warto go przeczytać
Pseudonim: Odd
Autor książki: Cormac McCarthy
Rodzaj: kryminał, sensacja, horror, thriller
Język: polski
Stron: 224
Wydawca: Wydawnictwo Litearckie
Swoją przygodę z McCathym zacząłem od "Drogi". Książka ta postawiła bardzo wysoko poprzeczkę i wątpię, czy w najbliższym czasie przeczytam lepszą od niej. "Dziecię Boże" również prezentuje wysoki poziom, ale jednak czegoś mu brakuje. Jest to powieść o człowieku, który w swoim życiu stoczył się całkowicie na dno. Żyje w podziemnych jaskiniach, gdzie przetrzymuje swoje ofiary, dopuszczając się na nich okropnych czynów. Odrzucony przez społeczeństwo odnajduje w sobie bestię i całkowicie przekracza znane nam granice moralności. Ta przerażająca powieść nie jest właściwie o Lesterze Balladzie, a o nas. Bowiem Lester to Dziecię Boże, stworzone, możnaby rzec, "na wzór i podobieństwo twoje". A przecież ludzie są jednacy, odkąd Pan Bóg stworzył pierwszego.
Lester to bez wątpienia zły człowiek, który robił rzeczy gorsze od zabijania. Jednak mimo tego potrafimy mu współczuć. To bestia i jednocześnie mężczyzna, który zagubił się w świecie i całkowicie zboczył z dobrej drogi. Oczywiście w żaden sposób nie można usprawiedliwić okrutnych czynów, lecz jest to jeden z czarnych charakterów, do którego nie czujemy nienawiści. Psychopaci występują w wielu książkach i w większości są to postaci, których w żaden sposób nie da się polubić. Z Ballardem sprawa wygląda inaczej. U McCarthyego możemy zauważyć, że nie pisze dużo o przeszłości swoich bohaterów. Nie powiadamia w żadnym fragmencie tekstu, co doprowadziło go do takiego stanu. Wydaje mi się, że tylko raz wspomniał o jakimś incydencie z dzieciństwa Lestera i o jego ojcu. Poza tym – nic. Autor skupia się na teraźniejszości bohatera. Nie tworzy obszernych portretów psychologicznych postaci. Czytelnik poznaje Ballarda po jego czynach. Myślę też, że właśnie Lester sprawia, że książka ta to powieść z dreszczykiem. Przeraża nas to, do czego jest zdolny człowiek. Bo powiedzmy sobie szczerze - można mówić o Ballardzie, że jest bestią, mordercą, psychopatą, nekrofilem, ale to przecież nadal człowiek.
McCarthy opisuje jego życie w piękny sposób. Styl zwala z nóg. Krótkie, dokładne, a zarazem oszczędne zdania pozwalają czytelnikowi jeszcze lepiej zagłębić się w świat Lestera. Bardzo podoba mi się również wprowadzanie dialogów. Nie są one napisane od myślników. Są jakby wrzucone w tekst, w wir wydarzeń. Nie są szczegółowe i długie, ale krótkie, treściwe i takie naturalne. Można by powiedzieć, że przez te wszystkie wymienione cechy książkę czyta się bardzo szybko. Jednak wydaje mi się, że lepiej raczyć się nią powoli, ze zrozumieniem, czasami zatrzymać się w pewnych momentach, coś przemyśleć. Bo bez wątpienia to powieść zmuszająca do refleksji i zadania sobie kilku ważnych pytań.
Poza tym najnowsza książka McCarthyego jest przesiąknięta pesymizmem. Nie ma tu żadnej dobrej postaci, żadnego wydarzenia, które mogłoby wnieść choć trochę optymizmu. Podobnie jak w "Drodze" – czujemy, że wszystko zmierza w złym kierunku, że nie ma nawet promyka nadziej. Powieść ukazuje, że "w ludzkie zwierze obwody normalności wbudowano bardzo niedbale". "Dziecię Boże" to naprawdę świetna książka. Polecam.
Ocena: 9/10
Zalety:
- przeraża
- piękny styl
- krótkie, dokładne a zarazem oszczędne zdania
- wprowadzanie dialogów
- ważne przesłanie
Wady:
- brak
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 07.02.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7333 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42668 | Użytkownicy: 3312
Online(23): 18 gości i 5 zarejestrowanych:
Krzyku_1993, Ell003, quovadis, Pawlak, Evil_Angel