Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Pseudonim: Lilka
Imię: αиєтα
O sobie: [...]dla nas, piszących, pisanie jest za każdym razem szaleńczą, ekscytującą przygodą, przeprawą malutkim czółnem przez pełne morze, samotnym szybowaniem w kosmos. Herman Hesse.
Napisanych prac:
- wiersze: 45
- recenzje: 1
- wywiady: 1
- proza: 25

Średnia ocen: 4.3
Użytkownik uzyskał: 221 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Krew na tęczy odc.1" 28.11.2010
"Adept śmierci 1.1" 24.02.2010
"Z pamiętnika Śmierci" 29.07.2009
"W grzywie wiatr, a w..." 31.05.2010
"Wiara" 18.01.2009

Inne prace tego autora:
"Krew na tęczy odc.2" 01.12.2010
"Łowca" 22.09.2009
"Jak roboty zdominowały..." 01.03.2009
"Dla ciebie, Mamo " 23.05.2009
"Mika - Prolog" 09.08.2009

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Dobre kobiety" - Agent - 6
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna - 6
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth - 6
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna - 6
"Wiraże [4]" - subtelny demon - 5.66667

Najnowsza proza (wszystkie):
"Dobre kobiety" - Agent
"W zachodzie słońca cz.1" - Lilka
"Ektoplazma na tropie cz. 3" - Dawied
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth
"Anonymous" - Me_Gusta
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna
"Zew natury" - pasieczny14
"Wiraże [4]" - subtelny demon
"Blackwood Village" - Wolf Girl

Z pamiętnika Śmierci(3)

Prolog

Wiatr prószył iskrami, targając nimi po coraz bardziej rozgrzanej podłodze pomieszczenia. Języki ognia namiętnie wbiły się w podłoże, po czym rozproszyły i pogalopowały ku najbliższym drzwiom, na zgubę uwięzionym za nimi ludziom.



Nie rozszyfrowany jeszcze zwiastun przeplatał się z nadzieją i niepokojem panującymi na korytarzu. Myśli rozczepiały go, składały, oglądały na wszystkie strony, usiłując przewidzieć najbliższą przyszłość. Zaufanie do narodzin pod szczęśliwą gwiazdą gasło w miarę, jak rozlegały się okrzyki boleści. Urywany oddech obecnego w poczekalni mężczyzny stawiał pod znakiem zapytania bariery psychiczne człowieka. Źrenice powiększały się, obserwując niedostępne dla innych obrazy – obrazy wprawiające w galop serce i płuca w ryk.
Biały kitel zamajaczył nad progiem. Asystentka nieświadomie poruszyła palcami w rękawiczkach. Widząc na wpół oszalałego człowieka, wzdrygała się na myśl o nowinach, jakie miała przekazać. Rzekła więc tylko:
- Przykro mi.
Powieki zakryły poszerzające się źrenice. Metamorfoza, która zaczęła się kilka tygodni temu, dobiegła końca – w ciele osamotnionego trzydziestoletniego mężczyzny narodziło się zwierzę. Tłumione jeszcze warknięcie przeszyło ściany, wprawiając w drżenie dwa ciała – te tkwiące na poczekalni i te, które właśnie odłączano od respiratora.

Pod ciężkim wiekiem trumny ciemność była namacalna i ciężka od unoszących się jeszcze myśli. Śmierć przecisnęła się przez kwiaty i grób, by położyć palec na ustach kobiety. Zanim jednak jej umysł zgasł na zawsze, pochyliła się jeszcze i szyderczym tonem rzuciła:
- Wiem, że on poprzysiągł ci, że jeśli zginiesz, nie będzie szukał pomsty. Ale musisz, kochanieńka, zrozumieć, że człowiek, na którym wymogłaś obietnicę, poległ razem z tobą. Teraz to zwierzę, a zwierzęta nie cofną się nigdy przed zemstą.
I oderwawszy opuszek od pobladłych warg, przeniosła się z powrotem na powierzchnię.

Skrzypnięcie nie naoliwionych drzwi zbudziło niewielką postać spoczywającą pod drzwiami. Światło wypływające spod drzwi dyżurki oświetliło zwierzęcą twarz. Na widok Śmierci pragnienie zemsty w oczach przybladło, po czym istota skinęła jej głową na powitanie. Śmierć uniosła brwi, po czym również skinęła – tym razem w stronę drzwi dyżurki.
Postać zamachnęła się ręką, a z kanistra pociekł na podłogę płyn. Zatrzasnąwszy drzwi, wicher wtargnął do środka i spoczął na ramieniu Śmierci. Ona pogłaskała go wierzchem dłoni, strzeliła palcami – i kilka iskierek opadło na podłogę, przepychając się i ślizgając po tafli.
Zwierzę pochyliło ramiona, przestąpiło pierwsze płomyki – i po chwili wahania zapukało do drzwi. Instynkt kazał mu odwrócić uwagę ludzi, których wybrał jako ofiary. Cóż z tego, że jako łowca również miał być pochłonięty?

A ogień szybko rozprzestrzenił się i objął ramiona swojej Pani, która wskazawszy kościstym palcem kierunek, poczęła się oddalać. Jeszcze zanim odeszła kilkanaście metrów od tamtego miejsca, usłyszała pierwsze krzyki. Także krzyk kobiety uwięzionej pod wiekiem trumny.



        Dedykacja: dla mojego Black Angel'a ;)*

Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 13.10.2009r.

1     

Groszek 21 02 2010 (21:45:08)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Przede wszystkim muszę zwrócić uwagę na bardzo barwny język opowiadania. Czuć dojrzałość autorki, a także jej wrażliwość. Szczerze, wzruszyłaś mnie. W momencie, kiedy ta kobieta umierała już byłam bliska płaczu. Tylko czuję niedosyt - za krótko. Wyszło bardzo tajemniczo, pomiędzy wierszami widać magię. Wkradł się też drobny błąd: "Wiatr prószył iskrami, targając nimi po coraz bardziej rozgrzanej podłodze pomieszczenia. " - zabrakło mi "po". Jednak poza tym nie ma żadnych błędów, za to pięć :)

Sofie 13 10 2009 (17:48:10)

Pierwsze, co chciałam krzyknąć po zobaczeniu tytuły to: 'Zrozumiałam!'. Nie czytałam chyba nigdy tego, a spodobało mi się nawet. W 1 akapicie powtórzenie- rzuciło mi się w oczy. Nie wczytałam się, przepraszam. Przeczytałam drugi raz i spodobał mi się koniec. Ten pstryk i iskierki, chociaż ta metamorfoza "jak w łóżku" nie przeszła u mnie- może trzeba było coś na wzór akrobacji iskier. Fajnie, zagmatwanie, chyba chciałaś mi zrobić na złość i zamydlić oczy ;p. Oceny Ci nie postawię, bo nie znam się na czymś takim.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7333 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42667 | Użytkownicy: 3313
Online(34): 24 gości i 10 zarejestrowanych: subtelny demon, dusfluran, Leer, Me_Gusta, Dawied, Totek, Sofie, Kaj, Groszek, quovadis

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl