Wpłynęłam na suchego przestwór oceanu,
poszukując wśród toni bezkresnych
niczym pustynia afrykańska w górach uralskich
łała.
Wlewając do krtani przeżartej
kawę czarną niczym śmiertelna dziura
Ukryta sprytnie w spoconych fałdach
cellulitu.
Cóż to był za widok! kiedy
schodząc biegiem z kurhanów
poetów niedoszłych internetowych
upadłam.
Podnosząc się wyciągnąwszy dłoń
ku niebu na znak jedności
z panem przenajwyższym usłyszałam
podwyżka!
Siedząc głęboko w skórzanym fotelu
wróciłam do obliczania vatu
z wartości oprocentowanej liczbą
pi.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 30.09.2009r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Świetny wiersz. Miał być chyba żartem, ale ten wiersz na prawdę ma głębię i sens. Ciekawe, dosadne zwroty nadają autentyczności. Jest ironia, śmiech i ogóle absurdalny nieco humor, ale pomimo tego jest drugie dno. Kurcze nie wiem czemu, ale ja Cię chwalę, bo naprawdę forma i styl biją oryginalnością. Niezła próba. Gdybyś obrała na celownik coś nieco bardziej teoretycznie w kategoriach istnienia ważniejszego i dopracowała zakończenie byłoby genialnie. Co do zakończenie nie podoba mi się taka bijąca od niej dosłowność. Naprawdę dziecko weny. Z małym minusem, ale jednak coś fajnego w tym jest co każe przymknąć oczy na nie doróbki
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(13): 13 gości i 0 zarejestrowanych:
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl