Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
Pseudonim: jazzu
ImiÄ™: Dawid
Skąd: Poznań
O sobie: Niewiele mówię o sobie na głos, niech przemówią za mnie moje wiersze, lepiej umieją się wysłowić:)
Napisanych prac:
- wiersze: 308
- recenzje: 8
- artykuły: 7
- proza: 11

Åšrednia ocen: 4.6
Użytkownik uzyskał: 946 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Siłowe rozwiązanie" 03.02.2012
"Pogranicznik" 29.12.2011
"Na torach rozwodu" 23.11.2011
"Sklejony syn Dedala" 15.11.2011
"***(to szelest skrzydeł..." 25.10.2011

Inne prace tego autora:
"Uczucie kawy" 22.04.2009
"Co myśli pani Virtus?" 19.04.2009
"Zwyczajne życie bogatego..." 29.04.2009
"***(mówiłaś mi)" 03.02.2010
"Będąc składnikiem chodnika" 20.05.2010

Najlepiej ocenione wiersze (30 dni):
"Akupunktura kochania" - dusfluran - 6
"Jestem sufitem" - Ismo - 6
"Bławatki 3" - Faun - 6
"Medytacje sylab czyli moje..." - quovadis - 6
"Może stopnie" - Dawied - 6

Najnowsze wiersze (wszystkie):
"JesteÅ›" - Wojtex81
"Przewodnik" - Leer
"Akupunktura kochania" - dusfluran
"***" - Kaśko
"Nic osobistego" - szon
"Forma" - jax29
"Świętoszkowatość" - breloczek24
"Karminowa dama" - senbonzakura
"Modlitwa" - Lesiuu123
"Jestem sufitem" - Ismo

Przypowieść o Wędkarzu

Chciałbym byś wraz ze mną usiadła
na swobodnych skrzydłach wiatru.
Spojrzała w dół na konstrukcje mrowiska.

Tam kłębią się myśli, ciała i dusze,
my jesteśmy poza tą masą -
stoimy ponad deus mundi.
I niech mówią, że serce to organ,
że miłość umarła w przedstawieniu.

***

Już nie włożę wędki do rzeki pełnej piranii,
łowienie na kawał miłości przyniosło tylko śmierć
Wędkarza, samotnej kukły bez serca.
Niech w ranie zalęgnie się nowe życie,
pierwotne żądze rozerwą pierś i porwą oddech.

Ze skrzydeł spadłaś do wody, chciałem cię uratować,
lecz nie wierzyłaś, że z nieba lepiej się łowi.
Pociągnęłaś mnie za sobą, na dno słonych wód,
tam też leżał szkielet Ikara, pierwszego, co nie słuchał.

***

Horyzont przysłoniła czerwień, gdy spłynęła do morza,
było pewne, że miłość się wykrwawiła, zostając na dnie
Toni Marzycieli.



        Dedykacja: Blekotowi - bo trucizna w maÅ‚ych iloÅ›ciach leczy

Ocena: 6
Liczba komentarzy: 4    
Data dodania: 07.09.2010r.

1     

AnonimowaFankaPoezji 08 09 2010 (16:19:56)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Wiersz zachwyca. Najbardziej ujęła mnie czwarta strofa, a szczególnie te dwa wersy: "Pociągnęłaś mnie za sobą, na dno słonych wód, tam też leżał szkielet Ikara, pierwszego, co nie słuchał." Genialnie napisane, brak mi słów. Świetny pomysł, profesjonalne wykonanie i ahh, masa uczuć. Nie potrafię w tej chwili powiedzieć czegoś głębszego. Sześć.

blekot 07 09 2010 (18:29:01)

Użytkownik ocenił pracę na 6

ocena, bo zapomniałam:P

blekot 07 09 2010 (18:28:19)

jak już Ci napisałam, wiersz niezmiernie mi się podoba. mówi opowieść do mnie i chyba o mnie. wspomina o braku wiary, uporze, nieposłuszeństwie.. o grzechach głównych skierowanych przeciw miłości, które notorycznie powielam od niepamiętnych czasów innych przypowieści.
urzekł mnie wers "spojrzała w dół na konstrukcję mrowiska", spojrzała na ten miniaturowy labirynt Minotaura, który jest nie do przejścia, a o którym mówisz później, określając go jako deus mundi na który patrzy się z góry. taka uniwersalna prawda przemycona w pięknych i niebanalnych słowach. ehh w wierszu Twoim toposy i zabiegi literackie kłębią się jak loki na mojej głowie, co mnie akurat bardzo odpowiada, bo daje duże pole manewru do bogatej interpretacji:) (przez mitologizację, turpizm, naturalizm do romantyzmu i wspaniałej iście Poetyckiej metaforyki) a wszystko to czynisz tak gładko! nie interpretuje jednak, bo jak coś jest dla mnie, czyni to moje rozmyślania bardzo osobistymi..
jeszcze raz dziękuję:) buziaka już ode mnie kiedyś dostałeś, to nie będę się powielać, ale tak sobie myślę, że od święta mogę postawić ocenę.. i z pełną premedytacją i brakiem obiektywizmu, którego zresztą nie doświadczy się na tym świecie, stawiam 6. i tak sobie myślę jak tu nie dać takiej oceny dla takiego utworu, nie mówiąc już o jego autorze:)
tak się jeszcze tylko zastanawiam, czy to rzeczywiście podmiot liryczny jest tym mądrzejszym... ale rozważania na ten temat pozostawię sobie, chyba, że kiedyś się z Tobą nimi podzielę:)

ps dedykacja mnie zachwyca, za każdym razem gdy ją czytam bardziej:D

subtelny demon 07 09 2010 (15:51:42)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Tak po pierwsze, to pousuwałam Ci zbędne przecinki, więc się nie denerwuj, że ich nie ma - nawet się domyślam, jakie role miały spełniać, ale np. w jednym miejscu wystarczyła przerzutnia, poza tym nie można sobie wstawiać ot tak przecinków wbrew zasadom, nawet dla artystycznego kaprysu ;p Wtrącając się dalej z butami do Twojego wiersza, ale już nie ingerując w niego, część ostatniego wersu w czwartej strofie (dokładniej zaczynającą się po pierwszym przecinku, ten drugi to była konieczność ;p) przeniosłabym linijkę niżej, ale może chodziło Ci o mniej więcej taką samą ilość sylab w wersach, kwestie estetyczne, więc zostawiam to.

Uporawszy się z technicznymi pierdółkami, mogę przejść już do samej pracy. Pracy, która jest samą przyjemnością, czystą, nieskalaną. Trafiającą prosto do serca. Zdarza Ci się pisać bardzo wprost, co czasami mnie drażni, ale też Cię charakteryzuje. A tutaj uciekasz od tego, już zaraz z początku te chmury, nieboskłony, "stoimy ponad deus mundi" - jest wolność, miłość, to stawianie się nad innymi, lecz bez gadania o nadczłowiekach (;p), a w związku z miłością, hm może z poglądami na jej temat, o nieskrępowaniu tych poglądów, tak właśnie! Podmiot na wszystko patrzy z góry, lecz bez wyższości, nie czuję jej tu, raczej z mądrością, i to taką, którą nabył, ucząc się na błędach. Trzecia strofa jest patetyczna, ma w sobie coś z Ody do młodości (pomagałam wczoraj siostrze przy odrabianiu polskiego ;p), takie poderwanie się, zryw, o! Wykrzyknika mi tak trochę brakuje.. (dobra, poniosło mnie ;p). Miłość podmiotu jednak, głupia, nie chce skorzystać z doświadczenia lubego, na zasadzie "a może mnie się uda" i skazuje oboje na tragiczne zakończenie. Fenomenalna rola Ikara. Ostatnia strofa jest nieskończenie poetycka, rozmarzona, piękna w swym dramacie, tragizm miłości przywołuje mi na myśl romantyzm. I ten zachód, to się widzi oczami wyobraźni, nawet nie trzeba przymykać powiek. Piękny wiersz, naprawdę. I mądry. Od serca i z uznaniem ocena.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(9): 9 gości i 0 zarejestrowanych:

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl