Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
Pseudonim: AnilG
ImiÄ™: Karolina
Skąd: Jasło
O sobie: 'Nikt nie zabroni mi marzyć!'
Napisanych prac:
- wiersze: 1
- artykuły: 1
- proza: 22

Åšrednia ocen: 4.0
Użytkownik uzyskał: 85 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Tytułu brak" 31.05.2011
"Rak nieborak" 10.06.2010
"Gorzka kawa" 30.05.2010
"Tempus" 17.03.2010
"Rozmów kilka" 14.10.2010

Inne prace tego autora:
"Wierność" 07.06.2010
"Dariusz" 13.03.2010
"Rak nieborak" 10.06.2010
"Kilka kropel krwi" 08.08.2010
"Iwo" 07.03.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna - 6
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth - 6
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna - 6
"Wiraże [4]" - subtelny demon - 5.66667
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna - 5.5

Najnowsza proza (wszystkie):
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth
"Anonymous" - Me_Gusta
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna
"Zew natury" - pasieczny14
"Wiraże [4]" - subtelny demon
"Blackwood Village" - Wolf Girl
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna
"Kino "Bajka"..." - quovadis
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna

Wierność

Nie zrobił tego specjalnie, mówił, to było przypadkiem, on nie chciał, przeprasza.
Była przy nim i tak nagle zniknęła, bez jego woli, pobiegła na szklanych nogach do kogoś innego.
Ona miała niebieskie oczy? Czy zielone?
W czym się zakochałeś? W blasku jej włosów, ciepłym spojrzeniu, może ruchliwym języku, oblizującym niecierpliwie wargi?
Jak długo z nią rozmawiałeś? Dałeś już jej nadzieję, tak jak mi kiedyś, a teraz brutalnie wyrwałeś z wilgotnej od łez ziemi?
Popatrz na dziecko, jego naturalny schemat rodziny został zburzony. Mama i tata, to już nie mama i tata, to mama, tata i Ona, tamta nieznajoma pani. Zła pani. Bardzo zła.
Patrz, jak dziecko cierpi, jak nie może zrozumieć tej sytuacji, jak zagryza różowe wargi i myśli, próbuje zrozumieć, dlaczego.
Myślałam, że takie sytuacje są tylko w telewizji, ty byłeś przy mnie, na ekranie mogli zdradzać się do woli, spać każdej nocy z kim innym, ale ty miałeś dzielić łóżko tylko ze mną.
Tak powinno być.
Coś złamałeś, czego już nie naprawisz. Myślałam, ta nić jest gruba, ta nić, co nas łączy, że jest niemalże z metalu, ze złota, nie do przerwania, taka, na której nigdy nie osiądzie rdza, zostanie nieporuszona do końca, ale gdzie właściwie jest ten koniec?
Widzę, ta nić jest cienka, wątła, chcesz ją wzmocnić czy raczej wziąć nożyczki i przeciąć, powiedz, zrób coś, ona kiedyś się urwie.
Twoje oczy nic mi nie mówią. Chyba nie umiem już z nich czytać. Stały się nagle obce i zimne, już nie zapraszają mnie do siebie, nie emanują tym ciepłem, rodzinnym ciepłem.
Bo te oczy nie są już moje.
A co powiesz dziecku? Że tatuś kocha, ale czasem tak bywa, że mamusia i tatuś, tak po prostu, muszą się rozejść? I co, myślisz, że ci uwierzy? Że pokiwa główką, uśmiechnie się zadowolone i wróci do budowania zamku z klocków?
Cudnie, wspaniale, malinowo. Zaczynam nowe życie!
Nie ma w nim miejsca dla ciebie. Może by było, gdybyś przeprosił. Albo chociaż szepnął, że jej nie kochasz. Że to była pomyłka. Że ostatnio jest gorszy czas dla naszego związku, ale wszystko będzie dobrze.
Gdybyś tylko szepnął, do cholery, że mnie kochasz! Że nie opuścisz aż do śmierci! Powtórzył, że ślubujesz mi miłość! Na powrót wierność! I uczciwość małżeńską!

Wolisz milczeć?

A szlag by cię! Nie zapłaczę! Ani mi się śni, nie uronię żadnej łzy! Nigdy nie byłeś mnie wart, nigdy! Jesteś cholernym draniem, sukinsynem, ostatnim kretynem!
I kocham cię, idioto! Kocham całą sobą! Dlatego ślubowałam ci to wszystko przed ołtarzem, przed Bogiem! Wciąż mam na palcu obrączkę, której ty już nawet nie nosisz!

Poradzę sobie. Na pewno. Muszę tylko zakneblować to głupie serce, bo ono chyba nigdy już nie przestanie wołać...

Proszę, zostań!



Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 07.06.2010r.

1     

Groszek 07 06 2010 (20:58:02)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Opowiadanie bezbłędne pod każdym względem, zarówno ortograficznym, interpunkcyjnym, merytorycznym i językowym. Przedstawiasz całą prawdę, bez żadnych przemilczeń, o miłości głębokiej, jak się okazuje do czasu. Kobieta nie może przestać kochać, ale jej mąż już utracił to uczucie, zdradził ją, nadal ją zdradza. Ona wie, cierpi, ale nic nie może zrobić. Najgorsze dla niej jest to, jak będzie czuć się dziecko. Przecież nie będzie się dało tego ukrywać przed nim w nieskończoność. Kobieta jest naprawdę kochająca. Mąż ją zdradza - nadal go kocha, myśląc wciąż o dobrze ich dziecka. Powiedziałabym, że idealna matka, bo w takich trudnych chwilach nie myśli tylko o sobie. Jest oczywiście przy tym zła na swojego męża. Zresztą nie ma co się dziwić - naprawdę ją zawiódł. Podoba mi się wizualnie to, jak oddzieliłaś akapity - to naprawdę dobre wygląda, przy tym fajnie się czyta.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7329 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1466 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42651 | Użytkownicy: 3312
Online(47): 41 gości i 6 zarejestrowanych: Wojtex81, Yenna, Fał, Groszek, Faun, Ismo

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl