warto go przeczytać
Data Premiery: 28.10.2009r.
Gatunek: dokumentalny
Czas: 111 min.
Reżyser: Kenny Ortega
Obsada: Michael Jackson
13 lipca 2009r. rozpocząć się miała trasa koncertowa Michaela Jacksona składająca się z 50 koncertów odbywających się w Londynie. "This is it” (jej nazwa) nie odbyła się z powodu śmierci artysty przed rozpoczęciem pierwszego koncertu. Próby do tego wydarzenia odbywały się już od marca. Dzięki ich rejestracji za pomocą kamer zachowało się ponad 100 godzin niedoszłego show. Dla wszystkich fanów zmontowano film zawierający jego wybrane fragmenty.
"Michael Jackson’s This is it” to film dokumentalny, którego nazwa nawiązuje do nieodbytej trasy koncertowej. Został on wyreżyserowany przez Kenniego Ortegę, który był również reżyserem jego koncertu. We wszystkich krajach, w których zdecydowano się na jego dystrybucję miał być dostępny tylko przez 2 tygodnie. Ze względu na spore zainteresowanie w wielu miejscach (również w Polsce) czas ten został wydłużony.
Głównym wątkiem materiału są fragmenty z prób koncertu Michaela Jacksona. Ukazano to w taki sposób, żeby apetyt widza na następne sceny systematycznie rósł. Kolejne piosenki przeplatane są różnymi ciekawostkami. Obrazują one m.in.: castingi do obsady koncertu oraz ich opinie dotyczące współpracy z MJ. Podczas oglądania filmu stale wyobrażałem sobie siebie będącego na koncercie, który był tam przygotowywany. Uważam, że śmierć Jacksona pozbawiła nas jednego z najlepiej przygotowanego i widowiskowego koncertu w dotychczasowej historii XXI wieku. Zebrany materiał jest bardzo wciągający. Nie dopuszcza, aby osoba, która go ogląda choć na chwilę się nudziła.
Obraz ten, miał udowodnić, że Król Popu ciągle był w wyśmienitej formie. I udowodnił to. Miałem okazję zobaczyć artystę pełnego życia, który chciał w godny sposób pożegnać się ze swoimi wielbicielami. Jego głos ciągle brzmiał genialne, a jego taniec porywał wszystkich widzów. Jestem świadom, że w filmie upubliczniono tylko wybrane wycinku prób – zapewne te najlepiej przedstawiające piosenkarza. Są one jednak faktem, które skutecznie przekonują mnie, że realnie przedstawiają Michaela, gdyż w innym wypadku nie byłby w stanie podołać żadnemu z zaplanowanych koncertów. To jednak nie na jego formę, a na jego talent zwróciłem największą uwagę podczas seansu. Jedyne odpowiednie słowo nasuwające mi się na określenie jego talentu to geniusz. Myślę, że z owym stwierdzeniem, po obejrzeniu "This is It”, zgodzą się również osoby, które nie były dotąd jego fanami.
Zdziwiłem się brakiem dwóch elementów. Nie przedstawiono fragmentu, podczas którego Jackson miał zaśpiewać utwór wspólnie z najstarszym synem. Wspomniano jedynie, że miało się to zdarzyć w jednej z piosenek. Nie zauważyłem również "moonwalkera” – najbardziej rozpowszechnionego przez wokalistę ruchu tanecznego. Ciągle wydaje mi się, że to mało prawdopodobne i być może to przeoczyłem. Jeśli jednak to prawda – to ją pochwalam. Pozwala bowiem lepiej zapamiętać i docenić inne elementy widowiska.
Konieczne wydaje mi się wspomnienie stosunku MJ do spektaklu. Wielokrotnie powtarzał, że robi to dla ludzi, dla wszystkich fanów, którzy mieli pojawić się w Londynie. Z tego powodu starał się dopracować każdy detal koncertu. Spędził wiele godzin, aby uzyskać jak najlepsze brzmienie jego utworów. "Michaela nie dało się oszukać. Każda nuta musiała zostać zagrana tak jak chciał. Jeśli zdarzyło się inaczej – on to usłyszał” – to cytat dyrektora muzycznego koncertu. To kolejny powód, dla którego warto obejrzeć film. Skłonienie widza do własnych refleksji to największa jego zaleta. Film ten zmienił zapewne pogląd na Michaela Jacksona u wielu osób. Na jaki? To już jest kwestia indywidualna. Ważne jest to, że nie pozwala na przejście obok niego obojętnie.
Polecam ten film nie tylko ze względu na genialne widowisko, które porywa widza w magiczny świat trwający niespełna 2 godziny. Warto obejrzeć go choćby wyłącznie na aspekt, o którym jeszcze nie wspomniałem – muzykę. Odpowiednie natężenie dźwięku w sali kinowej dodaje jej efektownego, specjalnego wydźwięku. Michael Jackson udowadnia, że zasługuje na miano Króla Popu, które zapewne długo nie będzie zastąpione. Niezapomniane wrażenia gwarantowane.
Zalety:
- geniusz MJ
- muzyka
- montaż
Wady:
- czemu nie trwa dłużej? ;)
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 14.11.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(10): 9 gości i 1 zarejestrowanych:
Ismo