chemicznym związkiem żyjemy
gdzie wiÄ…zania kowalencyjne
stajÄ… siÄ™ niekonwencjonalne
łączymy pierwiastki własnych
cech w zwiÄ…zek chemiczny
by móc wykorzystać jego zastosowanie
dobieramy proporcjonalność naszych równań
by te działania stały się zgodne z prawem
zachowania masy
reagując z innymi działamy jak kwas
żrący ludzkie zakwaszone kaprysy
a gdy nadejdzie deszczu olśnienie
dysocjujemy na plusy i minusy
zmieniając swoje właściwości chemiczne
zapominamy o fizyczności zmienionych kształtów
stajemy się trudniejsi zbyt mocno złożeni
i jako pochodne naszych przodków ulegamy
estryfikacji by na nowo ulec hydrolizie
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 28.05.2010r.
Ismo
30 01 2011 (02:16:58)
Pomysłowe wykorzystanie chemicznych praw i teorii, pionierskie wykorzystanie nauki. Owszem, interesuję się chemią, po trosze fizyką, astrofizyką, astronomią, alchemią magią itp :) ale nawiązując, do wiersza. W życiu nie czytałem czegoś tak dobrze napisanego :) a precyzując, połączyłaś ludzkie słabości z chemicznymi prawami, przyrównałaś, życie do chemii :) Pozdrawiam.
Użytkownik ocenił pracę na 5
Wiersz ciekawy. Sam tytuł zachęca do przeczytania. Ja raczej ludzi odebrałem nie jako chemików, lecz jako pierwiastki, które dążą do połączenia i odnalezienia "pochodnych". Dla mnie najlepsza jest zwrotka druga. Kapitalnie oddaje sens życia człowieka w społeczności tej najmniejszej, jaką stanowi związek, jak i w tej większej, jaką stanowi chociażby rodzinne miasto. Metafory pozwalają czytelnikowi wyobrazić sobie wizję autora. Dzięki właśnie tym metaforom można odnaleźć przekaz. Doceniam bardzo zakończenie, aczkolwiek muszę powiedzieć, iż jestem trochę rozczarowany. Trochę zbyt odwracająca uwagę, rozpraszająca myśli o całym utworze, aczkolwiek bardzo pomysłowa. Jak dla mnie wiersz bardzo bobry. Stawiam 5 z dużym plusem ;p
Użytkownik ocenił pracę na 6
W bardzo innowacyjny, "niekonwencjonalny" sposób przedstawiasz ludzi jako swoistych chemików, których życie to ogromne laboratorium. Na początku piszesz o miłości, przywiązaniu, związkach ludzi, które w dzisiejszym świecie są postrzegane jako coś ekstrawaganckiego, gdy normalnością jest toksyczność. Dalej piszesz o wadach i zaletach, które w całości składają się na obraz osobowości poszczególnych ludzi, o zachowaniu równowagi w życiu. Bardzo podoba mi się czwarta zwrotka, świetne przenośnie "działamy jak kwas żrący ludzkie zakwaszone kaprysy" oraz "deszczu olśnienie". Na samym końcu piszesz o starzeniu się oraz nowych pokoleniach, których ciała kiedyś rozpadną się jak cząsteczki związku chemicznego, by z nich mogły powstać, odrodzić się na nowo następne "związki" ludzkości. Tak, zakończenie jest zdecydowanie genialne, zamyka w klamrę wszystkie powyższe przemyślenia dotyczące życia toczącego się po linii koła. Praca jest bogata w piękne metafory, a całość utrzymana w dobrym stylu. Jestem pełna podziwu dla Twojego wiersza. Myślę, że zasługuje na najwyższą ocenę :)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7329 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1466 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42651 | Użytkownicy: 3312
Online(45): 40 gości i 5 zarejestrowanych:
Faun, Fał, Ismo, Yenna, Janek Freund
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl