wtedy pogrążam się
całkowicie wobec wirowania
ciemnością wokół ciszy
krzykiem gryzę ściany
potem one oddają
gramy w berka
ciastka drożdżowe
pożeram pływając
w gorącej czekoladzie
z wystraszonymi włosami
biegam po kafelkach
poleruję oczy
wyznaję miłość
oponom od roweru
potem je nienawidzę
znęcam się nad obrazem
który właśnie przeplatany
nożem pyta która godzina
dalej mnie lubisz?
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 12.05.2009r.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Zgadzam się z jazzu, wiersz totalnie zakręcony i to mi się w nim najbardziej podoba, obok sposobu, w jaki dobierasz słowa, epitety. Lubię taki zaplanowany niby-chaos, styl, w jakim piszesz ;). Każda zwrotka równie absurdalna, ale najbardziej spodobała mi się ta o niestabilności emocjonalnej uczuć skierowanych do rowerowych opon :). Zakończenie ciekawe, myślę, że choć na miano pointy nie zasługuje, jest dobre. 5 z plusem.
jazzu
13 05 2009 (14:27:28)
Użytkownik ocenił pracę na 5
A ten wiersz to totalnie zakręcony, co mówi już sam tytuł. Groteska, groteska i jeszcze raz groteska, ale fajnie wciąga czytając najbardziej podoba mi się strofa z gryzieniem ścian:) Wg mnie zasługuje w pełni na 5, bo zabrakło mi pointy, bo to pytanie niezbyt jest pointą:)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7329 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42657 | Użytkownicy: 3312
Online(41): 36 gości i 5 zarejestrowanych:
Wojtex81, Pawlak, Ismo, Groszek, Marybeth
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl