warto go przeczytać
Pseudonim: 29pmwm
Wieczorem, gdy żagle
na statkach zwinęli
zabrałeś mnie na plażę.
W odmętach czarnej otchłani,
zaplÄ…tana w wanty Twoich ramion
szukałam szalupy ratunkowej...
Poczułam jak tonę w Twoim oddechu,
piasek przez palce przesiewam,
pierÅ› sie na fali unosi.
Kapitan wciąż do portu zmierza.
Zalewa mnie fala...
Sama już nie wiem czy tonę,
poddałam się falom.
DryfujÄ™...
Ty kursu ciÄ…gle nie zmieniasz,
port już niedaleko...
Oddech sie całkiem zatracił,
sztorm zbliża się nieuchronnie...
Falami się przez na przetoczył...
Jak orkan Nas burza zalała.
Ciała nasze zmęczone
rzuciła na brzeg nieprzytomne...
Leżeliśmy pomiędzy muszlami,
bursztyn zasypał nam oczy...
Sztorm się uspokoił,
Fale do morza wróciły...
Leżeliśmy na plaży
zupełnie bez siły.
Czy łaskawy Posejdon
da nam nowe życie??
Ocena: 4.25
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 02.01.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7329 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1466 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42651 | Użytkownicy: 3312
Online(38): 34 gości i 4 zarejestrowanych:
Yenna, Szary sweter, Fał, Faun