Pytałam, bo pierwsze co mi sie kojarzy z Faunem (tudzież jego greckim przedstawicielem, Panem) to płodność (sry, musiałam).
Już Cię nie zamęczam , dzięki za wszystko ... Jeeeeeju! Mam nowego wujka ♥ ^^
Dziękuje za opinie pod wierszami . A z możliwości komentowania innych ,chyba nie skorzystam ;)
Pozwól, że walenie uczuciami pozostawię dla węższego grona oczu, czy też nosów w zależności jak rozumieć Twoją metaforę czy co to było :P
Właśnie tego bardzo często brakuje ludziom- wrażliwości na drugiego człowieka. Jeszcze raz przepraszam za to, że na Ciebie wyjechałam. Jestem dosyć impulsywną i wybuchową osobą, choć chcę, by wyszło inaczej, to czasem jest po prostu za późno. Wybacz. Kiedyś na konkursie indescyplinarnym zostałam zapisana jako ,,Nocoletta" ;)). Ciekawy nick- lubisz mitologię?
Też chciałam wspomnieć o tęsknocie ale nie byłam pewna czy wypada. A jednak! Wybacz moje czajenie się :p
A ja swoją edukację zakończyłam na maturze i póki co tułam się po obczyźnie, szukając tej ciekawości życia. Średnio mi to wychodzi :) a cała reszt po dawnemu. Czyli 70% czasu zajmuje mi śmiech. Czyli stary, sprawdzony sposób życia :) ale miło po takim czasie ponownie zamienić z Tobą parę słów :)
Uuups.. Chyba mam pierwszego wroga na tym wortalu. nie miałam zamiaru nikogo urazić, po prostu miałam dzisiaj ciężki dzień. zazwyczaj o wiele lepiej znoszę krytykę i jestem nieco bardziej sympatyczna .. MJ chyba mnie troche mylnie ocenił( okej, dobra. przyznam- wyszło trochę wrednie), ale mniejsza ;)). Postaram się dopracować wiersz ( a raczej bazgroł, raczej nie zdarza sie mi się nazywac tego czegoś poezją). Moje imie, tak szczerze mówiac, było zwykłą pomyłką. Mama chciała, bym się nazywała po prostu ,,Nikola", ewentualnie ,,Ania". Tata biorac pod uwage to pierwsze miał do wyboru (przy ustalaniu w tym takim urzędzie, czy coś xD) ,,Nikoleta, badz ,,Nikolina". Wybrał to pierwsze <ulga>.Notabene, mam brata w Twoim wieku ! ;D
Nie oceniam Twojego zdania, chciałabym tylko, byś je uzasadnił i dokładniej wskazał, w czym zawiniłam (jakby co, jestem blondynka- musisz na mnie brać poprawkę xD).Po prostu pomóż mi od strony warsztatowej ;D! Nie mów, że nie umiesz, bo po wierszach widzę, że owszem potrafisz. Co do tej wioski- też jestem z bardzo małej miejscowości. Duzo świetnych ludzi pochodziło z takich właśnie miejsc, wiec nie powinno być to dla Ciebie jakimkolwiek upośledzeniem ;))
Więc tym bardziej cieszy mnie Twoje istnienie z uwagi, że sprawia Ci ono nasilającą się przyjemność :) (że co? :P)
jakie Twoje losy, ogólnie pytając, a zarazem licząc na mniej ogólnikową odpowiedź? na tyle na ile Ci pozwala świadomość liczebności ślepiów, które to zobaczą
Hi hi rozumiem :) sam pewnie bym był ale już mi się ferie kończą i trzeba było usiąść do książek :)
A byłem pewny, że jesteś... Widocznie byłeś :) no nic. Poczekam aż jakiś redaktor się zainteresuje, wszak cierpliwość to ważna cnota :) a Ty przeczytałeś i nic, więc wnioskuje że nie przypadł do gustu :) Pozdrawiam
Czuję że zagoszczę tu dłużej :)
Btw. Jakby Ci się nudziło to mój nowy twór czeka w poczekalni :) od razu byś edytował to co napisałem w komentarzu.
Miło mi :-) teraz dostęp do poczekalni maja wszyscy, tak? Troszkę się pozmieniało
Witam starego znajomego :) Przyznam ze przyszedł dziś jakiś mail o Miss portalu i wzięło mnie na wspomnienia. Jestem tu też kuszony nieodpartą chęcią pobudzenia mojej od dawna już uśpionej weny(zakładając, że ona u mnie była kiedykolwiek rozbudzona - choć tli się nadzieja że tak). Miło tak powrócić na "stare śmieci" :)
napisałam do ciebie na gg, ale zero odzewu
:*** nie zapomniałam o Tobie ;-)
:) mi też się przyda. zarazki są bezlitosne
To może pozamykaj okna i drzwi. Pozbądź się przeciągu.
A co, zbytnio Cię przytłacza?
To prawda. I ludzie nie rozumieją, że jak umrze literatura, świat się nie pozbiera. Bo byle jaki serial/film potrzebuje scenariusza, a potrzebni są artyści z pomysłami, żeby jakoś to się kleiło.
To prawda. Dla pisarzy i poetów powinna być specjalna edycja.
Racja, po co się męczyć. A druga rzecz jest taka - jeszcze jakieś biedne dziecko dostanie mój wiersz na maturze i będzie się męczyć... po co?
Noc to (po wschodzie słońca) moja ulubiona część dnia! To tak, tak... Dzień dobry! :)
Ty zdobędziesz za obie. Ja się będę chwalić, że mam znanego kolegę. I wszystko pięknie :)
Nie zdobędę Nobla. Nie, powiem: 'to dzięki Faunowi z rzekozlewu i spółce'.
Zazwyczaj ich multum. Mojej aktualnej polonistce bardzo zależy na tym, żebym wysyłała prace. Ale nawet nie chodzi o sam rozwój, o moje sukcesy. Ja czuję, że ona po prostu chce się pochwalić. Nie wiem czym, bo to przecież nie jej zasługa. To ja piszę. Żadna polonistka nie jest w stanie tego nauczyć.
Dalej mam ten problem. Ta polonistka uczyła mnie jeszcze rok temu. Twierdziła, że jak ktoś ma iksa w imieniu to jest snobem. No i kochała pieśni mnichów.
Masz rację. Uciekam tam każdej nocy. Tylko dzisiaj teleporter siadł i trafiłam na szkołę z moją straszną byłą polonistką.
Tak jest. Ale cóż. Pozostaje nam tylko się z tego śmiać i pisać świetne prozy/dramaty parodystyczne.
Jeden taki osobnik nam wystarczy. Jeszcze by go wieszczem ogłosili i musiałabym się męczyć na maturze.
Oj, miał. I pomyśleć, że to dziecko jest z mojego rocznika. Wstyd. Dla takich powinni zalegalizować aborcję.
W tym przypadku lepszy będzie Justin Bieber. On Cię nauczy, jak się przechodzi przez drzwi obrotowe.
http://www.youtube.com/watch?v=Yn1ITHvfpqk
Ale ja mam obrotowe. Nie widzisz? ;p
Ale ja i tak kwiatów nie lubię. Wchodź, wchodź :)
No to wracaj, kobiety się boisz? Groszka w dodatku : p
Tak, Faunie z rzekozlewu? :)
Legenda Ci to powie najprawdziwsza, że Faun co to go gryzie wsza najgorliwsza^
A ja chciałabym podziękować za komentarz. Miło usłyszeć od czasu do czasu słowa pochwały... ;)
cudzy
20 12 2011 (00:15:38)
Wybacz, zblokowałem się i myślałem, ze na profilu masz napisane, ze jesteś w wieku 42 lat ;p ... Dobra, uciekam Przemku ;) Do usłyszenia, miejmy nadzieję, bo na mnie czeka rozpalony Hous M.D i gorący niemiecki, a jutro o 6 już trzeba wstać ... ;) Do usłyszenia ;)
cudzy
20 12 2011 (00:11:17)
No szkoda, ale może kiedyś, kto wie ? Od naszej ostatniej rozmowy strasznie się postarzałeś ;p
cudzy
20 12 2011 (00:06:07)
Dziękuję na pewno się przyda ;)) A ty nie zamierzasz wrócić do redakcji ?? :> Gin wróciła, Tomasza (aubrey's) może uda mi się namówić, Marika, kiedyś może Sara, kto wie, jak to wszystko się potoczy . :))
cudzy
20 12 2011 (00:00:14)
Witam szanownego Fauna, Jestem, jestem od jakiegoś czasu, chyba koło tygodnia, może dwóch :)) Musisz przyznać, ze POEZJA Pana Edwarda zasługuje na to, żeby ktoś ją oceniał, osobiście czuję, że Bóg dał mi do tego powołanie ;p No i miejmy nadzieję, że wracam jako trochę dojrzalszy i mądrzejszy, ale to tak nawiasem ;) Miliard lat Faunie ;))
Ismo
19 12 2011 (22:52:49)
Dokładnie, czasami wpadam odwiedzić ojca w Pandemonium ^^
Ismo
19 12 2011 (22:22:34)
Jestem tradycjonalistą ^^
Ismo
19 12 2011 (19:34:56)
Bo wujek Raskolnikov mówił mi, że siekiera jest cacy ^^ a Ty wujku, jak uważasz? ^^
Żartowałem, zresztą jak w wierszu - wszystko na luzie. Ze mną jest tak, raz wesoło, raz smutek. Dzisiaj mam luz.Pozdrawiam
Ismo
19 12 2011 (01:31:35)
Wujek, kupisz mi na gwiazdkę siekierę? ^^
To już wiem, lecz zawsze myślałem, że można się wypowiedzieć
w obronie pracy:).Teraz jestem o niebo mądrzejszy. Początki są trudne!Uczę się i moim marzeniem jest czytać myśli autora. Nie zadowala mnie, gdy nie mogę powiedzieć, co on chciał powiedzieć.Dzisiaj męczyłem się nad wierszem i nie
mogłem go rozgryźć - dziewczyna pisała i tok myśli trudniejszy, bo różnica płci. Dziękuję, poradzę i myślę,że
jakoś się wydobędę z tarapatów.Miłej nocy życzę Edward
;
Powiem kiedyś spokojnie, niech wreszcie się uspokoi ta wojna.
Wiesz sam, że ja jej nie chcę i mam jej dość. Przez nią nie mogę pisać! Wybacz:) wiem, że jesteś fajn. myliłem się - nowy na portalu wiadomo. Jednak, sam wiesz ile prac wprowadziłem, a ile zostało utrącone z ... Chciałbym z tobą pogadać tak prywatnie i mój tel. jest otwarty(na mój koszt - bez obrazy).
Szanuję dobrych ludzi i wiem, że trochę samokrytyki powinienem
Przepraszam.Wiesz, że ja nawet nie znam wszystkich i mogłem się
pomylić. Nie pamiętam nawet trudnych pseudonimów. Jeszcze raz przepraszam, nie zrobiłem tego świadomie. Pozdrawiam Edward
Tyś jest najbardziej wysublimowane ze wszystkich wysublimowanych boskich dzieł, mój Faunie najukochańszy!
To swoją drogą, najdroższy, ale ja Ciebie uwielbiam tak szczególnie! :D
To ja Ci dziękuję, mój najsłodszy, za przepiękne cudo poetyckie jakie stworzyłeś!
Skomentowałam tę niespodziankę, mój słodki. :D
Poprawiaj, mój cudny Adonisie! :D ;* I wracaj do mnie szybko, bom nie wiem jak długo zdolna jestem wytrzymać w samotności!
Twoja słowa, słodkie niczym miód, wyzwalają we mnie chęć tworzenia, oblekania słowami uczuć mych do Ciebie! ;*
Wiem, że nie powinnam pisać takich oczywistych rzeczy, ale nie mogłam się powstrzymać, sam rozumiesz, prawo miłości. ;P
Zaspamuję Ci cały profil. :p
A wszystko to z dozgonnej miłości. :D
Znajdę, dopadnę, rzucę się na szyję! :D
A gdzie jest ta Twoja wieś? :)
Martini! Wczoraj wieczorem wypiłam ostatnią ćwiartkę Rosato. :P
Okres próbny, nie bardzo wiem na czym polega, ale liczę na to, że prędzej czy później ktoś mi to wyjaśni. :D Dużo się zmieniło tutaj od mojego ostatniego razu. ;P
Oh ah, piękny obraz, chyba o tym napiszę! :D
Na razie sprawdzę swoje siły na polu redaktorskim, bo mnie Pawlak nie chciał od razu wrzucać na głęboką, dyrektorską wodę. ;p No nie chwaląc się, byłam przy początkach WPMT. :D
Na razie sprawdzę swoje siły na polu redaktorskim, bo mnie Pawlak nie chciał od razu wrzucać na głęboką, dyrektorską wodę. ;p No nie chwaląc się, byłam przy początkach WPMT. :D
Nadal jest. To jest, że tak powiem, multikonto, za które teoretycznie powinnam zgarnąć bana. :P
Dziękuję już trzymam na wodzy swoje emocje . Pozdrawiam
Żegnaj Faun - przepraszam za wszystko i pozdrawiam . Jesteś super facet
Nie ma sprawy. Chociaz kompletnie nie rozumiem tej sytuacji...
Zoso
24 11 2011 (23:16:38)
też masz wrażenie, że dziwne rzeczy dzieją się na portalu? czy to tylko ja i moje listopadowe zwidy związane ze zbytnim zaczytaniem choćby w ot, romantyzmie?...
:) Przepraszam. Poprawię się następnym razem;p obiecuję.
Yhyym czyli demolowanie domu wyszło nieźle widzę:D kurcze, a miałam tam być;p
Ostatnio to ja mam takie ciągle^ kwestia przyzwyczajenia;p
:) głowa mi spuchła. o miłości to jeszcze gorzej. Dziękuję. A tak w ogóle jak minął dzień?
W tym czasie sama coś nabziumałam. Ale to jest koszmarnie trudne. Kolega tworzy kawałek i prosił o pomoc, a ja zbyt poetycko piszę;p
Nie pomagasz;p Jeśli chodzi o tą piosenkę o której myślę , to czytałam;p ale mi chodzi o tekst bardziej hip hopowy;p
Przemku? Napiszesz mi refren do piosenki miłosnej?
Bo trzeba mieć własne zdanie, jakby to wyglądało, gdybym miał chwalić i zarazem kłamać w żywe oczy...że coś mi się nie podoba? piszę tak jak chcę, w końcu wolnymi ludźmi jesteśmy i mamy "wolność słowa". Pozdrawiam.
Obrazisz się, jak Cię skomentuję?:p No wiesz, niektórzy woleliby usłyszeć opinię innego.
Ciekawe uzasadnienie i całkiem możliwe:D
Ciekawi mnie dlaczego wszyscy omijają Twój wiersz;p
Zoso
13 11 2011 (10:14:47)
yo! wybacz, ale miałem kilka dni outside'u - tak, to jakiś błąd, który już dawno temu obczaiłem. dam o tym znać komuś, kto się na tym zna;p
Już zostałam porwana przez innego śmierdzielka;p będziesz musiał jeszcze z nim walkę stoczyć;p
Pierwszy adres był ciekawszy;p co do tego na poważnie, wyczekujcie mnie;p
Podaj adres kolegi, wstawię się.
Nudzi mi się. Skomentowałabym Twój wiersz, ale chcę by go ocenił ktoś inny, więc muszę poczekać. A Ty jak aktywnie;p spędzasz wieczór?
Dziękuję za zakotwiczenie mnie w dedykacji;p wymuszonej, ale i tak będę się cieszyć:D
Dobrze Cię znowu widzieć na portalu.
Cześć, dzięki za subiektywny komentarz, pozdrawiam Robert.
^^ nawet zjadanie języka potrafisz opisać poetycko;p achh dwa smaczne wiersze pod rząd - satysfakcja dzisiejszego wieczoru osiągnięta:D brakuje może jeszcze jakiejś piosenki, która by we mnie trafiła.
Odezwał się... trzeba było powiedzieć, to też bym się może i wybrała. Na pewno! Na 100 pro-cent. ;p Dżem... przypomniałeś mi o mojej miłości. Trzeba odnowić nasze kontakty.
Dobranoc Przemek:) pachnących snów
Wyszłabym gdzie. Posiedziała w jakiejś knajpce jazzowej. Jeju. Od dawna nie miałam ochoty na taki wyskok;p
Ph;p nic nie mówiłam o boskości, dalej jesteś śmierdzącym Faunem, który nie może żyć beze mnie;p romantycznie swoją drogą. Samotnie. Trochę smutno:) Do tego jazz, blues i odpadam.
Ależ proszę. Chociaż to mogę Ci dziś dać. Tak trochę przez ekran i niewidząco, ale jednak. Co do innej kwestii - wzbudzasz wiarę;p ale ciii. Subtelna Kinga Cię pozdrawia, idąc spać, a ja chyba muszę zaczac szukać nowej świecy, bo noc jeszcze długa. Wiedziałam, że coś koło Rzeszowa! Wioska, dechy, staw bez wody. Trafię bez trudu:)
Przemek? Gdzie Ty w ogóle mieszkasz? Próbuję sobie przypomnieć i czarna dziura.
Dobrze. To w takim razie powodzenia. I uśmiechu. Myśl o mnie to na pewno Ci się poprawi;p;D a autorzy by skorzystali z Twoich komentarzy. Ja skorzystałam.
Żyje się łatwiej bez obwiniania siebie;p pajęczyny wszędzie się roją! Przypomina mi się pewne zdjęcie z wzniosłego kwejka;p Przemek, a może Ty byś wrócił tu, skoro tak masz dużo czasu? Co prawda nie ma kolejek dochodzących do 30 wierszy (stęskniłam się) ale jestem ja:D
Wiem... zniszczyłam nas. Bezpowrotnie... ;D więc mam rozumieć, że teraz zanudzasz się jak ja w domu. Jakież nasze życia są pasjonujące;p
Dla kogo?:D Dla Ciebie? Tak, zgodzę się;p smutek przejmujący... ach Przemek, ostatnio mi za smutno, dziś mam dobry nastrój więc wole o nim nie myśleć. A tak poza tym - jak na studiach. Hmm studiowałeś. Tak... chyba dobrze kojarzę.
jasne, to wpadaj do mnie teraz, poleczymy razem smutki, alkoholem pisząc datę ślubu;p i może odkryjemy cudowny lek na depresję! i będą tacy sławni śmierdzący Faun i pani przepachnąca Faunowa;D
Dlatego teraz przyszedłeś się zapełnić, błagać o szczątki choćby najmniejsze. Ja wiedziałam... Tak w ogóle wszystko w porządku?
Tęskniłam śmierdzielu. (nie obrazisz się prawda? ze względu na stare czasy?)
W takim razie trzymam kciuki nad "porządkami" ;)
E tam, musimy się pożegnać niedługo niektórymi redaktorkami, bo w wierszach to działają na krzyż 3 osoby tylko. To jednak pewne obciążenie jest, przez co na koniec dnia liczba tekstów w poczekalni rzadko wynosi 0. Co z kolei obniża liczbę wysyłanych prac. Na pewno byś się nie nudził ;) Na weekend mamy spotkanie małe we Wrocławiu. Z kolei liczę, że w listopadzie rozpoczniemy proces zakładania stowarzyszenia. Jeśli nie teraz, to może wtedy Cię namówię na powrót bo perspektywy działania będą o wiele większe ;)
Ale ja z tym powrotem to na poważnie :P
Zawsze miałem jakieś dwa tytuły :P
Jak chcesz mnie zdetronizować to najpierw dołącz do redakcji :P
Rodzina? :D
Centaur a Faun- niemalże brak granicy :)
Tak czy siak - miło zobaczyć starą gębę ;)