Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Pseudonim: Pawlak
Imię: Paweł
Skąd: Wrocław
O sobie: Ten, który to wszystko wymyślił - Optymista. Życiowe motto: "Każdy ma prawo do rzeczy możliwych". Więcej? Wyślij sms'a ;)
Napisanych prac:
- nowości: 48
- wiersze: 2
- recenzje: 1
- artykuły: 2
- wywiady: 2

Średnia ocen: 4.8
Użytkownik uzyskał: 230 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Muzyka to coś więcej" 14.04.2009
"Czym jest poezja?" 15.04.2009
"Michael Jackson’s This is..." 14.11.2009
"Młodzież XXI wieku" 01.02.2009
"Rozterki życia" 22.09.2009

Inne prace tego autora:
"Muzyka to coś więcej" 14.04.2009
"Michael Jackson’s This is..." 14.11.2009
"Czym jest poezja?" 15.04.2009
"Młodzież XXI wieku" 01.02.2009
"Rozterki życia" 22.09.2009

Najlepiej ocenione recenzje (30 dni):
"Tajny dziennik" - MGryglicki - 5
"Charles Street 44" - RedCherry - 3
"Trucicielka" - aubrey - 0

Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Tajny dziennik" - MGryglicki
"Trucicielka" - aubrey
"Charles Street 44" - RedCherry
"Jeden Dzień" - RedCherry
"XI" - T.L
"Frozen" - screamerty
"Captifs" - screamerty
"Attack of the 50 ft. woman" - screamerty
"Fragmenty Tracey/The Tracey..." - screamerty
"Rain Man" - screamerty

Michael Jackson’s This is it

Data Premiery: 28.10.2009r.
Gatunek: dokumentalny
Czas: 111 min.
Reżyser: Kenny Ortega
Obsada: Michael Jackson


13 lipca 2009r. rozpocząć się miała trasa koncertowa Michaela Jacksona składająca się z 50 koncertów odbywających się w Londynie. "This is it” (jej nazwa) nie odbyła się z powodu śmierci artysty przed rozpoczęciem pierwszego koncertu. Próby do tego wydarzenia odbywały się już od marca. Dzięki ich rejestracji za pomocą kamer zachowało się ponad 100 godzin niedoszłego show. Dla wszystkich fanów zmontowano film zawierający jego wybrane fragmenty.
"Michael Jackson’s This is it” to film dokumentalny, którego nazwa nawiązuje do nieodbytej trasy koncertowej. Został on wyreżyserowany przez Kenniego Ortegę, który był również reżyserem jego koncertu. We wszystkich krajach, w których zdecydowano się na jego dystrybucję miał być dostępny tylko przez 2 tygodnie. Ze względu na spore zainteresowanie w wielu miejscach (również w Polsce) czas ten został wydłużony.
Głównym wątkiem materiału są fragmenty z prób koncertu Michaela Jacksona. Ukazano to w taki sposób, żeby apetyt widza na następne sceny systematycznie rósł. Kolejne piosenki przeplatane są różnymi ciekawostkami. Obrazują one m.in.: castingi do obsady koncertu oraz ich opinie dotyczące współpracy z MJ. Podczas oglądania filmu stale wyobrażałem sobie siebie będącego na koncercie, który był tam przygotowywany. Uważam, że śmierć Jacksona pozbawiła nas jednego z najlepiej przygotowanego i widowiskowego koncertu w dotychczasowej historii XXI wieku. Zebrany materiał jest bardzo wciągający. Nie dopuszcza, aby osoba, która go ogląda choć na chwilę się nudziła.
Obraz ten, miał udowodnić, że Król Popu ciągle był w wyśmienitej formie. I udowodnił to. Miałem okazję zobaczyć artystę pełnego życia, który chciał w godny sposób pożegnać się ze swoimi wielbicielami. Jego głos ciągle brzmiał genialne, a jego taniec porywał wszystkich widzów. Jestem świadom, że w filmie upubliczniono tylko wybrane wycinku prób – zapewne te najlepiej przedstawiające piosenkarza. Są one jednak faktem, które skutecznie przekonują mnie, że realnie przedstawiają Michaela, gdyż w innym wypadku nie byłby w stanie podołać żadnemu z zaplanowanych koncertów. To jednak nie na jego formę, a na jego talent zwróciłem największą uwagę podczas seansu. Jedyne odpowiednie słowo nasuwające mi się na określenie jego talentu to geniusz. Myślę, że z owym stwierdzeniem, po obejrzeniu "This is It”, zgodzą się również osoby, które nie były dotąd jego fanami.
Zdziwiłem się brakiem dwóch elementów. Nie przedstawiono fragmentu, podczas którego Jackson miał zaśpiewać utwór wspólnie z najstarszym synem. Wspomniano jedynie, że miało się to zdarzyć w jednej z piosenek. Nie zauważyłem również "moonwalkera” – najbardziej rozpowszechnionego przez wokalistę ruchu tanecznego. Ciągle wydaje mi się, że to mało prawdopodobne i być może to przeoczyłem. Jeśli jednak to prawda – to ją pochwalam. Pozwala bowiem lepiej zapamiętać i docenić inne elementy widowiska.
Konieczne wydaje mi się wspomnienie stosunku MJ do spektaklu. Wielokrotnie powtarzał, że robi to dla ludzi, dla wszystkich fanów, którzy mieli pojawić się w Londynie. Z tego powodu starał się dopracować każdy detal koncertu. Spędził wiele godzin, aby uzyskać jak najlepsze brzmienie jego utworów. "Michaela nie dało się oszukać. Każda nuta musiała zostać zagrana tak jak chciał. Jeśli zdarzyło się inaczej – on to usłyszał” – to cytat dyrektora muzycznego koncertu. To kolejny powód, dla którego warto obejrzeć film. Skłonienie widza do własnych refleksji to największa jego zaleta. Film ten zmienił zapewne pogląd na Michaela Jacksona u wielu osób. Na jaki? To już jest kwestia indywidualna. Ważne jest to, że nie pozwala na przejście obok niego obojętnie.
Polecam ten film nie tylko ze względu na genialne widowisko, które porywa widza w magiczny świat trwający niespełna 2 godziny. Warto obejrzeć go choćby wyłącznie na aspekt, o którym jeszcze nie wspomniałem – muzykę. Odpowiednie natężenie dźwięku w sali kinowej dodaje jej efektownego, specjalnego wydźwięku. Michael Jackson udowadnia, że zasługuje na miano Króla Popu, które zapewne długo nie będzie zastąpione. Niezapomniane wrażenia gwarantowane.

Zalety:
- geniusz MJ
- muzyka
- montaż

Wady:
- czemu nie trwa dłużej? ;)




Ocena: 5
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 14.11.2009r.

1     

exother 13 03 2011 (02:55:19)

Bum.

Tosca 27 01 2011 (18:55:37)

No tak, recenzja całkiem całkiem, jednak chyba trochę zbyt pozytywna, dlatego powstrzymam się od oceny, bo byłaby chyba nieobiektywna. Uwielbiam Michaela, darzę go ogromnym szacunkiem i doceniam jego osiągnięcia, ale film mnie nie przekonał. Był za mało wzruszający, liczyłam na więcej scen z życia Jacksona, a nie na same ujęcia z prób, na więcej wątków o życiu prywatnym, jego bliskich itd., a nie tylko i wyłącznie przygotowania do koncertów. I żałuję, że jedyny moment na którym się rozpłakałam, to ostatni moment filmu - zdjęcie Michaela z napisem "Love lives forever", w którym zaczęła się piosenka "This Is It". Miałam nadzieję, że będzie tego więcej, a tu przykra niespodzianka. Dlatego bez oceny, nie umiem być obiektywna, gdyż nie zgadzam się z Twoją opinią.

Svipp 09 07 2010 (17:31:18)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Zawiódł mnie ten film... Poszedłem tam co prawda z nastawieniem, że będę płakał na każdej scenie, jednak to, co zobaczyłem, było po prostu nijakie.

Mam wrażenie, że reżyser nie do końca rozplanował to, jak obraz miał wyglądać. Opis dobry, jednak za mało krytyczny, co z resztą widać w podsumowaniu.

Astralka 02 12 2009 (22:17:34)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Miałam iść na to do kina, ale pomyślałam sobie, że to takie trochę żerowanie autorów filmu na czyjejś śmierci. Obejrzę to sobie w domku, na spokojnie. Recenzja "bardzo świetna".

Pcheła 14 11 2009 (23:18:39)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Dobrze piszesz. Prosty język, ciekawa forma. Widać, że darzyłeś Jacksona wielkim szacunkiem, łatwo to wyczytać. Parę brakujących przecinków i światło, które poprawiłam chowają się, bo tekst naprawdę dobry i fajny. Trochę mało o muzyce, mogłeś napisać przynajmniej o piosenkach, które tam usłyszałeś. Brakuje mi też tego jak Michael zachowywał się na próbach, tzn. w stosunkach on-pracownicy. Ogólnie dobrze się czytało, było ciekawie. 5.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(10): 9 gości i 1 zarejestrowanych: Ismo

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl