Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
Pseudonim: TheRockerBaby
ImiÄ™: Lilah
O sobie: Żyję jak we śnie, z dnia na dzień... Marząc o chwili, gdy odnajdę światło.
Napisanych prac:
- wiersze: 16
- proza: 21

Åšrednia ocen: 4.0
Użytkownik uzyskał: 77 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Klątwa przeszłości cz. 5" 01.04.2010
"Jedna iskra cz.9" 07.03.2010
"Jedna iskra cz. 5" 22.02.2010
"Jedna iskra cz.1" 14.02.2010
"Życie jest aksamitem i..." 10.03.2010

Inne prace tego autora:
"Życie jest aksamitem i..." 06.03.2010
"Życie jest aksamitem i..." 07.03.2010
"Jedna iskra cz.9" 07.03.2010
"Klątwa przeszłości, cz. 2" 17.03.2010
"Życie jest aksamitem i..." 10.03.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Dobre kobiety" - Agent - 6
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna - 6
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth - 6
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna - 6
"Wiraże [4]" - subtelny demon - 5.66667

Najnowsza proza (wszystkie):
"Dobre kobiety" - Agent
"W zachodzie słońca cz.1" - Lilka
"Ektoplazma na tropie cz. 3" - Dawied
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth
"Anonymous" - Me_Gusta
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna
"Zew natury" - pasieczny14
"Wiraże [4]" - subtelny demon
"Blackwood Village" - Wolf Girl

Jedna iskra cz. 10

Christina z wahaniem ułożyła śpiącą siostrę. Kanapa nadawała się idealnie. Była miękka i duża, w sam raz dla Melisy.
Christina z czułością spoglądała na małe, spocone ciałko, które spało snem sprawiedliwego.
Nie powiedziała jej o Gregu, nie wspomniała o tak wielu sprawach. Lecz teraz, gdy wszystko się wyjaśniło, Christina uznała, że może o tym zapomnieć. Melisa dostała nauczkę, a przy okazji ona, jej prawny opiekun, też. Nauczkę, że nawet spokrewnione z tobą osoby, mogą okazać się okropne. Taki był jej ojciec. Mafiozo, który teraz siedzi w więzieniu. Bardzo ją to bolało. Chociaż go nie znała, to wiedziała, że tam jest jakaś część jej. W sposób biologiczny są rodziną. Rodziny się nie odtrąca, lecz cóż zrobić w takim przypadku? Christina nie wiedziała.
W tym momencie usłyszała zgrzyt kluczy. Do mieszkania wszedł McCarthy.
- Jutro idziemy do hotelu - oznajmiła od razu. - To tylko dziś, bo już zasnęła...
- Christina!
- Tak? - szepnęła bez tchu.
- To nie tak miało być. Chciałem cię wyratować, poznać twoją siostrę, a dopiero potem mówić... Wiem, wiem... To zabrzmi tak głupio, ale... Zakochałem się w tobie. Chyba od pierwszej chwili. Zmieniłem się! Wiem, że jesteś sama... Wiem, że wiele razy cierpiałaś. Chcę być z tobą i Melisą... Christy, powiedź coś! Dłużej nie wytrzymam!
- Ja też cię kocham - usłyszała swój spokojny głos. - Jakimś cudem. Bałam się facetów. Nigdy nie chciałam z nikim być...
- Bo cię skrzywdził.
- Tak, bo widziałam jak mama cierpi. Nie wierzę jego słowom. Mama go kochała.
- Christy, on mówił o pamiętniku.
- Wszystko się spaliło...
- A miała skrytkę w banku?
- Miała, ale nie sądzę...
- Być może tam go ukryła, choć to mało prawdopodobne.
- Właśnie, Michael! Nie zapominaj, że moja mama była biedną kobietą. Nie miałyśmy wiele pieniędzy. Wiem, że wychowałeś się w luksusie. Ty tego nie zrozumiesz. To my użerałyśmy się z małą wypłatą i w trójkę próbowałyśmy za to wyżyć. Odkąd mama umarła, nic się nie zmieniło. Nadal szaleńczo pracuję, a awans wcale mi się nie szykuję. Ale muszę pracować, bo Melisa jest jeszcze mała. Gdyby mama żyła, to byłoby łatwiej. Może i z tego powodu, że ona zawsze miała dobre rady. Kiedy umarła, czułam się... czułam się jakby mi wyrwali kawałek serca. Ale kiedy byłam pewna, że Melisa nie żyje, to umierałam. Nie wiem, czy tobie ktoś umierał. To straszne uczucie. Zwykle niewiele można pomóc. To się dzieje i już.
- Umarła mi tylko suczka.
- To i tak śmierć. Zwierzaki są równie ważne co ludzie. Myślimy, że nie, ale to nieprawda. Jesteśmy równi sobie, bo żyjemy.
- ZgodzÄ™ siÄ™ z tobÄ….
- Ale wiesz... Nie zajmujmy siÄ™ tym. SÄ… o wiele ciekawsze rzeczy.
Sama nie wiedząc co robi, zaczęła go całować. Ten pocałunek był ucieleśnieniem, wręcz złączeniem dwóch niepokornych dusz. Miał wielką siłę i moc.
Wzlatywała ku niebu, trzymając go za rękę. Ich usta splatały się coraz bardziej.
Szczęśliwa Christina wtuliła się w niego bardziej i już wiedziała wszystko.
Odkryła swoje przeznaczenie, swój świat.
Gdzie on, tam i ona.



        Dedykacja: Christy i Michaelowi - postaciom fikcyjnym, które pokochaÅ‚am jak matka nowonarodzone dziecko.

Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 12.03.2010r.

1     

Groszek 14 03 2010 (09:16:28)

Zabrakło mi oryginalnych określeń miłości, brzmi to trochę jak teksty w komediach romantycznych.. moim zdaniem powinnaś spróbować pobawić się trochę słowem. W zasadzie z tymi określeniami chodzi mi o dialogi, bo to wypadło trochę mdło. Jednak na końcu, w opisie ratujesz sytuację i to właśnie opisy mi się tutaj najbardziej podobały. Czuć nutkę kobiecości, takiej słodyczy, którą karmisz czytelnika i przez to tak wyraźnie widać kontrast pomiędzy dialogami i opisem. Te pierwsze sztuczne i niedopracowane, te drugie piękne i z głębią uczuć. To trochę za mało jak na koniec, mogłaś się bardziej rozpisać, ale przecież to ty tu rządzisz :)

Zuanshie 12 03 2010 (21:45:43)

Użytkownik ocenił pracę na 4

No to do dzieła. Jestem rozdarta, wiesz? Już Ci mówię dlaczego. Cóż, z jednej strony szczęśliwa, bo w końcu praca jest w miarę "bezbłędna", owszem zdarzyły się małe literówki, gdzieś mi zabrakło przecinka, ale ogólnie znacznie lepiej niż poprzednio. Jednak z drugiej strony, cóż, nie popisałaś się długością tej części, jak dla mnie, jest zdecydowanie za krótka, z całą pewnością mogłaś rozwinąć wątek, opisać przeżycia Christyny, no ale Ty tu jesteś autorem, a ja, że tak powiem, mało mam do gadania ;p. Dalej. Znów się pogubiłam w dialogach "- Ja też cię kocham - usłyszała swój spokojny głos. - Jakimś cudem. Bałam się facetów. Nigdy nie chciałam z nikim być... - Bo cię skrzywdził. - Tak, bo widziałam jak mama cierpi. Nie wierzę jego słowom. Mama go kochała. - Christy, on mówił o pamiętniku. - Wszystko się spaliło... - A miała skrytkę w banku? - Miała, ale nie sądzę... - Być może tam go ukryła, choć to mało prawdopodobne." kompletnie nie wiem, o czym tu piszesz, a raczej o czym rozmawiają bohaterzy. Być może wina leży po mojej stronie, że nie przeczytałam wszystkich części, choć niekoniecznie. Miałam okazję już komentować Twoje prace i powiem Ci, że może nie ma tu rewelacji, nie powaliłaś mnie tą prozą na kolana, ale ze strony merytorycznej i technicznej widać postępy, ja przynajmniej je widzę. Podoba mi się zakończenie, które jest napisane ze smakiem, przykuło moją uwagę(szkoda, że tylko on, no ale). To już ostatnia, dziesiąta część "Jednej Iskry". Były wzloty, były upadki- jak to bywa. Chciałabym, abyś w następnych swoich powieściach wlała w nie więcej serca, aby nie były one suchym tekstem, ale wzbudzały w czytelniku emocje, targały nim, a przede wszystkim wzbogaciła je w lepsze, znacznie piękniejsze słownictwo, dzięki czemu zachwyci swoim językiem i stylem. To tyle ode mnie. Myślę, że czas poświęcony na tą pracę nie był zmarnowany, owszem, mogło być znacznie lepiej. Ode mnie, za całokształt, cztery. Mam nadzieję, że nie ostatni raz miałam przyjemność czytania prozy z pod Twojego pióra, a kolejnymi pracami zachwycisz nie tylko mnie, ale i siebie.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7333 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42664 | Użytkownicy: 3312
Online(38): 33 gości i 5 zarejestrowanych: subtelny demon, dusfluran, Pawlak, Faun, Bordeaux

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl