znaleść język swojego świata i swoim indywidualizmem przekazać treść.
myślę,że jeszcze się zroumiemy...i szczerze podoba mi się,że są ludzie podejmujący rękawice. ..
Faun
04 03 2010 (21:44:17)
Odbiór wiersza jest dowolny(zależy od wielu czynników), poezja to nie egzamin maturalny. Dyskutować mogę, z miłą chęcią, ale jeżeli ma to polegać na zasadzie wstrzeliwania się w klucz, to przepraszam, ale ja odpadam. "Szukaj siebie w świecie słów malowanych nieswoją wyobraźnią"...
Jeżeli zależy Ci na treści bardziej to powinieneś ją wyeksponować bardziej. Jeżeli zakładasz, że każda interpretacja kłóci się z Twoim zamysłem to najważniejsze rzeczy przekaż może bardziej wprost, a taką nutkę tajemnicy dociekania wpleć innymi motywami, które dodałyby coś do głównej myśli, ale jednocześnie przekaz bez niej wciąż byłby taki sam.
chyba jednak zupełnie inna formę poezji wyznaję...a dyskusję podjąłem dlatego,że przeraziłem się odbiorem..różnie to bywało ale aż tak pobieżnych (co niektorych)interpretacji nigdy na oczy nie widziałem.przecież ów krytycy są tu redaktorami.czy to świadczy o poziomie portalu?mozna nie rozumieć ale z taką krytyka ostra nie podchodzi sie do czegos czego sie nie zrozumiało.krytykujcie interpunkcje,jeśli nie rozumiecie przekazu, bo to nie ja w tym momencie pokazuje prezentowany poziom.pozdr i co zlego to nie ja
wiesz, tylko oby treść nie zabijała formy...
jazzu
04 03 2010 (21:21:10)
Ubolewając nad interpretacją czytelników na pewno nie promujesz w żaden sposób swojej poezji, wręcz przeciwnie - ukazujesz wywyższenie na tle innych, swoje ego jako poety i brak wyobraźni osobników czytających ową poezję. Bo czytelnik widzi to, co chce zobaczyć, a nie to o czym myślał autor. A kładąc nacisk bardziej na formę pozostawiamy bądź gubimy się w przekazie.
I w ten sposób można podyskutować, ale skoro przekaz ma być jaśniejszy to może warto by było zrobić je prostszymi, bardziej oczywistymi w przekazie? Nie wiem co w tej dyskusji ma zaznaczenie kto jakie pisze wiersze.
dobra dobra...widać trafiłem w genialne środowisko wspaniałych poetów.koledzy, co sprawiło,że jesteście tak wyjątkowymi twórcami?może pochwalicie się wyróżnieniami,
nagrodami literackimi?lubię prowokować takie dyskusje,zwłaszcza,że moim zdaniem w poezji znaczącą rolę spełnia umiejętność dialogu między adresatem a odbiorcą.
stworzenie formy (indywidualnej formy), ktora będzie możliwa do przetworzenia(bo wszystkiego wszyscy nigdy nie zrozumieją) przez czytelnika wymaga naprawdę wielkich
pokładów pracy...
Wiecie? jesli wiersz jest o d...maryny to chciałbym żeby tak był odbierany.dla mnie naprawdę liczy się przekaz i jego odiór dlatego aktualnie jestem na poziomie 50/50
formy na treść. w przyszłości chciałbym dojść do 65/35 i do tego potrzebny jest mi rozwój dialogu z czytelnikiem.stąd moje wystawianie tekstów na różnych portalach.
chcę dyskutować z wieloma grupami...jednak podkreślam,że nauki o interpunkcji nie potrzebuję...mam już za sobą lata studiowania teorii i często celowo ją
dziś odrzucam, podkreślam celowo...szukam swojej drogi i myślę,że każdy z was również.pzdr
Taki dojrzały człowiek, a obraża się jak panienka i zamiast dyskutować krytykuje i się nadyma.
Faun
04 03 2010 (19:54:07)
Być może niepotrzebnie, zwłaszcza, że sam to nakręcałeś. A co do dojrzałości to przemilczę to kwestię
Faun
03 03 2010 (23:19:32)
Naprawdę nikogo nie wybijasz z nieświadomego myślenia. Mówisz, że masz pewne okresy za sobą, a tymczasem nie rozumiesz idei jaką niesie ze sobą poezja. Jeżeli w ten sposób chcesz odpowiadać czytelnikom i wywyższać siebie jako autora na tle innych interpretacji, to zaniżasz jej poziom. Jeżeli uważasz, że na podane wersy mamy odpowiedzieć tak jak autor sobie tego życzy to tym samym związujesz ręce czytelnikowi(aż mi się przypomina egzamin Niedojrzałości, gdzie mamy mówić jak ktoś myśli i wstrzeliwać się w klucz). W taki razie pojawia się pytanie, po co inni mają Cię czytać, skoro Ty i tak wyjdziesz im naprzeciw. Kwestia interpretacji to nie jest kwestia prawdy i fałszu. Mylisz pojęcia i jeżeli twierdzisz, ze masz za sobą określone okresy twórczości, to po prostu ominąłeś kilka lekcji teoretycznych. Tak na marginesie, to w twórczości nie ma żadnego okresu, jest jedynie ciągłość bezcelowa(zawsze w drodze, nigdy u celu). Więcej pokory
Jakoś nie przypominam sobie, byś chociaż jednym komentarzem wskazał innym osobom, co to jest naprawdę dobra poezja:p Mocne słowa Ci powiem. I nie wiem czy to jest metoda na poszerzanie horyzontów.
mylicie się... myśle,że poszerzam wasze horyzonty i wybijam w ten spoób z nieświdomego myślenia.wam wolno się mylić?wolno krytukować...tak czy inaczej...? Uważacie,że juz na tyle wiedzy posiedliśice,że...Powiem tak-mam ten okres za sobą..i rozumiem o co wam chodzi. Stawiając twardo swoj punt widzenia, wnoszę "nową krew" oczywiście zabierając to co wy daliście...bo prawda jest taka, ze na wyroznienia, szostki...to mało kto tu zasługuje..poezja wymaga czasu, oswojenia...zeby naprawde mogła być piekna...zeby pięknem mogła szokować itp.wiec uczmy sie i spogladajmy poza czubek nosa.docere movere delectare!!!
pzdr Waldek
Tu już nawet nie chodzi o jednokierunkowe myślenie, ale schemat. Ja rozumiem, że autor ma prawo powiedzieć, że interpretacja autora nie jest zgodna z zamysłem autora, ale czy jest błędna? Nie, a to dlatego, że czytelnik nie czuje tego, co autor czytając jego wiersz, nie zna kontekstu, nie zna jego myśli. Wciśnięcie czytelnika w schemat zabiłoby poezję. Chcesz tego?
Że się wtrącę. "ubolewam nad interpretacją czytelników..." wybacz, mój drogi, ale każdy interpretuje wiersz na swój sposób. Do czego to doszło, aby autor wymagał od czytelnika jednokierunkowego toku myślenia. Ah.
"grawitacja i lewitacja
szarpią dłońmi
protestujÄ™
żądam zmiany serca
zmiany ciała
nie wiem czy duszy
bolesny rezonans zdarzeń
nie zdołam więcej polować" czy tą strofę można interpretować jedynie jako wyraz zagubienia, pytania o to jak żyć? Nie! Na pewno nie. Podmiot żąda protestuje i buntuje się, nie jest pogodzony z rzeczywistością i pewne doświadczenie, może błahe, urastają w nim do wielkiej rangi. To wręcz sztandarowy obraz buntownika. Czy po tych słowach, gdy krzyczy wymieńcie mi serce, ciało można mówić, że on się pogodził ze wszystkim? Ostatni wers to raczej spojrzenie tego samego podmiotu z innej perspektywy, człowieka dużo starszego, który przekonał się, że mimo buntu nie jest w stanie znów zapanować nad swoim życiem, stać się łowcą, drapieżnikiem, które będzie traktował życie jako swoją zdobycz. Grawitacja i lewitacja - czy tu wciąż mówimy o prawach fizycznych? A może to coś dużo większego, może to ideała tego, że mamy w coś wierzyć, że zakodowane schematy ciągną nas, ograniczają, ale nim się na nie zgodzimy walczymy o wolność naszego wyboru. Mamy wiele wybór w tej interpretacji, a czy redaktor ma za zadanie pisać cały artykuł na temat Twojego wiersza? Pomyśl ilu jest tutaj użytkowników, celem jest, żeby skupić się nad tym co najbardziej razi, co odbiera płynność, zakłóca czytanie itp. Nie zgadzasz się z opinią, zapytaj o interpretację, wymuś dyskusję. Nie wiedząc tak naprawdę co redaktor w pracy w pełni widział krytykujesz. Może sam spróbuj po interpretować cudze prace? "bolewam nad interpretacją czytelników... ", a nie wystarczy Ci np, że Groszek zaczął myśleć, że zmusiłeś ją do refleksji? Czy to nie jest najpiękniejszego w poezji, właśnie tajemnica i poszukiwanie odpowiedzi na zamysł autora? Mnie też to nie raz wkurza, że ludzie nie rozumiejąc krytykują, ale nigdy w zamian nie staram się im wszystkiego tłumaczyć.
dobra teraz podam prawidłową interpretację(której nie zabrakło na innym portalu).
Zacznę od tytułu- wert od qwerty(ukaład klawiatury-ciąg znaków)- ten mini cykl(wert,wert2,wert3)- ciąg matematyczno logiczny budowany przez życie.
wert 2 składa się z 3 trzęci
1 strofa pierwsza - nieuniknione prawa rządzące światem, zabijają drobne części w wnętrzu... udomowiają człowieka, tresują,zmieniają..(stąd zgubione kły na drodze życia i pytanie człowieka pozbawionego naturalnego instynktu(skomercjalizowanego,upodlonego...)
2 strofa druga - człowiek zagubiony, drzące dłonie, serce pełne lęku i niepewności i pytanie jak żyć w takiej rzeczywistości?
3 strofa trzecia - przerażająca przestrzeń, pełna niezrozumienia, bojąca się prawdy, nie przygotowana na prawdę.świat istniejący dzięki iluzji, zakłamaniu i całej tej reszcie.podmiot liryczny świadomy całej sytuacji zamyka się na świat...bo wiedza i prawda czasem naprawde robia krzywde nieprzygotowanym na nią...dlatego postanawia nie otwierać oczu innym...
i tu powstaje ciąg.całość od narodzin kształtowania się człowieka poprzez potyczki, załamania, az do stanu swiadomości swojej osoby, rzeczywistości i wpływania na nią.
o tym jest mniej wiecej... wiersz.ubolewam nad interpretacją czytelników...
Użytkownik ocenił pracę na 5
Bardzo ciekawy temat, podoba mi się to nawiązanie do fizyki, dzięki temu środki poetyckie wypadły bardzo oryginalnie. Zmusiłeś mnie do głębokich refleksji, naprawdę zaczęłam się zastanawiać na tym, co chciałeś mi przekazać. Utwór jest bardzo tajemniczy, czuć klimat. Czuję dojrzałość i zamysł autora. Czegoś tak pięknego nie tworzy się z nagłego kaprysu, widać, że nie pisałeś na siłę, naprawdę miałeś wenę. Gratuluję pomysłu i jego wykonania. Pozdrawiam :)
jazzu
26 02 2010 (17:55:12)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Wiersz ma ciekawą treść, kładziesz nacisk na polowanie, pokazujesz świat z perspektywy łowcy pozbawionego głównej broni, a zaraz osobę zamkniętą w domu. Nie wiem czy będę musiał się przyzwyczaić do nagłego urywania myśli. Proponuję tylko zmianę czasu czasownika w wersie "wiedza jest matką pytań rodzi świadomość", bądź też zastosowanie myślnika by rozdzielić dwa zdania twierdzące, możesz stworzyć np. "wiedza jest matką pytań rodząc świadomość", ale lepszy jest myślnik. Myślę, że na 4 z plusem zasługuje:)