wróciła. Mam tylko jedno ale. Niczego nie chcę sugerować, to taka drobna aluzja... Wydaje mi się, że jeśli powrót do zespołu będzie już nieunikniony, to niech w życiu Ann zdarzy się coś tragicznego, coś, co naprowadzi ją do refleksji nad sobą, nad swoim życiem, nad miłością do Smash'a. Ale to tylko drobna aluzja, podkreślam! Już nie raz udowadniałaś, że masz wyobraźnię i dobry smak, więc w to należy wierzyć. Pozdrawiam ciepło ;*
No to lecę do kuchni po eklera i herbatę. Cieszę się z takiej niespodzianki, bo to będzie dobry refleks po ciężkim dniu ;)No i już czytam ;)
Kiedyś pisałam właśnie o uzależnieniu od miłości, o ludziach, którzy rozstali się poprzez własny egoizm, a potem cholernie za sobą tęsknili, to mi przypomniałaś. Cóż, ale wtedy mój styl był tak niedopracowany, że tamto opowiadanie wyszło po prostu beznadziejnie.
No, to czekam na kolejne części. Nawet nie wiesz, jak się ucieszyłam widząc Twój tekst w poczekalni. Proszę częściej mi robić taką radość ;D
Melduję, że opowiadanie zostało ocenione. Bardzo mi się podobało. ;) Dziękuję, bo przypomniałaś mi nim coś dla mnie ważnego. ;)
Taka fantastyka w pojęciu dzisiejszego świata nie za bardzo pasuje, ale magia w tych czasach jak najbardziej :)
Fał
26 10 2010 (16:10:30)
Nie wiem czy się wzorowałaś, czy nie, ale dla mnie skojarzenie było jasne i oczywiste już na podstawie tytułu. I dla innych osób też. Więc chyba musisz z tym żyć (albo zmienić tytuł) ;)
Nie, nie, źle mnie zrozumiałaś. 'Zmierzch' się nie umywa do tego. Po prostu ja zawsze wykładam wszystkie skojarzenia, nie wiem, takie zboczenie ;D. Tak czy inaczej, pomysły były ciekawe, więc będę czekać na kolejne części. ;)
A wiesz, że ja też to mam? Jakoś od sierpnia. Trochę mnie przyblokowało, nie wiem skąd to się wzięło. Kiedyś czułam razem z opowiadaniem jakąś głęboką więź, a teraz... To się jakby skończyło. Ale mimo wszystko chcę się podnieść i próbuję. Musimy próbować, bo bez tego zgubimy tą resztkę weny. Tylko w tej sferze posiadam jeszcze jakiś optymizm. Pozdrawiam ;)
Kochana, źle mnie zrozumiałaś. Część była świetna, a prztyczek był, co do literówek, bo w twoich pracach rzadko znajdowałam błędy, a jeśli już to jedną. Pociesz się, że ja mam to samo. Zaczęłam w wakacje nową serię i nie mam kiedy napisać kolejnej części. Uroki trzeciej gimnazjum, nie ma co. W kółko testy z 1, 2 klasy albo niezapowiedziane kartkówki. Do tego dwie olimpiady i trzy literackie konkursy, a ja się o to nie prosiłam, tylko mnie wrobiono. Trzymaj się dzielnie, wspierać się musimy i nie dawać tym belfrom! ;*
Hej ;* Jest juz ostatnia część "Aniołka", przeczytasz? Oczywiście, jeśli będziesz miała czas ^^
Napisz do mnie na gg :) Chciałabym pogadać - 4477545.
Generalnie z tą niespójnością chodziło o to, że w niektórych zdaniach ich poszczególne człony nie kleją się ze sobą i naniosłabym jakieś poprawki. Oczywiście nie chodziło mi o edycję całych zdań. Mam nadzieję, że to wyjaśnienie coś Ci dało, ale nie czuję się za dobrze i przepraszam jeśli to wpływa na jakość mojej pracy.
Jestem chora i nie wiem, czy dam radę, ale spróbuję :)
Napisałam następną część "Aniołka", zechciałabyś przeczytać? ;*
Nic się nie stało:) napisz o wrażeniach jak coś, dobrze?:)
I jak? Przeczytałaś poprzednie części?:)
Jestem dziewczyną ;) Nie uraziłaś mnie, dzękuję za komentarze, wiele dla mnie znaczą ;*
No tak, sam nie wiem... Może jakaś wewnętrzna potrzeba
Okej, będę czekała z niecierpliwością ;).
Kiedy dodasz kolejną część? Stęskniłam się za Ann! Smutno jakoś bez niej...
Oczywiście, już zmieniam :0
części XXIII nie ma w poczekalni... może wyślij jeszcze raz, bo nie doszło chyba.. :)
Kurcze, teraz jadę za miasto, ale będę wieczorem i od razu biorę się za ocenianie. Ja też dodałam moją część ;)
Ooo, to fajnie, lubię zwroty akcji. To oczywiste, że pokażę ci efekty, tyle, że dopiero jutro lub pojutrze, ponieważ teraz dopracowuję kolejną część 'Akordów codzienności'. Ja również szykuję niespodzianki. ;D
W takim razie musisz mi podać dokładną datę dodania tej części, bo będę się pchała rękami i łokciami, żeby ją ocenić. Co do schematu - nie martw się, podobieństwa się zdarzają. Po prostu sobie to przypomniałam i wspomniałam, ot tak.
A 'Mięta i dym' szalenie mi się podoba... Może nawet ułożę o tym haiku, jak mi pozwolisz. ;)
Już poprawiałam, bo Ironiczna jeszcze nie ma takiej funkcji, a przeoczyłam coś? :)
Nie ma za co, już zmieniam :)
Imbir
18 08 2010 (13:49:52)
Jasne, chciałam się tylko upewnić czy mam rację - teraz neologizmy w modzie, więc może miał być to taki wytwór słowny. ^^ Ale skoro nie, to już zmieniam, załatwione. ;)
Imbir
18 08 2010 (13:46:24)
Czy w tytule Twojego nowego opowiadania nie powinno być "luKrowanej popkultury"?
Z tym rozleniwieniem chodziło o to, że kiedyś Ann uważała to za coś złego, a teraz sama się temu poddaje właśnie przez Smasha. Nie osiadasz na laurach, ja tylko się ubezpieczam na wszelki wypadek :)
Dobrze, że mi wyjaśniłaś. Mój błąd, przepraszam i dziękuję, że mi napisałaś jak jest :)
widziałam go w wielu wierszach, chciałabym wiedzieć skąd Ci się wziął i co tak naprawdę oznacza w twoich weirszach.
o co chodzi z pentaptykiem?
Nie ma w panelu tej pracy. Każdy popełnia błędy. Ważne, żeby się na nich uczyć ;)
Jeśli chodzi o odstępy w dialogach, nie wygląda to estetycznie, jeśli piszesz "-Cześć" - to taki przykład. Po prostu oddzielaj myślniki od wypowiedzi. Przecinków brakuje najczęściej w miejscach oddzielających zdanie nadrzędnie złożone od podrzędnie złożonego, albo po zastosowaniu imiesłowu. Cieszy mnie to, że zainteresowałaś się tym, co jest źle i dopytałaś, widzę u Ciebie chęć doskonalenia samej siebie i podziwiam to, bo nie zdarza się to często u użytkowników. :)
Nie, moje nastawienie do pracy się absolutnie nie pogorszyło, a jeśli już, to polepszyło, bo wyjaśniłaś mi coś, co wydawało mi się niedorzeczne, to był mój błąd, nie Twój :)
To zupełnie zmienia postać rzeczy. Przepraszam, że na źle odczytałam sens, ale naprawdę łatwo było się pogubić w treści. :)
jazzu
21 07 2010 (08:13:14)
Wybacz:) już się zrehabilituje:) nie zawsze wchodzę w profil, by spojrzeć, czy jest autor czy autorka:)
Byłabym wdzięczna, gdybyś wstawiała wiersze powoli, bo obecnie w panelu mamy 3, a prosiłabym wstawiać kolejny po skomentowaniu już wstawionego. Po pierwsze ułatwi nam to sprawdzanie i będziemy mogli być bardziej obiektywni, a przesyt drażni. Uszanuj moją prośbę i pozdrawiam
Dziewczę, jak poczekasz chwilę to skomentuje wiersza Twego ;p
jazzu
18 06 2010 (21:29:34)
Jakby nie patrzeć teraz to już dziadki, ale dają radę i pokazują, że stary dobry rock nie umiera:)
jazzu
18 06 2010 (21:17:03)
Nei ma za co, w komentarzach zawsze jestem szczery, a scena tamtych lat hmm Nirvana Guns'n'Roses(bodajże) i inni podobnie jak raperzy lat 90 i zaczynający karierę w tamtym roku, z reguły marnie kończyli, aczkolwiek Slash nagrywa do dzisiaj:)
Och no tak, zapomniałam o Aerosmith:) Widzę w Tobie dobrego ludzia xD
Taaak, kłania się fanka Gunsów, dobrego starego Dżemu, Roda Stewarta i jego koncertu w Royal Albert Hall z piosenką 'You're in my heart', Crowning Crows, J. Mraza, M. Peszek i wiele by wymieniac. Hm widać po tych wykonawcach że nie mam sprecyzowanego dokładniej dokładnie stylu:) ale rock się wybija
A - Axl Rose?:) Piosenka rzeczywiście niesamowita. Ja natomiast ostatnio zasłuchuję się w "Estranged". Z początku jest niesamowity wydźwięk bezbronności. Ogólnie lubię gunsów.
Dlaczego akurat mi? Jestem takim samym czytelnikiem jak reszta, a to że napisałem taki, a nie inny komentarz świadczy tylko o tym, że wiersz mi się podoba. A dziękować powinnaś sobie, a nie mi, bo to nie ja stworzyłem ten tekst:)
To po sąsiedzku ;D Witam witam ;)
Mam pytanie. Czy "Życie zaczyna się, gdy zapominasz, którego dziś mamy..." to jest jakaś pierwsza częśc, którą zamierzasz kontynuowac?
Nie wiem jak napisać komentarz pod pracą ;), więc piszę tutaj. Chodzi mi o ,,Urywki wyrwane z życia". Z pomysłem i uczuciem, ale znalazło się kilka błędów, zaczynając na interpunkcyjnych, a kończąc na stylistycznych i, o ile pamiętam, składniowych, drobne logiczne. Ale jak mówiłam - przyjemnie.
a poza tym chodziło mi o:
"miałeś rację, autorze!" ;DD
to przez ten mylący nick ;D
No cóż, po prostu mówię to co myślę ; )
Nie masz mi za co dziękować ; )
Z niecierpliwością czekam na twoje kolejne prace ;)