Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Pseudonim: mr.Radek
Skąd: W życiu mnie nie znajdziecie
Napisanych prac:
- wiersze: 4
- recenzje: 8
- artykuły: 14
- proza: 22

Średnia ocen: 4.4
Użytkownik uzyskał: 198 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Avatar" 13.01.2010
"The Embodiment of Scarlet..." 11.12.2010
"Rozen Maiden" 25.08.2010
"Czarodzieje mogą wszystko;..." 20.07.2009
"Mass Effect: Ascension" 29.07.2010

Inne prace tego autora:
"Zagadka Kuby Rozpruwacza" 05.02.2009
"The Embodiment of Scarlet..." 11.12.2010
"Mass Effect: Ascension" 29.07.2010
"Techno Traxx Vol.14" 15.07.2009
"Czarodzieje mogą wszystko;..." 20.07.2009

Najlepiej ocenione recenzje (30 dni):
"Tajny dziennik" - MGryglicki - 5
"Charles Street 44" - RedCherry - 3
"Trucicielka" - aubrey - 0

Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Tajny dziennik" - MGryglicki
"Trucicielka" - aubrey
"Charles Street 44" - RedCherry
"Jeden Dzień" - RedCherry
"XI" - T.L
"Frozen" - screamerty
"Captifs" - screamerty
"Attack of the 50 ft. woman" - screamerty
"Fragmenty Tracey/The Tracey..." - screamerty
"Rain Man" - screamerty

Mass Effect: Ascension

Autor książki: Drew Karpyshyn
Rodzaj: Science fiction
Język: Angielski
Stron: 342
Wydawca: Ballantine Books


Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że książka ta jest przeznaczona wyłącznie dla fanów Mass Effecta. I, cóż... to prawda. 'Ascension' jest powieścią, którą w pełni zrozumie tylko ktoś mający styczność z grą – całe tło fabularne, pojęcia takie jak efekt masy, pierwiastek zero czy biotyka, czyli to wszystko, co kształtowało uniwersum RPGa od BioWare, jest tu obecne w całej okazałości. Zwykły zjadacz chleba nie dość, że nie doceni historii, to jeszcze w ogóle jej nie zrozumie – za dużo tu odniesień do terminów science fiction wykreowanych na potrzeby gry, na której oparte jest 'Ascension'. Podobnie zresztą może być i z tą recenzją. Tych więc, którzy nie mieli do tej pory styczności z Mass Effectem odsyłam doń, zaś wszystkich graczy – fanów tej produkcji – zapraszam do lektury.

Mass Effect z innej strony
Ogólnie rzecz biorąc, \\'Ascension\\' jest swego rodzaju pomostem pomiędzy pierwszą a drugą częścią Mass Effecta\\'. Opisuje wydarzenia, które fabularnie zdarzyły się pomiędzy nimi, jednak nie te, których gracz mógłby się spodziewać. Tytuł odnosi się do projektu naukowego Przymierza mającego na celu badanie biotyki i wspomaganie obdarzonych nią dzieci w rozwijaniu ich niezwykłych talentów. Cała akcja natomiast skupia się na jednej, wyjątkowej dziewczynce, która pomimo lekkiego autyzmu zdaje się mieć większy potencjał niż inni studenci akademii mieszczącej się na stacji, w której prowadzony jest projekt. Nic dziwnego, że przez personel traktowana jest szczególnie. Niestety, zdaje się ona skupiać na sobie uwagę kogoś jeszcze...
Książka opisuje co prawda zdarzenia mające miejsce na osi czasowej pomiędzy dwiema częściami gry-pierwowzoru, jednak nie skupia się na postaci komandora Sheparda, co sprawia, że można na uniwersum Mass Effecta spojrzeć z nieco innej perspektywy – daje to bowiem pewną swobodę w nakreślaniu stosunku różnych bohaterów na rozmaite kwestie, o których nie pomyślelibyśmy, grając w produkcję BioWare. Motywy science fiction z tła fabularnego świata, w którym toczy się akcja powieści, mają w książce szansę pobudzenia wyobraźni czytelnika w sposób nieosiągalny poprzez granie na komputerze w oryginalne RPG. W końcu co książka, to książka – to, co czytamy, działa na nasze wyobrażenia w dużo bardziej plastyczny sposób niż obrazy na ekranie, a uniwersum Mass Effecta jest doskonałym materiałem do opisania go na papierze.
Inaczej też niż w grze skonstruowana jest fabuła. Nie jest oczywiście tak epicka, ale daje radę. Szkoda tylko, że rozwija się tak powoli – przez prawie połowę książki akcja toczy się naprzód małymi krokami, co sprawia, że z początku ciężko się wciągnąć. Jest też trochę za bardzo... powszednia. Losy małej dziewczynki oraz opiekujących się nią dorosłych, to trochę mało zachęcający temat, nawet zważywszy na to, z jakimi zagrożeniami przyjdzie im się zmierzyć i w jaki sposób je pokonają. Jednak choć nie jest to epicka powieść, czyta się ją dość dobrze (nawet pomimo pewnej przewidywalności, nie jest to, bynajmniej, wysublimowana i pełna zaskakujących zwrotów akcji historia – co nie znaczy, oczywiście, że jest zła), a ponadto obrazuje doskonale sposób działania różnych wpływowych grup działających w galaktyce. W zasadzie niewiele więcej można o niej powiedzieć, jeśli chodzi o warstwę fabularną, bo prezentuje się naprawdę niepozornie. Większe znaczenie ma raczej spora ilość smaczków i odniesień do świata Mass Effecta, co czyni z niej świetne uzupełnienie dla ciekawskich graczy pragnących choć trochę lepiej zrozumieć sytuację panującą w grze oraz mechanizmy działania świata, w którym toczy się rozgrywka.

Powieść na miarę ciekawostki
Co jednak najważniejsze w książce, znajdziemy tu dużo opisów rzeczy w grze trochę (albo i zupełnie) zaniedbanych ze strony fabularnej. Już sama okładka wskazuje, że swój udział w akcji będą mieli quarianie, których przedstawienie w obu częściach Mass Effecta, cóż... pozostawiało wiele do życzenia. W pierwszej części jedynym spotykanym quarianinem (a raczej quarianką) była Tali, której opowieści o życiu na Flotylli nie oddawały zbyt dobrze jej istoty, natomiast pomimo zdecydowanie większej ilości przedstawicieli tej rasy, w dwójce ciężko się było dowiedzieć wśród nowych informacji o mieszkańcach Wędrownej Floty czegokolwiek znaczącego – to, co widzieliśmy i słyszeliśmy o nich dotyczyło głównie publicznej sfery ich egzystencji, tak że nawet półgodzinny quest na pokładzie jednego z ich statków nie pokazał zbyt wiele istotnych szczegółów. W książce natomiast jest inaczej – bohaterowie (w tym i quarianie) są w ogóle bardzo wyraziści, tak że opisy ich działań, uczuć wewnętrznych, sposobu myślenia itd. wyrażają dużo więcej niż można się dowiedzieć z gry – zarówno o nich, jak i o gatunkach, które reprezentują.
Szkoda tylko, że wyszło tak, iż tego typu ciekawostki są lepiej dopracowane od warstwy fabularnej, jak gdyby cała historia była tylko pretekstem do uzupełnienia wiedzy czytelnika na temat świata Mass Effecta. W zasadzie jednak jest to powieść dla fanów tej gry, a więc stanowi niejako dodatkowe źródło informacji na jej temat, i jeśli patrzeć na 'Ascension' jak na uzupełnienie tła fabularnego produkcji BioWare, prezentuje się znakomicie. Oczywiście sprawdza się też jako lekka lektura, choć z pewnością nie taka, która porwie i nie da się od siebie oderwać (choć zdarzało mi się parę razy solidnie wciągnąć, zwłaszcza, gdy akcja w końcu przyspieszyła).
Nie bez powodu też wspomniałem wcześniej o miejscu, jakie na osi czasu fabuły świata Mass Effecta zajmuje 'Ascension'. Jako że wydarzenia opisane w książce dzieją się pomiędzy dwoma częściami gry, to aby zrozumieć powieść, trzeba najpierw przejść pierwszy z serii RPGów, a by zrozumieć w pełni drugi z nich... trzeba przeczytać 'Ascension'. Niestety, tu autor (który jest również głównym scenarzystą Mass Effecta) zawiódł mnie pod tym względem – jedyny motyw, który staje się klarowny w Mass Effect 2 po przeczytaniu książki, to nienawiść quarian do grupy Cerberus, którą okazują w grze przy każdej możliwej okazji. Ta sztuczka wyszła więc dość mizernie, niemniej jednak lektura daje możliwość pełnego zrozumienia sytuacji, jaka panuje w jej uniwersum.

Co, jak i dla kogo
'Ascension' jest więc książką przeznaczoną zdecydowanie wyłącznie dla fanów Mass Effecta pragnących się dowiedzieć czegoś więcej o tle fabularnym gry. Znajomy świat oraz niezła fabuła oraz wyraziści bohaterowie i sporo smaczków oraz ciekawostek z pewnością sprawi, że lektura tej powieści zapewni im sporo satysfakcji z lektury. Każdy natomiast, kto nie zetknął się do tej pory z grą, nie będzie w stanie w żadnym stopniu docenić książki scenarzysty BioWare. Szczególnie zważywszy na dodatkową trudność, jaką może być dla niektórych brak polskiego tłumaczenia – trzeba męczyć się z angielskim oryginałem. Dla fana ze znajomością tego języka nie będzie to jednak żaden problem, a możliwość bliższego poznania świata Mass Effecta to z pewnością zaleta, która przeważa nad tą drobną niedogodnością. Ponadto jest to lektura zaskakująco łatwo dostępna w Polsce, tak więc wszystkich ciekawskich graczy serdecznie zachęcam do jej przeczytania.

Zalety:
- Szansa na głębsze poznanie uniwersum \\\'Mass Effecta\\\' przez jego fanów
- Spora ilość ciekawostek
- Wyraziści i ciekawie opisani bohaterowie

Wady:
- Przeciętna fabuła
- Tylko dla fanów gry
- Po angielsku




Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 29.07.2010r.

1     

jazzu 31 07 2010 (14:15:36)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Cóż momentami było trochę ciężko przebrnąć, poprzez zdania złożone i to kilkakrotnie. Jednak, jak na Ciebie przystało, potraktowałeś książkę bardzo fachowo, gdybym był fanem tej gry RPG, to zastanowiłbym się nad kupnem. Zdarzyły się jednak nieliczne błędy, zmieniłem np. wyrażenie "w jedynce jedynym", użyłem zwrotu "w pierwszej części", gdyż wkradł się błąd stylistyczny, w innym miejscu również, tylko nie powiem, gdzie dokładnie;p Jedyne, co meni zastanawia, to nazwa owej rasy, czy czasem nie powinna być pisana z dużej litery, jako nazwa własna. Też czego zabrakło trochę, to estetyki książki, czy nie było błędów (chociaż wiem, że w anglojęzycznej wersji, ciężko się takich dopatrzeć. Ukazałeś plusy i minusy, swoje zdanie i do kogo głównie kierowana jest książka, to mi się podoba. Myślę, że pomimo nielicznych błędów mogę z czystym sumieniem dać 5.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(8): 7 gości i 1 zarejestrowanych: Ismo

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl