Idę sobie, mroźna pora
w buzi mielę kalafiora
w oku kawał kiełbasy
tak dla hecy, dla okrasy
myślę sobie, ślisko będzie
wszędzie woda, plucha wszędzie,
obok sklep jest z portfelami
pod nim ona - patrzcie sami!
Ma na sobie strój szałowy
piękny, babny, kolorowy
w ręce niesie dwa arbuzy,
w torbie stopy ma meduzy
i mi macha, jedną ręką
kiwa także nogą wielką
a ja przed nią wnet uciekam,
od niej bardzo czuć z daleka!
Ja się waham, nie chcę umrzeć
chcę być grzybem dalej dumnie!
A ten ziemniaczany zapach
mnie już tu zabija w ratach!
Lecz gdy uciekałam żwawo
podniecając się zabawą
wpadłam w kanał - do studzienki
z przerażenia okrzyk wielki!
Jak ja wyjdę? Nie wiem jeszcze,
rozwiązanie wam zamieszczę
muszę zostać tu na chwilę,
lecz ciemności mi są miłe!
Jeden minus - śmierdzi kałem
kwiatkiem, chwastem i sandałem.
Karolina mniej już capi
mój nos jednak jej nie trapi.
Dedykacja: dla Karo-liny :)
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 24.12.2009r.
Wiersz miał być całkowicie śmieszny, pokazujacy, że ja i osoby z mojego najbliższego otoczenia mają duży dystans do siebie. Dziewczyna się nie obraziła, zaczełyśmy żartować z jej wspomnianego smrodu :D Miał być prosty, nie miał mieć nie wiadomo jak wygórowanego słownictwa, miał być po prostu zabawny, codzienny. A co do głowy, to ja mam nieźle nasrane. :)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Mnie Twój wiersz wręcz rozśmieszył, ale pozytywnie i nie wiem jak można nie dostrzec, że koncepcją autora było właśnie rozbawienie czytelnika. Jest to utwór, w którym nie ma głębszego sensu, ukrytego przesłania. Jest on lekki, zwiewny, śmieszny. Nie każda praca musi być wzniosła, uroczysta. Nie każda musi powodować powagę na twarzy, czy smutek (myślałam, że szczególnie dla redaktora to oczywiste ;]). Ja również, podobnie jak Destiny_ nie przepadam za rymami, ale postaram się ocenić to obiektywnie, nie patrząc na mój gust. Momentami stosujesz na prawdę najprostsze rymy, ale w takim stylu wiersza przymyka się na to oko. Widać, że rymowanie nie sprawia Ci większego problemu, nie szukasz na siłę rymu. Stworzyłaś coś świetnego w tak śmierdzący deszczem dzień. Jeśli chodzi o jakąkolwiek niby obrazę wspomnianej Karo-liny” - nie widzę problemu. Myślę, że wiersz nie upokarza, a autor po prostu pokazał nam, że jego znajoma potrafi śmiać się z siebie. Jeżeli ktoś będąc na miejscu "Karo-liny" miałby się czuć urażony - jest takie ładne sformułowanie "uniżoność umysłu" i jego antonim "wysokie mniemanie o sobie".
Hm. Mnie nie zachwyca. Wybacz, ale po kilkakrotnym przeczytaniu utworu nie umiem doszukać się w nim sensu. Ostatnia zwrotka jest po prostu okropna, jakaś taka ordynarna, odrzucająca. No co ja będę ukrywać, całość wiersza nie podoba mi się, nie widzę w nim nic ciekawego. A tak swoją drogą to nie chciałabym zostać nigdy tak podsumowana jak owa Karolina, jakoby bohaterka utworu. Nie mam pojęcia skąd taki pomysł zrodził się w twojej głowie... Ale pomijając to, we wierszu królują rymy. Nie jest to mój ulubiony rodzaj słowa pisanego, ale cóż i takie muszą być. Jedyny plus to podział na zwrotki, ale forma już zależy od autora. Ja wiem, że stać cię na coś lepszego. Pozdrawiam.
proszę o skomentowanie, jako że praca jest z odwołania
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7329 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1466 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42651 | Użytkownicy: 3312
Online(43): 37 gości i 6 zarejestrowanych:
Wojtex81, Yenna, Fał, Groszek, Ismo, Faun
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl