Faun
19 10 2009 (19:26:21)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Kolejny utwór wypływający spod Twojego pióra, który poziomem stara się wzbić jak najwyżej. Piszesz w tym wierszu dotykając motywu śmierci. Jednak jakby inaczej podchodzisz do tego tematu. Jak wiem, śmierć jest bardzo zagadkową bramą do pewnej rzeczywistości. I poprzez swoją zagadkowość daje możliwości autorom na napisanie wręcz wszystkiego. Im więcej świeżych tekstów, z innym spojrzeniem, tym coraz to większa magia ogarnia owy temat. Odnoszę wrażenie(a przynajmniej po przeczytaniu drugiej strofy), jakbyś pisał o tym, że śmierć wcale nie jest taka zła, że otwiera nam drogę do świata, który siedzi w głębi każdego człowieka, a przy tym świata, w który wierzymy. Ubierając to co powiedziałem w innych słowach, można śmiało powiedzieć, że śmierć jest podróżą do własnego wnętrza. I tak trochę analogicznie można wywnioskować, że śmierć może przypominać w pewnym stopniu poezję. Właśnie to w Twoich wierszach jest takie magiczne. Zawsze zabierając się za ich interpretację czytelnik obiera sobie określoną ścieżkę, a przy tym dostaje szanse drążenia coraz głębiej w temacie, aż dojdzie do konkretnych wniosków. Troszkę nie bardzo widzę w tym wierszu tej trzeciej strofy. Wprawdzie w jej końcowej części starasz się opisać, że śmierć jest tym do czego dążymy i od czego jesteśmy uzależnieni, to jednak te pierwsze wersy tejże strofy jakoś tak jakby zostały stworzone bez pomysłu. Być może po prostu nie rozumiem ich roli, jaka mają pełnić w utworze. Kolejne strofy to już powrót do tematu, tak po ich przeczytaniu odnoszę wrażenie, jakby poprzednia strofa była dygresją. Przedostatnia jest ujętym momentem samego umierania, dość barwnie (z dozą fantazji ten moment uchwyciłeś). Ostatnia strofa to kolejna zmiana płynących emocji i tym razem wg Ciebie podczas umierania każdy staję się samotnym wędrowcem, który szybuje poza sferą życia. No całkiem całkiem wyszedł Ci ten utwór, chociaż tym razem odniosłem wrażenie, jakby przekazywane myśli w każdej ze strof nie bardzo się z sobą powiązywały, jakoś nie czułem tej płynnej kontynuacji przekazywanej myśli. Tak jakby strofy były puzzlami, które ciężko połączyć, ale to być może nietrafione zastrzeżenie. Tym razem 4, ale za to z dużym plusem za ambitne podejście do tematu