Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Pseudonim: Ursiss
O sobie: "Żyję sobie, jestem poetą, diabli komu do tego. Łażę, depczę warszawski beton, piszę wiersze - z niczego. "
Napisanych prac:
- wiersze: 15

Średnia ocen: 4.6
Użytkownik uzyskał: 29 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Pieśń martwych świerszczy" 02.09.2010
"Dla krótkich chwil..." 16.10.2011
"Koń wolności" 24.09.2010
"Usta" 03.05.2011
"Requiem dla Ptaka" 20.09.2010

Inne prace tego autora:
"Z niebieską sznurówką..." 06.09.2010
"Cichość" 02.01.2011
"Sennie" 05.04.2011
"Nos Nosferates" 04.04.2011
"I że nie cierpieliśmy" 18.02.2011

Najlepiej ocenione wiersze (30 dni):
"Akupunktura kochania" - dusfluran - 6
"Jestem sufitem" - Ismo - 6
"Bławatki 3" - Faun - 6
"Medytacje sylab czyli moje..." - quovadis - 6
"Może stopnie" - Dawied - 6

Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Jesteś" - Wojtex81
"Przewodnik" - Leer
"Akupunktura kochania" - dusfluran
"***" - Kaśko
"Nic osobistego" - szon
"Forma" - jax29
"Świętoszkowatość" - breloczek24
"Karminowa dama" - senbonzakura
"Modlitwa" - Lesiuu123
"Jestem sufitem" - Ismo

Pieśń martwych świerszczy

Słyszysz?
To krople złego deszczu.
Tak bije myśl o krater serca.
Tak niebo kona w zadumaniu.
Tak grywa świat na martwych świerszczach.

Pamiętasz
Dni, godziny, chwile
Rozdarte słowem bezlitośnie,
Co więdły szybko jak motyle,
Przedwiośniem będąc twojej wiośnie.

A dzisiaj?
W co się przemieniłeś?
Gdzie serce? Tego nie wiesz jeszcze...
I tylko grzechy w dusznym pyle
Wracają w marach sennym deszczem.

Jesteś.
Kat, sędzia i sumienie.
Podnosisz głowę, pragnąc śmierci.
Samotny w szrankach w swoim ciele.
Rozrywasz rozszalałe piersi.

Głos Twój,
Jak świstu czarny brylant,
Rozcina spokój białej czaszki
I krzyczy szeptem bez dźwięczenia,
Dech młócąc jak skrzydełko ważki.

Wiesz już.
On nigdy nie ustanie
I będzie trwał, aż wieki miną,
Wciąż drążąc w niemym przesłuchaniu,
Aż serce zgaśnie złą godziną.

Mówisz,
Że głos nie zapomina.
Czy pozwoliłeś mu zapomnieć?
Wciąż tli się twoja wątła postać
W kinie wybrakowanych wspomnień.

Kochając,
Chłoszczesz otchłań duszy.
Nabrzmiałą od zatęchłych marzeń,
Ślad win na poranionych płótnach,
Niechcianych myśli grzeszne twarze.

Widzisz
Wciąż skazy na swych palcach,
Choć zbrodnia twa nie popełniona.
Niewinny cieniu Lady Makbet,
Który, czekając łaski, kona.

I żądasz
W niemym poniżeniu
Odkupić grzechy własną głową.
Zniszczyć tętniące życiem ciało
I stać się rzeźbą kryształową.

Ilu już
Takich jak ty było,
Pragnących zalśnić diamentowo?
Uwięźli w niemej tafli lustra.
Ofiary w walce z własna głową...



Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 02.09.2010r.

1     

MGryglicki 04 09 2010 (17:08:59)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Ogólnie bardzo dobra praca. Cieszy regularność, cieszą rymy, cieszy słownictwo - wszystko jest na plus. Podoba mi się rozpoczynanie każdej zwrotki od apostrofy. Bardzo dobrze operujesz słownictwem, dzięki temu, czytając, można wręcz usłyszeć monolog ja lirycznego. Ponadto stworzyłeś coś innego, intrygującego, brzmi z jednej strony jak wyrzut, z drugiej jak indagacja, z trzeciej jak rozmowa psychoanalityczna. Słowem - jak rozmowa ze szczerym przyjacielem, chociaż może bardziej wspominki, może nad grobem tej osoby, może w miejscu bliskim pamięci obydwu?
Wiersz bardzo mi się podoba i jest naprawdę wart przeczytania.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(10): 10 gości i 0 zarejestrowanych:

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl