Tak jakby, staram się, ale nie bardzo mi to wychodzi. Najprawdopodobniej będę musiała zacząć raz jeszcze, w przyszłym roku.
Faun
29 12 2011 (16:13:30)
To prawda, w dodatku metaforycznie widać jest wszędzie ;)
Sprzedałam aparat (czego teraz baaaardzo żałuję), i pozostał mi tylko analogowy. A jak wiadomo, do tego nie mam serca, żeby chodzić z nim i pstrykać. Przy analogu jest miejsce tylko na przemyślane ekspozycje, niedługo powinien skończyć się film (bo mam zepsuty przy aparacie licznik klatek), więc jak coś wywołam, i coś z tego wyjdzie, to wrzucę na diga.
A ty co porabiasz, duszyczko, oprócz grzania się w kocu?
Nadal, choć już nie tworzę, więc nie pojawia się tam nic nowego.
Jak całe życie - smutno, powoli i melancholijnie. A u Ciebie, słodka moja przyjaciółko?
Chcę Cię mieć przy sobie, dlaczego jesteś tak daleko? To nie fair, los zrobił mi psikusa!
Faun
29 12 2011 (10:44:32)
Ciekawy pomysł, dołożę jeszcze ciepłą herbatę z miodem, dziękuję ;)
Faun
28 12 2011 (18:06:40)
Jakoś tak za bardzo wieje nią.
Faun
28 12 2011 (15:46:58)
Masz jakieś tabletki na oczyszczenie z melancholii?
Totek
28 12 2011 (14:21:27)
Dziękuję :)
Macham do Ciebie melancholią ze szczyptą radości i nadziei, mój kocie.
Faun
26 12 2011 (13:46:27)
Rudy kotku powiedz przecie, któż jest najfaunowniejszy na świecie ^^
http://www.youtube.com/watch?v=5w2U4h9yCA0&feature=autoplay&list=PL4A52ED52B272A06E&lf=plpp_video&playnext=1
wpadnę by Cię zabrać. tak uczynię.
Odzywaj się, najsłodsza moja duszyczko, i ucałuj ode mnie tego, który daje Ci ukojenie. :)
Kradnij kradnij! Ja mam przez kablówkę, ale ostatnimi czasy działa mi tak, jakby chciał, a nie mógł. Mam ochotę zrobić gorące kakao, kupić wełniane rękawiczki, wziąć z domu najcieplejszy koc i przyjechać do Ciebie, żeby wspólnie obejrzeć jakąś żałosną, melancholijnie świąteczną, komedię romantyczną. A potem byłyby plotyyyyyyyy!
Niesamowicie dużo! Dlaczego nie masz stałego internetu? A u Ciebie się coś zmieniło, mój rudy kotku?
Stęskniłam się za Tobą bardzo!
nie stop za stop dużo stop stopów stop ? stop
Czyżbyś mnie, rudy kocie, nie pamiętał? :P
cudzy
15 12 2011 (19:56:38)
Mirko, Mirko ! Umieram ! ;(
cudzy
05 12 2011 (21:52:02)
Wspominałem ... ;p
cudzy
02 12 2011 (23:36:51)
WPMT, takie .. Kiedy to było ... ;p
cudzy
29 11 2011 (17:43:32)
Mirko, Mirko !! ;p
Nie będzie bury ;) dzięki, że skomentowałaś tamten wiersz. Jak dzień?
Sofie
18 11 2011 (12:13:20)
http://wpmt.pl/prace/wiersze/pieklo-16631 mamuniu, możesz rzucić okiem na mój niedorozwinięty wiersz?
<oddtula> muszę wrócić do Witkacego, przepraszam :*
Rudy Kotku, proszę Cię bardzo o wystawianie ocen do prac :* I jeszcze w Opolu nie chce padać śnieg. I podeślij mi coś do słuchania, na pewno czegoś słuchasz ;)
Dziękuję za ocenę i ten komentarz, na pewno dużo mi pomoże ;) Tak? Poświatowska to też i moja ulubiona poetka :D kurcze, fajnie ;)) no to jeszcze raz dzięki za te słowa i myślę, że następna praca wyjdzie mi lepiej. Pozdrawiam ;)
Faun
14 11 2011 (22:25:56)
No widzisz, a ja zawiedziony czekałem ;p
Faun
14 11 2011 (22:18:26)
Ale za to w Sobotę byłem imprezować i skończyłem się bawić dzień później 0 13 ;D
Faun
14 11 2011 (21:56:27)
Bezpłciowo, dzisiejszy dzień był ewidentnym obojnakiem jak dla mnie ;p
Faun
14 11 2011 (21:35:11)
chcę zatrzymać swój świat w pętli/tak go słuchać w głębi/aby próżnia cierni/była jak słów pamiętnik........coś takiego wymodziłem, te łamane kreski oddzielają wersy, których jest 4. Mniej więcej takie są refreny, które się przeważnie bisuje ;p
Faun
14 11 2011 (20:46:00)
Refren tekstu hip hopowego? Utrudniasz zadanie, można spróbować ;p
Faun
14 11 2011 (20:21:27)
O Boshe, nie potrafię takiego czegoś tworzyć, kiedyś napisałem piosenkę i sobie obiecałem, że nigdy więcej ;p
w domu się podziewałam, wciąż jeszcze się podziewam do 14:30. napiszę z Opola maila, teraz mam na głowie o tyle spraw (pokazuje rękami) do ogarnięcia.
Wiem, że mail, ale Dawid dzisiaj pojechał i jestem w proszku. Przeczytaj ten wiersz Dawieda. Starałam się być obiektywna, ale może odebrałam to osobiście? Co o nim sądzisz?
Faun
13 11 2011 (16:00:05)
Co by ten portal zrobił ze mną, gdyby nie redaktor Ilveran, dzięki ;p
Faun
13 11 2011 (15:25:18)
nie obrażę ;)
Faun
13 11 2011 (15:07:22)
Po tylu dniach czekania, to chyba pajęczyny są zamiast treści ;p
Faun
13 11 2011 (14:47:48)
Może boją się postawić 2 ;D
Faun
12 11 2011 (19:10:45)
O rzesz Ty Fiono(znaczy się Ilveranno) O_* no nic, najwyżej Cię odbiję. Znam osła(jego smoczycę) i kota w butach, spokojnie ;D
Faun
12 11 2011 (18:48:35)
Nie ja wybierałem ten drugi(aczkolwiek podoba mi się tutejszy bajzel ;p).W tym pierwszym zamieszkam, jak przyjadę do Ciebie na rumaku i porwę ;D
Faun
12 11 2011 (18:24:36)
a tak na poważnie to Pogwizdów 394, 37-126 Medynia Głogowska. Tzn. to mój adres, ale kolega jest sąsiadem, więc numer różnicy ;p
Faun
12 11 2011 (18:18:03)
Faunolandia 666, przy ul. Gorącego Fauna 13 ;D
Faun
12 11 2011 (18:12:58)
Chodź, chodź ;)
Faun
12 11 2011 (18:08:35)
hmmm wieczór...za jakąś godzinę idę zdemolować razem ze znajomym jego własny dom...tzn ma wolną chatę ;p
Faun
12 11 2011 (16:48:00)
Oj tam wymuszonej, z wnętrza wychodzą słowa, które się czuje, a nie chce czuć ;)
Faun
09 11 2011 (22:24:36)
Masz vel Kotwico obiecaną dedykację ;p
Nooo czasem gadam głupoty heh
Cześć, dzięki za obiektywny komentarz, wiesz ja nigdy poetą nie byłem i nie będę, bardziej jestem zwykłym amatorem, gdzie raz na jakiś czas, napisze jakieś bzdety;]. Jeszcze raz dzięki za komentarz i pozdrawiam.
Faun
07 11 2011 (22:37:57)
Tego nie potrafię, choć dzisiaj na siłowni odkryłem nowy rodzaj śmiechu...goblinowy. Nawet melodyjnie brzmiał ;D
Faun
07 11 2011 (22:17:11)
och ach schrupałbym Twój język, w którym litery szeleszczą, jak nuty w pieśni...yyy tzn dzięki ;)
Faun
07 11 2011 (19:52:45)
Odkurzyłem pamięć i pomyślałem, że wpadnę do poczekalni...zILVERANujesz mnie? ;p
Faun
07 11 2011 (00:28:27)
Ja byłem wczoraj na imprezie w miejscu o szczytnej nazwie Carpe Diem. Wróciłem o 4 w nocy, ale to nic...jak w pewnym momencie przy całej gammie współczesnej tandety puszczono Wehikuł Czasu Dżemu, to się prawie popłakałem ze szczęścia ;D dobra uciekam...padam...muszę zasnąć...także buzi buzi faunu faunu pa ;) ;)
Faun
07 11 2011 (00:02:58)
Nom, ja słucham cały wieczór Rycha Riedla, więc dość się już zBLUESowałem, a samotność? Cóż...przytoczę cytat: "mówią na nich skazani na samotność/ ci co wybrali ból, aby prawdy dotknąć/ mówią na nich skazani na istnienie/ wędrowcy ciszy w pogoni za przeznaczeniem" ;)
Twoje komentarze, czasem są lepsze niż wiersze, z mojego punktu widzenia. Czasem one prędzej uzależnią, niż sama twórczość hehe. A tak do rzeczy, coś mnie zaintrygowało w twoich komentarzach, mają to coś...(swobodę, intrygę, pewność słowa).
Faun
06 11 2011 (23:44:40)
W takim razie też pozdrów ode mnie Subtelną Kingę i życz jej faunowych snów ;) Świeczka i długa noc...romantycznie brzmi ;) z tą wiarą to bym nie przesadzał, marny użytkownik ze mnie, żaden bóg ;)
Cześć, pisze bo może to dziwne, ale musze powiedzieć, że piszesz zajebiste komentarze ;] dawno takich nie czytałem...z iskrą intrygi jak i normalności;] Pozdrawiam Robert.
Faun
06 11 2011 (23:28:48)
e tam, nic takiego wyróżniającego się nie robię. Małe macie kolejki(to nie warunki dla mnie ;d), widzę nowe twarze w redakcji, krótko mówiąc nie czuję się potrzebny. A za uśmiech dziękuję, ostatnio go gubię za bardzo ;* yyy a mieszkam w okolicach Rzeszowa, w zabitej życiem i dechami wiosce, nad stawem, z którego ostatnio spuścili wodę, bo poprawiają zaporę po powodzi sprzed roku ^^
Faun
06 11 2011 (23:15:17)
Pomimo bezrobocia, jednak staram się prowadzić intensywny tryb życia ;) Na razie muszę się uporać z problemami i samym sobą, a potem to czas pokaże ;)
Faun
06 11 2011 (23:03:23)
Cóż, najwyżej będziesz mieć mnie na sumieniu...zawsze chciałem zwalić na inną osobę powód mego upadku ;p a życia? Nom, sama pasja, z tego zastania kości i nic nierobienia ostatnio za uchem znalazłem pajęczynę...myślisz, że to znak? ;D
Faun
06 11 2011 (22:56:06)
Skończyłem karierę na licencjacie, wiesz byłem zbyt mądry by męczyć się dalej, w efekcie czego teraz staram się zmienić status z bezrobotnego na coś bardziej mnie satysfakcjonującego. Mi też smutno...widzisz, zawsze twierdziłem, że do siebie pasujemy, a Ty nic ;D
Faun
06 11 2011 (22:48:05)
Smutek to blizna, a blizny zostają. Alkoholem natomiast można jedynie zamknąć sobie oczy, by na nie nie patrzeć ;p ale mianowanie Cię panią Faunową całkiem mi się podoba, to zaszczyt nieprawdaż? ;p
Faun
06 11 2011 (22:41:01)
hmm prócz depresji, nadużywania alkoholu, papierosów i nieudanego życia to chyba tak ;D błagał nie będę, bo powinnaś wyjść za mnie, to byśmy zapomnieli o tęsknocie ;p
Faun
06 11 2011 (22:29:14)
Mnie tęsknota wyniszczyła od środka, miłości ma ;)
Zoso
06 11 2011 (22:15:36)
niech będzie wola damy:)
Ismo
06 11 2011 (17:55:46)
Doceniam szczerość, za szczerość nie będę nikogo, potępiał. Ech... w sumie jesteśmy dorosłymi ludźmi, i nie czepiajmy się już więcej pierdół, ok? Każdy powiedział swoje, do każdego (myślę, że raczej tak) to dotarło. Mam nadzieję, że poprawa będzie ogólna. :)
Ismo
06 11 2011 (17:43:42)
Pogłębił się. Wiedzą trzy osoby, jakby co niektórzy częściej odwiedzali poczekalnię, to więcej osób byśmy w to wciągnęli. Mało tego, nie chcę się kłócić, ale skoro w poczekalni są tylko 3 wiersze, to dlaczego robisz z Tego aż taki problem? Rozumiem jakby ich było 20-30, ale nie K***A 3 wiersze. Mało Tego, nikt nie dziękuje mi czy też Krzyśkowi albo Robertowi, że od dłuższego czasu odwalamy większość roboty w poczekalni, więc skoro jest nas zwykle trzech (bo większość redakcji zagląda na portal odświętnie), to po co kolejność w komentowaniu? Skoro dzielimy pracę między sobą? Na prawdę miło by się nam zrobiły gdyby więcej osób wykazywało takie zaangażowanie co my... (na prawdę nie chcę się kłócić z nikim).
Ismo
06 11 2011 (17:32:39)
nie zmieniło się nic, tylko jest taka mała dygresja, że od kilkunastu dni, ja Zoso i RobertKalinowski, staramy się prawie co wieczór zerować poczekalnię, więc Yebiemieto, który wiersz skomentuję pierwszy a który ostatni, jak zwykle bywa tak, że poczekalnię doprowadzamy do stanu "0". Teraz czekam, aż wróci Zoso i bierzemy się do pracy. Więc zmiana jest taka, jak robimy to robimy wszytko i dzielimy się pracą po równo.
Ta-ak. Szczegóły w mailu. W zasadzie po staremu ;)
Cat Power jest ze mną od... "zawsze". Kocham Cię, Palcu.
Mam grzane wino... wystarczy gorące utulenie... Jak Twoje serce na emigracji? Napiszę coś więcej jutro, a teraz muszę wyleżeć. Ugłaskać ten wieczór tęskniący.
Yhym... już emocja jest w poczekalni...
Dziękuję cieszę się. Do zobaczenia! :)
Dopisze do niego jeszcze trochę i edytując dodam dopisane fragmenty.
Dziękuję, to miłe. Dodam po 21, jak minie limit. Na razie dałam cząstke opowiadania, abyście wytknęli mi błędy, abym wiedziala czy dalej pisac. To mój debiut w prozie.
Haha, no tak, ale nie martw się to była miła groźba :D. Luzik, ja dzisiaj dodam erotyk, inspirowany komentarzem Zoso do mojego wiersza pt."Rejsem ostatniego tchnienia". :)
Ależ proszę :)! Chyba, zacznę Cię czytać - i to jest groźba :D haha. Chyba zrobie sobie z poczekalnią przerwę, skomentowałam dzisiaj sporo wierszy i jedno opowiadanie, wymiękam, już mi się słowa płączą... ale jestem usatysfakcjonowana :)
No, masz rację, też tak robię, ale zrobiłam w tym wypadku wyjątek, no i dostałam za swoje.
A ja się wkurzyłam, bo napisałam do Twojego wiersza komentarz i kurde padła mi przegladarka i usuneło ; /
Pomogłabyś mi z poczekalnią, mało zostało tekstów, warto ja dzisiaj skonczyc. :)
Dziękuję, równiez życzę! Ano, dobrały! :D
A u mnie brak czasu, wiele się dzieje w moim życiu ostatnio. Mam brzydko mówiąc "kupę pracy". Pozdro :)
Hah miło mi. A przyznam, że pierwszy raz Cię widzę na portalu. I ja się cieszę, że mam taką współpracowniczkę jak ty. Chyba dzisiaj całą poczekalnię zrobimy. hah :)
Hah, no widzisz! Wiesz, jest u mnie chłodno, ale kubek gorącej kawy, daje nie tylko kopa, ale również poczucie przyjemnego ciepła, może chcesz filizankę? Kurcze, przyznam Ci, ze od dawna nie byłam tak tutaj aktywna i chętnie sie udzielala. Pozdro, miło, że się odezwałaś! :)
Zoso
03 09 2011 (19:50:44)
czytałem Martynę, a ukrwienia tylko w Empiku z pół godziny - Martyna wygrywa...przeczytałem w jedną noc.
Dzięki Twojemu komentarzowi do mojego wiersza uśmiechałam się cały dzień. Pięknie dziękuję.
Dobrej nocy.
Właśnie tworzy się mail :* special for you!
Nie musisz, czuję. Gorsza od nieodwzajemnionej miłości jest tylko nieodwzajemniona tęsknota. Tak mi się nasunęło. W kontekście, wiesz jakim. Też tęsknię.
Piękna, jeszcze trzy misie się ostały, częstuj się. Choćby rano. Mój oddziałek pięknie się dziś spisał, nieprawdaż? Aż się miło pracuje, gdy robota wre. Do rana!
Mari, pilne! Szczegóły na poczcie.
Mari, znikam na 10 minut - babcia żąda chleba, więc żeby nie było igrzysk, pędzę (chętnie...) do piekarni. Czekaj na mnie!
A mnie dobrze. Sporo obowiązków i mało chęci :)
Zoso
03 05 2011 (20:47:56)
Jest deszczowo, mgliście, zimno i roznosi się zapach wiosennej trawy - mieszkam na wsi, do lasu mam kilka minut drogi. Klimat Wiśniewskiego rodem z "Martyny" jest mi bardzo bliski. Dlatego pochłonąłem ją w sekund parę. Świetnie to brzmi - pochłonąłem Martynę. Niezły początek wiersza. Swoją drogą grzane wino brzmi bardzo apetycznie trzeciego maja, jednak do lipca powinno dojrzeć. Miłego życzę również, w szczególności taką deszczową porą. :)
Zoso
03 05 2011 (12:06:40)
Dzieńdobrowanie jest równie ciekawe... Szczególnie w dni, kiedy możesz cały dzień spędzić w łóżku, oglądać jakieś kompletnie banalne filmy, słuchać deszczu bijącego o zaparowane szyby i nie myśleć o niczym - tak jak dzisiaj. Dla mnie jednak słowo "dobranoc" jest czasem bardziej pewne. Noc rzadziej od dnia bywa zła. Słyszymy słowo "dobranoc" i mamy pewność, że może jeszcze kilka kawałków Doorsów, może ostatnia szklanka mleka i uśniemy spokojnym snem. Po "dzień dobry" możemy tylko marzyć, by był dobry faktycznie - taki jak sobie 'wymarzamy' przy porannej kawie. Czego życzę parę minut po dwunastej... i wracam do łóżka:)
Zoso
02 05 2011 (23:05:32)
Możesz wyszeptać, ale podczas mojego snu. Wtedy będą duże szanse, że w świadomym śnie Wiśniewski do mnie zawita, a ty będziesz główną bohaterką jednego z opowiadań;) Powiem ci, że na końcu "Nervosy" poryczałem się jak małe dziecko - dokładnie, gdy okazało się, że umarł. List też był niesamowicie przesiąknięty emocjami. Swoją drogą "Kochanka" również bardzo mi się podobała. W każdym razie...mnie też już kiepsko idzie układanie zdań więc dobrej nocy po raz niezliczony.
Zoso
02 05 2011 (22:46:17)
Również go zaobserwowałem i właśnie przez niego otwarłem pana Janusza. Zespoły Napięć;), również lubię noc - momentami bardziej od dnia.
Zoso
02 05 2011 (22:18:26)
doskonale wiem o co ci chodziło:) niestety ostatnio moje wyczucie pozytywnej ironii przeradza się trochę w niechciany egoizm... - na świerzbienie rąk najlepszy wyrobiony już ołówek, kartka papieru i pół nocy pisania:)
Zoso
02 05 2011 (22:14:07)
(nawiasem mówiąc, wybrałem jednak Wiśniewskiego)
Zoso
02 05 2011 (22:12:03)
jej! Nie skojarzyłem, że 7 kroków oznacza 7 wierszy:) ja lecę na film w każdym razie. Skomentujesz jak będziesz mieć ochotę i czas;) Mnie się nie spieszy - dla zapalonego świra na punkcie geologii...czas "człowieczy" jest tylko drobnym ziarnkiem piasku pośród całej plaży wszechświata;) Miłego wieczoru!
Zoso
02 05 2011 (22:06:08)
jakże długie owe kroki? :) milowe?
Zoso
26 04 2011 (22:27:29)
(zapomniałem, "Martynę" pochłonąłem w jedną, długą noc w formie ebooka - łatwo znaleźć np. na chomiku) ;)
Zoso
26 04 2011 (22:25:30)
Słodkość może być bardzo kusząca. Jednak musi tylko delikatnie ściekać z kącików ust, niźli wypływać litrami bez jakichkolwiek zahamowań. Przepraszać mnie nie masz jakichkolwiek praw, bo przecież... liczy się jak sama wspomniałaś kilkoma literkami - komentarz, a nie ocena. Propozycja z Wiśniewskim bardzo interesująca... i jako pierwsze zaliczę chyba właśnie "Łóżka" (czytałem fragment w krakowskim empiku i potem musiałem biegiem lecieć na pociąg) - jakkolwiek ten związek zabrzmiał po dwudziestej drugiej:) Aktualnie jednak czekają na mnie pachnące, stare i potargane dwie księgi "Anny Kareniny", które za momenty dwa zacznę napastować moimi sennymi oczyma. Uhm... ciekaw jestem ile razy można życzyć sobie dobrej nocy:)
Zoso
26 04 2011 (20:54:06)
Ach, ostatnio nie mam wiele czasu na poezję jeśli chodzi o pisanie. Myślę, że w wakacje popiszę więcej.... i wtedy poruszę najdrobniejsze fragmenty twojej subtelnej wyobraźni ociekającymi lipcowym miodem wersami:) Co do Wiśniewskiego... czytałem "Martynę", miałem ochotę na "Łóżka", jednak ostatnio bardziej zachwycam się Tołstojem i trochę starszą literaturą. Książki a'la J.L.W. bardziej wolę czytać w wakacyjne, gorące noce; gdzie mogę do rana siedzieć przy lampce lub świeczce. Może wtedy wezmę w opalone łapy "Samotność...", albo jakąś inną pracę Wiśniewskiego. To tak nawiasem mówiąc. Co do twojego komentarza - dlaczego miałbym odebrać negatywnie? Całość była bardzo miła, oprócz (bleh!) słodkości:) Dobrej również po raz drugi ;)
Zoso
26 04 2011 (20:31:06)
Jasne, że autentyczność w słowie przekazywanym najważniejsza! Dobry wieczór:) Widzisz, jeśliby zbudować taki mały wskaźnik emocji podczas pisania tekstu - to ich natężenie podczas pisania tej właśnie pracy sięgnęłoby maksimum. Sam nie przyznałbym tutaj oceny wyższej niż 4 jeśli chodzi o schematyczne ocenienie, że tak to nazwę - nie jestem jednak zwolennikiem ocen wszelakich. Wiersz miał służyć raczej jako coś na wzór poetyckiego pamiętnika; bardzo ważnego i ciekawego dla mnie dnia. Swoją drogą dzięki za ocenę, bo ostatnio moje prace były oceniane ciągle przez 2-3 te same osoby. W oczy rzuciło mi się słowo "przesłodzenie", którego nie znoszę i staram się unikać styczności z nim jak ognia. Idąc dalej - słodkość to takie małe przekleństwo czasów, w których mamy okazję chodzić po Ziemi. Być może dla obiektywnego czytelnika, tym bardziej kobiety - w wierszu można znaleźć elementy słodkości, albo inaczej..."zamydlania oczu" jak to ładnie nazwałaś. Nie miałem jednak takiej operacji w najskrytszym zamiarze, żałuję jeśli tak faktycznie wyszło. Dobrej nocy:)
Moja Redaktoreczka wróciła! :*
Witaj znów w gronie redakcji :)
Kraków! Kraków! Kraków! tralalala!
Dziś zapowiada się leniwie, z muzyką spokojną w słuchawkach, z pisaniem. Trzymaj mi się tam, Misiu! :*
"Między ciszą a ciszą..." nanana... jutro pobudka o 6, o zgrozo! branoc, napisz mi maila po... no, wiesz po czym:*
Tak, dzisiaj wyjątkowo zimno. Ścisk, Palcu!:*
Cieszę się, że przypadł do serca:)
A jak Ci się podoba wiersz?
Wstawiłam wiersz, między innymi dla Ciebie:* zajrzyj
Wchodzę a tam mail. Dasz wiarę?;p Dziś tylko na chwilkę jestem, jutro odpiszę ;* Już się dosłownie napaliłam na Łóżka, kurczę, a byłam dziś w empiku! i nie widziałam! toż to powinni na wejściu każdego z osobna o tym powiadamiać;D zmykam Kochanie, pogodnego wieczoru;*
Nie, weszłam na chwilę zajrzeć, co słychać na portalu :)
u Ciebie też? przeczytałaś maila?
Tak jest! Uciekam do siebie, do obowiązków <ble> Miłego dnia Kochanie;*
Leniwie, mrr. Cały tydzień byłam odcięta od neta, o; a w tym momencie grzeję tyłek w wygodnym fotelu mojego D i słucham 2cztery7. A w Tarnowie jak?
W brzuchu to dziś lepiej zrób miejsce na pączusie;D
No ja też tak SE rozkminiam to, bo przynajmniej jesteśmy niezależne, nikt nam nie każe komentować, a wciąż może sobie pisać :D tutaj, o;p
buziaki trzy sobie szły :D w pięty!!! lov ya, bejb :D
Mrr, fiolet;D Lubię to! To zmykaj, zmykaj Maleńka, miłego popołudnia ;**
Wow, to ja chcę wszystkie szczegóły znać;D Maleńka, nie zechciałabyś czegoś skomciać w panelu od AFP, bo ja bym się wzięła za QuercRa :)
;))) Coma mnie prześladuje wciąż... leniwie tak, mm. a u Ciebie?