Na przyszłą rzeczy pamiątkę napiszę te słowa.
Zostawiam smutek i żal po utracie władzy
nad truchłem skostniałym, któremu duszę porywa
ostatni oddech oddany bez niczyjej wiedzy.
Rozerwane szaty cielesne wypuszczą duszę,
spuszczą oczy oraz poluźnią trzymane pióro.
Nad moim grobem skamieniałe serca rozkruszę,
bić będą w rytmie nokturnu melodię ponurą.
W drewnianym domu złóżcie moje spróchniałe ciało,
a zwieńczeniem życia niech stanie się kamienny blok.
Zostawiony ślad stworzy fundamentalne dzieło,
gdyż pamiętany jest tylko ostatni ludzki krok.
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 09.07.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Tytuł w polskim przekładzie oznaczający: koniec wieńczy dzieło' w pełni oddaje sęk pracy i pozwala zagłębić się w jej sens. Zresztą jej łacińska forma, oprócz samej treści nasuwa mi skojarzenia z wielkimi twórcami starożytnych kultur. Takimi jak np. rzymski poeta Horacy i jego nieśmiertelne Exegi monumentum. Ale może najpierw trochę na temat treści. Podmiot liryczny już w pierwszych słowach mówi o zadaniach swego wiersza, więc można go utożsamić z poetą. Jego poezja ma pozostać pamiątką 'nie byle jaką', czymś na kształt pomnika, który uchroni go przed zapomnieniem. Tutaj można przywołać dzieło Horacego. Jednak dalej piszesz o 'smutku i żalu po utracie władzy/nad truchłem skostniałym' - (swoją drogą świetnie zastosowana przerzutnia, daje poczucie dwuznaczności) to tak jakby podmiot odchodził niechętnie z tego ziemskiego padołu, hm w gruncie rzeczy chyba wszyscy boimy się śmierci, nieznanego, jednak już w tym fragmencie nie czuję Horacego. Tak samo jak w słowach dwu ostatnich wersów środkowej strofy, strasznie pogrzebowych, siejących taką cmentarną atmosferę, gdy Exegi jest pełne optymizmu, wiary i nadziei, majestatyczne i podniosłe. Oczywiście nie mam zamiaru oceniać Twojej pracy w zestawieniu z geniuszem Horacego (chyba nie miałbyś szans ;p), to tylko takie moje przemyślenia. Czuje się smutek w Twoim wierszu, ale też dojrzałość i mądrość. I jeszcze mroczność. Ciekawie też wypada zakończenie w świetle tytułu, tak naprawdę dopiero śmierć pozwala w pełni ocenić życie, całe, którego ostatnim, elementarnym krokiem jest właśnie śmierć. Wiersz jest zbudowany z trzech czterowersowych strof o układzie rymów ABAB. Zwłaszcza cenią się liczne konsonanse, rymy oparte na identyczności spółgłoskowej. Bogate słownictwo, liczne metafory ('nad moim grobem skamieniałe serca rozkruszę' - moja ulubiona ;), genialnie zastosowana przerzutnia. Chyba pozostaje mi tylko wystawić ocenę. Szósteczka leci ;)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7333 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42667 | Użytkownicy: 3313
Online(32): 22 gości i 10 zarejestrowanych:
subtelny demon, dusfluran, Leer, Me_Gusta, Dawied, Totek, Sofie, Kaj, Groszek, quovadis
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl