Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
Pseudonim: TheRockerBaby
ImiÄ™: Lilah
O sobie: Żyję jak we śnie, z dnia na dzień... Marząc o chwili, gdy odnajdę światło.
Napisanych prac:
- wiersze: 16
- proza: 21

Åšrednia ocen: 4.0
Użytkownik uzyskał: 77 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Klątwa przeszłości cz. 5" 01.04.2010
"Jedna iskra cz.9" 07.03.2010
"Jedna iskra cz. 5" 22.02.2010
"Jedna iskra cz.1" 14.02.2010
"Życie jest aksamitem i..." 10.03.2010

Inne prace tego autora:
"Jedna iskra cz.9" 07.03.2010
"Jedna iskra, cz. 7" 27.02.2010
"Życie jest aksamitem i..." 06.03.2010
"Jedna iskra, cz. 6" 25.02.2010
"Jedna iskra cz.2" 15.02.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Dobre kobiety" - Agent - 6
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna - 6
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth - 6
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna - 6
"Wiraże [4]" - subtelny demon - 5.66667

Najnowsza proza (wszystkie):
"Dobre kobiety" - Agent
"W zachodzie słońca cz.1" - Lilka
"Ektoplazma na tropie cz. 3" - Dawied
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth
"Anonymous" - Me_Gusta
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna
"Zew natury" - pasieczny14
"Wiraże [4]" - subtelny demon
"Blackwood Village" - Wolf Girl

Jedna iskra cz.1

Chwyciła ją w rękę i mocno ścisnęła. Poczuła się szczęśliwa. Wreszcie mogła dotknąć tego, czego zabraniała jej siostra. Wreszcie przełamała zakazy. Uśmiechnęła się i zrobiła piruet. To był jej rytuał szczęścia. Tylko tym mogła wyrazić jak bardzo się cieszy. Inne sposoby nie miały najmniejszej szansy. Liczył się tylko taniec. Mała dziewczynka była piękna. Ciemne, miękkie loki opadały łagodnie na plecy. Gdy się na nie spojrzało, przywodziły na myśl rwący wodospad, który nie znał litości. Do tego zestawu idealnie pasowały ciemne oczy, w których lśniły ogniki. Przy każdym słodkim uśmiechu w jej twarzyczce powstawały dołeczki. Kto by nie kochał takiego dziecka?
Tak więc, tańczyła. Każdy krok, ruch ręką czy nogą , był bardzo przemyślany. Z całości wychodziło coś pięknego. Po prostu niepowtarzalny artyzm. Mała miała w sobie coś dziwnego. Mimo swego niewielkiego wieku, posiadała w sobie ikrę do piękna. Z jej dłoni wychodziły piękne figurki z plasteliny, krótkie, ciekawe opowiadania, dyktowane siostrze oraz mądre spostrzeżenia. Była wyjątkowa. Czasem zdawało się, że ona o tym wie. Kiedy ktoś o tym mówił, ona zaraz kiwała spokojnie głową, jakby to było coś oczywistego. Jednak w duchu narastało wielkie ego. Rozmyślała, że za parę lat będzie tancerką. I tylko to się liczyło. Przerwała taniec. Musiała z tym skończyć, zanim wróci siostra. To potrwa chwilę. Potem odłoży to tam, skąd wzięła i będzie udawać, że czytała książkę. Właśnie tak.
Uśmiechnęła się zupełnie tak, jakby wymyśliła genialny plan. Ponownie wzięła w rękę zapałkę i delikatnie potarła ją o szare pudełeczko. Tak, jak robiła to siostra, kiedy chciała zapalić świeczkę. Nie udało się. Poczuła, że coś zaczyna śmierdzieć, ale ognia nie było. Pragnęła go zobaczyć. Kiedy oświecał knot świeczki, wyglądał tak pięknie! Był pomarańczowo-złoty, czasem trochę niebieskawy, ale wciąż piękny. Mogła się wpatrywać godzinami. Postanowiła potrzeć troszkę mocniej. Wreszcie wydobyła parę iskier... Szybko złapała zapałkę i dotknęła nią iskier. Złapały się drewienka i zapłonęły. Patrzyła na nie oniemiała i zachwycona. Po chwili coś zapiekło ją w palec. Spojrzała na dłoń i ujrzała ogień. Przerażona, odrzuciła zapałkę i pobiegła do kranu. Szybko go włączyła i przez chwilę trzymała dłoń w zimnej wodzie. Potem odwróciła się i ujrzała, że kuchnia jest cała w płomieniach. Nie usłyszała, ale do domu ktoś wszedł...
***
Przybiegła najszybciej jak mogła. Kiedy zadzwoniła do niej sąsiadka, pomyślała, że to jakiś żart. Ale nie, młodsza siostra naprawdę podpaliła dom. Pytanie tylko: W jaki sposób? Sąsiadka krzyczała, że nie jak to się stało, ale nagle zauważyła po prostu ogień i dym wydobywające się z ich mieszkania. Wszyscy zaczęli uciekać. Według słów sąsiadki, wciąż szukali Melisy...
Melisa! Dotąd była jej światełkiem, jej cudem. Co tam się wydarzyło? Bała się myśleć i przekonywała się w duchu, że zaraz tam dotrze i zobaczy zdrową oraz całą siostrzyczkę.
Wreszcie dobiegła i ujrzała palący się blok. Ekipa strażaków energicznie gasiła pogożelisko. Wszyscy sąsiedzi stali przed blokiem i ze łzami w oczach, patrzyli jak płonie ich dobytek. Podbiegła do pani Railway i zapytała o siostrę. Kiedy spojrzała w oczy sąsiadki, to zrozumiała. Wszystko zrozumiała.
- Nie wiem, Christino. Och, tak mi przykro... Nikt jej nie znalazł!
- Rozumiem... Nie, nie rozumiem! Ona... Idę tam! - warknęła i pędem ruszyła ku strażakom.
Ognia było coraz mniej, za to spod jasnoczerwonej skorupy, wyłaniał się czarny szkielet ich dawnego bloku.
- Przepraszam! - warknęła do jednego strażaka i zaczęła przepychać się ku odmętom.
- Gdzie pani idzie! Nie wolno! Musimy ugasić...
- Tam jest moja siostra! Moja siostra... Błagam, ona żyje!!! Wiem, że żyje!!! Muszę ją wydostać... Zobaczyć! Proszę mi pozwolić!
Ale nikt ją nie przepuścił. Chyba się bano. Wreszcie, kiedy ugaszono ogień, mogła wejść. Bardzo się bała, ale wiedziała, że bez Melisy jej życie nie ma już sensu.



        Dedykacja: PamiÄ™ci mojej ukochanej suni, Lady, która zginęła w pożarze...

Ocena: 4.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 14.02.2010r.

1     

Zerowa 14 02 2010 (19:54:17)

Użytkownik ocenił pracę na 4

"Ikra do piękna" - nie wiem dokładnie co chcesz tym wyrazić. Podświadomie wyczuwała piękno,dostrzegała je wszędzie, czy może sama je tworzyła? Ogółem: nie podoba mi się to sformułowanie. (To oczywiście moje subiektywne, czytelnicze zdanie.) Hm... następne zdanie wszystko wyjaśnia, nie powinnam się więc czepiać. Pozostaje jednak niemiłe pierwsze wrażenie. Czy ego może narastać? Skłaniałabym się raczej do czasownika "rosło". Teraz koniec z marudzeniem. Muszę to napisać: stworzony przez Ciebie opis przeżyć wewnętrznych dziewczynki i jej zafascynowania ogniem zrobił na mnie duże wrażenie. Bardzo dobrze prowadzisz narrację. Chociaż...oj, zawiodłaś mnie - ostatnie zdanie nie oddaje w wystarczający sposób tragizmu sytuacji i jest trochę niedopracowane. Tak sobie pomyślałam, że zdanie "Nie usłyszała..." (zakończenie pierwszej części tekstu) daje szansę na inne poprowadzenie wątku. Ty zrobiłaś to krótko, jak dla mnie nawet za krótko. Czuję niedosyt. Cztery z plusem.

Sofie 14 02 2010 (18:10:02)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witam nową użytkowniczkę w świecie Opowiadań, gdzie jestem złem koniecznym i najgorszym ;p. Mam nadzieję, że szybko się na WPMT zaaklimatyzujesz. Z problemami wbijaj do mnie śmiało. Cieszę się, że dodajesz opowiadanie. Bije z niego pewne wykształcenie stylu, masz lekkie pióro acz wyrafinowane słownictwo, to się ceni. Błędem dla mnie były te podwójne trzy wykrzykniki, nie uznaję tego typu wyróżnienia. Jej zdenerwowanie równie dobrze ukaże narrator, a taka interpunkcja bije po oczach i wg mnie wygląda niefachowo. Mam nadzieję, że to pierwsza część i będzie następna, bo w następnych będziesz mogła ukazać ogrom emocji małej bohaterki, o ile przeżyje. Co by Ci wystawić... Cztery? Czy pięć? Wiesz, niech dziś wyjątkowo będzie piątka. Pozdrawiam i przepraszam za dość krotki komentarz, Sofie.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7333 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42668 | Użytkownicy: 3312
Online(27): 22 gości i 5 zarejestrowanych: Wojtex81, Krzyku_1993, Ell003, quovadis, Pawlak

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl