warto go przeczytać
Autor książki: Michael Ende
Rodzaj: Zbiór opowieści
Język: Polski
Stron: 272
Wydawca: Wydawnictwo Znak
Przyznam szczerze, że od dawna chciałem się przekonać, ile z dziecka – tak naprawdę – pozostaje w każdym z nas. Długo jednak nie miałem sposobności do przeprowadzania obiektywnego, a zarazem – co ważne – naukowego eksperymentu. Na szczęście – Wydawnictwo Znak – pewien czas temu postanowiło wydać, nigdy dotąd niepublikowaną, książkę Michaela Ende – autora między innymi "Niekończącej się historii” – pod dość osobliwym tytułem "Szkoła Czarów i inne opowieści”. Nadarzyła się więc wyśmienita okazja do rozpoczęcia eksperymenty. Zabierzmy się zatem do oceny książki przeznaczonej przede wszystkim dla młodszych czytelników w oparciu o odczucia dorosłego.
"Szkoła Czarów i inne opowieści” to, jak wcześniej wspomniałem, nigdy dotąd niepublikowany zbiór opowieści skierowanych do dzieci w wieku przedszkolnym oraz wczesnoszkolnym, przez Michaela Enda – jednego z najbardziej rozpoznawalnych mistrzów rzemiosła pisarskiego w kategorii Fantazja ubiegłych kilkunastu lat. Tym razem niemiecki pisarz zabiera nas w świat bajek oraz baśni, usytuowanych w nieokreślonym czasie i specyficznych miejscach, pomagających pojąć przesłanie opowieści, do których wstęp mają wyłącznie Czytelnicy oraz ich bohaterowie. Niestety ciężko w tym przypadku mówić o jakiekolwiek linii fabularnej, ponieważ każda historia jest unikatową myślą, odrębnym kawałkiem krainy marzeń. Pozwolę sobie w tym momencie zacytować recenzję wydawnictwa, która pozwoli na choćby minimalne przybliżenie zawartości książki:
"Fascynująca podróż po najróżniejszych baśniowych krainach, w których dzieci poznają siłę swoich pragnień. Tytułowa Szkoła Czarów to tajemnicze miejsce dla początkujących czarodziejów, którzy poznają pierwsze zaklęcia i podstawowe zasady magii, uczą się latać i być niewidzialni. I sprawiają wiele kłopotów swojemu nauczycielowi, bo w świecie magii nic nie jest takie, jakie się wydaje...”
Największym plusem, czy też argumentem przemawiającym za kupnem "Szkoły Czarów i innych opowieści” są z pewnością niezwykłe morały, zawarte w osiemnastu krótkich opowieściach, które świetnie sprawdzą się w roli bajek na dobranoc. Podczas czytania niektórych z nich, odniosłem wrażenie, że każda historia jest w pewien sposób bardzo osobistym przeżyciem autora, który zmaga się z codziennością na swój własny, "Ende'owski sposób". Bardzo praktyczne podejście do sprawy aktualnie omawianego problemu – widzianego oczami dziecka – jest najbardziej rzeczowym z dowodów na utylitarność działa Michaela Ende. Należy tutaj również wspomnieć o dwóch innych aspektach "Szkoły Czarów i innych opowieści”, które sprawiają, że książka jest oryginalnym dziełem doświadczonego dla niedoświadczonych. Po pierwsze, a zarazem najważniejsze, opowieści zostały napisane bardzo prostym i dostępnym dla każdego językiem, pomagającym wyobraźni w kreowaniu przedstawianego świata. Po drugie: niezwykle łatwo można dostrzec, iż wszystkie postacie stworzone na potrzeby książki, zostały dokładnie przemyślane, gdyż ich byt, czy nawet najmniejsza z kwestii, posiada ogromną wartość merytoryczną w wydźwięku całego dzieła.
Dopiero po przeczytaniu "Szkoły Czarów i innych opowieści” można zauważyć konsekwencję autora w realizowaniu pomysłu na książkę. Mimo naprawdę dobrej oprawy merytorycznej, bardzo przystępnej i kolorowej okładki oraz prostego języka, nie można powiedzieć, aby dzieło nie zawierało żadnych uchybień. Niestety takowe się zdarzyły; po pierwsze – konsekwencja w dążeniu do celu, o której wyżej napomniałem, pozbawia "Szkołę czarów…” różnorodności, szczególnie w aspekcie problematyki sytuacji. Zdecydowana większość, jeśli nie wszystkie opowieści, oparte są na dylemacie samotności i nieporozumienia. W związku z tym śmiem twierdzić, że Michael Ende, w pewnym momencie poszedł linią najmniejszego oporu. Nie zmienia to jednak faktu, że każda z historii jest godna przeczytania i wyciągnięcia z niej wniosków. Natomiast jeśli chodzi o sprawy techniczne, to można rzecz, że w książce znajduje się ewidentnie za dużo błędów drukarskich – czytaj: brakujące literki, a nawet słowa, dzięki którym zdania brzmią naprawdę fantastycznie.
O "Szkole Czarów i innych opowieściach” godzi się powiedzieć wiele naprawdę ciepłych i dobrych słów, przede wszystkim dlatego, że czytając ją – sobie bądź bliskim – przez chwilę można zapomnieć o problemach życia codziennego. Niezwykle trafne morały, wciągające opowieści, zabawni bohaterowie i fantastyczny świat, to rzeczy, które przyciągną nawet najbardziej onieśmielonych powrotem do dzieciństwa Czytelników. Z całą pewnością jest to tytuł, który należy przeczytać dzieciom, aby zadbać o rozwój ich wyobraźni, umiejętności słuchania, ale także i aby pokazać im bardziej ludzki świat. Ową recenzją chciałbym zarekomendować powyższy tytuł wszystkim przyszłym rodzicom, ale również tym, chcącym wrócić na chwilę do czasów wczesnoszkolnych.
Możecie mówić, albo i nie, lecz marzenia i fantazja są naprawdę cennymi atrybutami nawet u dorosłego człowieka.
Zalety:
- Prosty język
- Cenne morały
- Baśniowa kreacja świata i bohaterów
Wady:
- Liniowość problematyki poszczególnych opowieści
- Kilka błędów drukarskich
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 08.05.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(16): 15 gości i 1 zarejestrowanych:
Ismo