Nie płyniemy już we wspólnej łodzi
używamy nawet osobnych palców
wazony pełne zdań zostały zabite
chociaż kwiaty nawet nie zdążyły zżółknąć
Myślę że powinnam zapisywać
każde słowo które wypowiedziałeś
może nie zabrałbyś ze sobą
wszystkich ręczników koców
i oddechów obijających się
o każdą strunę mojego ciała
Już nie zastygamy na wspólnym oparciu
nie opieram swoich spoconych oczu
o obojczyk usta ani nawet o przestrzeń
między słońcem a cieniem
Każda para moich oczu pyta ust
gdzie jest droga powrotna
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 03.07.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Dzisiaj pierwszy Twój wiersz. Sytuacja podmiotu lirycznego jest stworzona z nietypowych, niewymuszonych metafor, stanowiących (a jakże!) bardzo mocną stronę tej pracy, opowiedzianej prostym i łatwym w odbiorze językiem. Kreślisz historię porzuconej dziewczyny, która cierpi, rozpamiętuje, zastanawia się co dalej. Najbardziej przypadła mi do gustu metafora z palcami oraz cała druga strofa. Podoba mi się sposób w jaki wymieszałaś rzeczy materialne, fizyczne z tymi mniej namacalnymi, jak np. wtedy, gdy piszesz o tym, że ukochany podmiotu lirycznego odebrał mu \"koce, ręczniki i oddechy\". Poprawna, dobra dla tej pracy budowa, uczucia, pomysł, środki stylistyczne - wszystko to sumuje się na słuszną 5 ;)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7333 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42664 | Użytkownicy: 3312
Online(35): 30 gości i 5 zarejestrowanych:
subtelny demon, Zerowa, dusfluran, Leer, Pawlak
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl