Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
Pseudonim: Lilka
Imię: αиєтα
O sobie: [...]dla nas, piszących, pisanie jest za każdym razem szaleńczą, ekscytującą przygodą, przeprawą malutkim czółnem przez pełne morze, samotnym szybowaniem w kosmos. Herman Hesse.
Napisanych prac:
- wiersze: 45
- recenzje: 1
- wywiady: 1
- proza: 25

Åšrednia ocen: 4.3
Użytkownik uzyskał: 221 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Krew na tęczy odc.1" 28.11.2010
"Adept śmierci 1.1" 24.02.2010
"Z pamiętnika Śmierci" 29.07.2009
"W grzywie wiatr, a w..." 31.05.2010
"Wiara" 18.01.2009

Inne prace tego autora:
"Milena" 29.08.2009
"Inna " 23.11.2009
"Adept śmierci 1.1" 24.02.2010
"Vanilla" 02.06.2011
"Ulotność ideałów odc.3" 06.04.2011

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Dobre kobiety" - Agent - 6
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna - 6
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth - 6
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna - 6
"Wiraże [4]" - subtelny demon - 5.66667

Najnowsza proza (wszystkie):
"Dobre kobiety" - Agent
"W zachodzie słońca cz.1" - Lilka
"Ektoplazma na tropie cz. 3" - Dawied
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth
"Anonymous" - Me_Gusta
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna
"Zew natury" - pasieczny14
"Wiraże [4]" - subtelny demon
"Blackwood Village" - Wolf Girl

W grzywie wiatr, a w kopytach magia

,,W grzywie wiatr, a w kopytach magia.’’

Miał cudowne oczy. Ich nieprzeniknioną ciemność, okoloną zasłoną soczewek przepełniało znużenie i obojętność. Koń miał aksamitną, kasztanową maść, z subtelnym białym pasem sięgającym od rozszerzonych, jedwabiście czarnych nozdrzy do powiek. Czystymi kopytami grzebał w piasku, którym wysypana była ujeżdżalnia. Wiatr poruszał jego brązową grzywą, podwiewał ogon, jakby i on zaślepiony był pięknem rumaka. Nie, nie był szlachetny – ot, zwykły zwierzak, który tego właśnie dnia musiał przewozić zgraję wystraszonych, rozwydrzonych dzieciaków, nie potrafiących utrzymać się na jego grzbiecie bez kurczowego zaciskania dłoni na brzegu siodła. Nie był szlachetny. Ale był najpiękniejszy.
Grubawa dziewczyna w niebieskim swetrze trzymała uzdę przytroczoną do jego pyska. Głaskała go uspokajająco po chrapach, gdy wyjątkowo niezdarny rudzielec wiercił mu się na grzbiecie, jakby spodziewał się ujrzeć schodki przybrane w czerwony dywan. Nie doczekawszy się, spróbował przerzucić nogę tak, by móc zeskoczyć. Zahaczył stopą o zad, przykleił się do boku, uderzył o ziemię jak worek kartofli. Zwierzę zarżało, obróciło głowę w kierunku chłopaka, zahaczyło wzrokiem o moją twarz. Utonęłam w jego spojrzeniu. Nadeszła moja kolej.
Wzięłam głęboki oddech ufnie wpatrzona w aksamit jego wzroku i poprawiłam kask jeździecki. ,,Wsuń lewą nogę w strzemię, podciągnij się i przerzuć ją’’, podpowiadała mi nastolatka. Skinęłam głową, próbowałam uchwyciłam się brzegu siedziska. ,,Nie tak, strącisz siodło’’, pouczała mnie, ,,przytrzymaj się tego paska, widzisz?’’. Nie widziałam. Widziałam tylko jego naprężone mięśnie, czekające, aż kolejny tobół znajdzie się na grzbiecie. Bałam się jeździć wierzchem wtedy, cztery lata temu i bałam się teraz. Z lekkim stęknięciem wyprostowałam nogę w strzemieniu, drugą przesunęłam nad zadem wierzchowca. Po chwili siedziałam już stabilnie w siodle. Grubaska poprawiła blond kucyk, mocniej chwyciła wodze i pociągnęła konia wydeptaną ścieżką.
Niepokój przeszedł w strach, ziemia zafalowała i zaczęła się trząść. Tylko słaba świadomość, że nic nie może mi się stać powstrzymała mnie od desperackiego odruchu, aby zeskoczyć. Poruszał się stępa, z ponuro zwieszonym łbem, monotonie. To tylko koń, pomyślałam uspokajająco. Powoli dostrzegałam porządek w sposobie jego poruszania się. Pozwoliłam mu, by targał mnie z jednego boku na drugi i po chwili odnosiłam wrażenie, że razem stawiamy nogi, nasze ścięgna napinają się w jednym wysiłku, wspólnie obserwujemy pas piasku niczym sypka rzeka z brzegami porośniętymi trawą. Doskonale czułam się w siodle. Na dobrą sprawę zawsze o tym wiedziałam. Przyciskałam kolana do boków wierzchowca, siedziałam wyprostowana i nawet nie bolał mnie kręgosłup.
Kasztanowy grzbiet zamajaczył mi przed twarzą, gdy zeskakiwałam. Po raz ostatni musnęłam jasną grzywę, odpinając kask, odwróciłam się i odeszłam. Zostawiłam za sobą swoje marzenia. Niespełnione marzenia o wolności, miłości, oddaniu. Filmem mojego dzieciństwa był ,,Mustang z dzikiej doliny’’. To na nim się wychowałam. On pokazywał mi bodźce, które u ludzi zauważyłam dopiero później. Uśmiechnęłam się do swoich wspomnień. Konie były moim dzieciństwem. Skoro mogłam wrócić do niego, mogłam wrócić i do nich. Bez żalu odeszłam. ,,Wrócę do was’’, obiecałam, ,,wrócę.’’ ,,Nie pogrzebię swojego dzieciństwa. Nie pogrzebię siebie.’’

Sycąc uszy ciszą, wcisnęłam przycisk. Laptop zaszumiał, po chwili włączył się monitor. Wpisałam hasło, zaczekałam, aż system będzie w pełni naładowany. Najechałam myszką na odpowiednią ikonę, włączając Aresa, przeszłam do transferów. ,,Jest’’, mruknęłam. Niespiesznie wcisnęłam ,,Odtwarzanie/podgląd’’ i czekałam chwilę. Widziałam go ostatni raz niemal dziesięć lat temu, jednak od razu poznałam znajomy ton. Tak, to był ten film. Uśmiechnęłam się.



        Dedykacja: Mojej zmarÅ‚ej nauczycielce polskiego, która doceniÅ‚a mnie jako pierwsza.

Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 31.05.2010r.

1     

Sofie 03 06 2010 (16:55:55)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Nie wiem, czy wiesz o tym, jak powinno się umieszczać cudzysłowy, żeby nie irytowały takiego pospólstwa, jak ja- no w każdym razie wiedzieć to powinnaś, bo trochę redaktorowałaś. Nie umieszczaj tych na dole i u góry zrobionych w taki sposób, bo ich rozstrzał irytuje- po wklejeniu należy je jednak poprawić na "" i sprawy nie ma. Te nie wyglądają za ciekawie. No ale wróćmy do pracy. Ludzie, gdzie wasza oryginalność, błagam nooo. Potraktowałabyś mnie bezczelnie, gdybym spytała, ile razy siedziałaś na koniu? Konia odbieram jako symbol wolności, zespolenia z naturą, dlatego ten komputer i film się gryzie. Brakuje mi takiego poetyzmu, większego opisu sytuacji- no i jakiegoś sensownego rozwinięcia, moja droga panno. To "miał" gryzie się bardzo, ogólnie początek mi się bardzo nie podoba... Słabe pięć.

Groszek 31 05 2010 (16:57:41)

Użytkownik ocenił pracę na 6

No cóż, jest niebanalnie, jak zwykle zaskakujesz, aczkolwiek tego można było się po Tobie spodziewać. Taki z Ciebie człek, tfu.. Lilek. Ale na poważnie. Na początku razi mnie tylko to, że dwa razy obok siebie używać czasownika "miał", co trochę zaburza spójność i w zasadzie innych uwag nie mam. Poza tym krótkim fragmentem jest niezwykle płynnie i słodko. Miłość bohaterki do koni i to, jak ta pasja wpływa na jej światopogląd dostrzegamy przez pryzmat jej słów, a nawet samego tego, jak patrzy na konie, jak o nich myśli. Postrzega je, jako najlepszych przyjaciół, a jeździectwo to sposób na życie. Jak byłam mała, to też uwielbiałam "Mustanga", więc można powiedzieć, że trochę nawet utożsamiam się z bohaterką. To, co stworzyłaś jest naprawdę niebanalne, a uśmiechałam się na samą myśl o tym, jak dopracowane jest to opowiadanie i że nie będę się męczyć przy edycji. Pokazałaś mi, że konie też mają dusze, mało tego, są to zwierzęta, które przywiązują ogromną wagę do uczuć, zespalają się z człowiekiem, traktując go jak najszczerszego przyjaciela. Lilek, ta ocena nikogo nie powinna zdziwić, gdy się popatrzy tylko na to, kto to pisał, a już po przeczytaniu treści, będzie zachwycony, nawet jeśli nie czytał wcześniej Twoich prac. A ocena jest najwyższa, jaką mogłabym dać. Sześć.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(13): 12 gości i 1 zarejestrowanych: Ismo

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl