warto go przeczytać
Można iść w stronę słońca
przed drogą prostacko klęknąć o wschodzie
zmówić modlitwę
Zmiłuj się nade mną
Po drodze kopać kamień
i zrywać kwiaty
na płatkach śpiew wiatru osiadł
i drga w koronie – męski głos:
Przyjmij krzyż plastikowy
Przez rzekę przejść trzeba,
przez wody mosty przerzucić
By na skraju miasta na harmonii
walczyka grać – parami.
I zejść trzeba po przełyku
wessać się w śliskie nabłonki
i krok po kroku, dłoń po dłoni
w kwaśnym żołądku płynąć
Wyjść naprzeciw jest trudniej
Trzeba też iść z dala od słońca
pod jaworem złożyć kości
poskręcane, pokrzywione czarcie miotły
na mogiłę rzucić – racz dać wieczny
odpoczynek
Trzeba zostać pomnikiem Ateny
z jelitem na głowie,
Ciąg zdarzeń od duszy do prostnicy
i możemy walczyć z powodzią.
Prawda, że możemy?
Wspiąć się na wychodnie diabazów
i spaść w kamieniołom dajki
naprawdę jesteśmy ze skały
Viva le rock!
Ojcze nasz, któryś jest w niebie
bądź
To nie sen ziszcza siÄ™ na jawie
a w depresji – czarnej róży
serce opętane krzyczy niemo
gwiazdy, na Boga dajcie gwiazdy!
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 01.06.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7333 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42664 | Użytkownicy: 3312
Online(37): 33 gości i 4 zarejestrowanych:
subtelny demon, dusfluran, Faun, Bordeaux