warto go przeczytać
Pseudonim: Anonymous
Idziemy na wojnę, spoglądając na dzień lwim wzrokiem,
Idziemy na wojnę, myśląc o uwięzionej teraźniejszości.
Piaszczyste ścieżki wylane krwią niewinnych ludzi,
Pustoszone przez wroga, skrytego w pułapce śmierci,
Idziemy na wojnę, spoglądając raz jeszcze na mgliste słońce.
Idziemy na wojnę w szarości poranka, spowitego dymami,
Idziemy na wojnÄ™ w strugach deszczu, upalnego dnia,
Idziemy na wojnÄ™ z ciemnymi chmurami, uwalniajÄ…c pioruny.
Przecinające niebo pod ciężarem błyskawic zapowiada wojnę,
Wojnę, w której nigdy nie nadejdzie już ten dzień.
Idziemy na wojnę, na odwet, pomścić szkielety naszych braci,
Idziemy na wojnę, walcząc na wojennym kręgu śmierci.
Nasze ręce napełnione gorącą lawą nienawiści do wroga,
Zaczynają roztapiać mur obronny, walący się na tyranię dusz,
Idziemy na wojnę, spoglądając raz jeszcze na naszych bohaterów.
Idziemy na wojnę, przez tunel śmierci, ku upragnionej wolności,
Idziemy na wojnÄ™, patrzÄ…c prosto w oczy ginÄ…cemu wrogowi,
Idziemy na wojnę, wyrwani ze snu, depcząc po śladach tamtych dni.
Nocny marsz z flagą poplamioną krwią żywi nadzieję w zwycięstwo,
Gdzie sprawi, że nigdy nie nadejdzie już ten dzień.
Ocena: 0
Liczba komentarzy: 0
Data dodania: 22.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(14): 13 gości i 1 zarejestrowanych:
Ismo