Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Pseudonim: Ironiczna
Imię: Anna Łucja
O sobie: "Nikt nie chce przeszłością żyć, nikt nie chce wdychać kurzu, dziś świat - rękawica, jutro barwy oszołomią zmysły..."
Napisanych prac:
- wiersze: 155
- artykuły: 1
- proza: 131

Średnia ocen: 4.3
Użytkownik uzyskał: 561 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Cztery dobre wróżby - epilog" 06.02.2012
"Cztery dobre wróżby -..." 03.02.2012
"Cztery dobre wróżby -..." 17.01.2012
"Cztery dobre wróżby -..." 03.01.2012
"Cztery dobre wróżby -..." 27.12.2011

Inne prace tego autora:
"Cztery dobre wróżby -..." 05.02.2012
"Zebra - akt piąty" 30.04.2011
"Pogrzebana w jasności cz. 2" 04.08.2010
"Na niebie ciemne chmury cz. 2" 08.06.2010
"Wrzeciono na polu makowym..." 25.12.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Dobre kobiety" - Agent - 6
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna - 6
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth - 6
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna - 6
"Wiraże [4]" - subtelny demon - 5.66667

Najnowsza proza (wszystkie):
"Dobre kobiety" - Agent
"W zachodzie słońca cz.1" - Lilka
"Ektoplazma na tropie cz. 3" - Dawied
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth
"Anonymous" - Me_Gusta
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna
"Zew natury" - pasieczny14
"Wiraże [4]" - subtelny demon
"Blackwood Village" - Wolf Girl

Dwudziesty ósmy rozdział Małego Księcia

Opublikuję tutaj zadanie z pierwszej klasy gimnazjum, które zadała mi moja polonistka dwa lata temu, po przeczytaniu 'Małego Księcia'. Dokładny temat: Napisać ostatni rozdział 'Małego Księcia'. (Przy okazji powtórek do szkoły, znalazłam tego masę i zapoczątkowuję nową serię 'Zadania z języka polskiego')

Planeta nic się nie zmieniła. Blond-włosy chłopiec oglądał ją ze wzruszeniem.
Już zawsze będzie trwał przy wygasłych i działających wulkanach. Będzie z nimi na dobre i na złe. Mimo to, ciągle zadawał sobie pytanie, czymże są kratery wobec róży, która z wielkim zniecierpliwieniem oczekuje jego przybycia?
Mały Książę ominął wulkany i pobiegł ku róży.
Jakież było jego zdziwienie, gdy w miejscu przeznaczonym dla ukochanego kwiatu, zastał także inny, zupełnie nieznany.
Był drobny. Miał cieniutką, zieloną łodyżkę i małe płatki, tak drobne i cienkie jak nitki babiego lata na wietrze. Kolorem przypominały mu niebo w wesoły, pogodny dzień.
Podszedł bliżej, chcąc dokładnie zbadać dziwne zjawisko. Jego usta lekko się otworzyły, bowiem zdziwienie jeszcze nie minęło.
Róża uchyliła kielich, ukazując swoje piękne, rubinowe płatki, w których czaiły się jej wdzięki.
- Witaj - przywitała Go.
- Witaj... i ty także dziwny kwiecie. Wybacz, nie znam cię.
- Ten kwiat przybył tu niedawno. Małe, zagubione nasionko opadło i wybrało Twoją planetę na swoje zamieszkanie. Jego płatki są schowane. Dotychczas odezwał się tylko raz - referowała róża, rzucając dziwne spojrzenia lazurowemu kwiatu.
- I cóż powiedział? - zapytał Mały Książę.
- Dziwne słowa... 'Szczęście przyjdzie samo. Nie warto go szukać!'
- Szczęście przyjdzie samo. Nie warto go szukać - powtórzył chłopiec, aby zapamiętać.
- Tak. Te słowa… One dały mi przestrogę. Dotychczas bawiłam się z motylkami i próbowałam zawrzeć znajomości z gąsienicami - mówiła róża zupełnie innym tonem niż zwykle.
- I co?
- Tylko tyle powiedział. Dzięki niemu się zmieniłam! To było niezapomniane... - rozpłakała się róża.
Mały Książę pocieszał ją jak tylko mógł, a gdy tylko przezwyciężył onieśmielenie, odezwał się do nieznanego kwiatu.
- Kim jesteś?
Niestety, ten ani drgnął. Dopiero za drugą próbą złapania kontaktu, przeciągnął się i sennie rzekł:
- Przepraszam, nie usłyszałam cię. Byłam tak bardzo zmęczona. To była długa podróż.
- Jaka podróż? - zaciekawił się Mały Książę.
- Przybyłam z Ziemi. Jestem wspomnieniem przeżytej przez ciebie przygody. Pamiętasz wydarzenia na pustyni? Lotnika? Ty mu zostawiłeś śmiech, on tobie wspomnienia.
Mały Książę dziwnie załkał. Tak przynajmniej oceniłby to postronny obserwator. Jednak prawda była nieco inna. Nie były to łzy ani cierpienie. Po prostu śmiech. Nie histeryczny, ale śmiech osoby szczęśliwej. W sumie był to dobry sposób na podziękowanie spotkanemu człowiekowi. Dodatkowa dawka radości.
Kwiat cierpliwie zaczekał, aż chłopiec umilknie. Dopiero potem kontynuował opowieść.
- On nie wiedział, że ja tu będę. Nadal nie wie. Tak się po prostu zdarzyło. To przez jego tęsknotę.
- Rozumiem - odparł Mały Książę.
- To nie wszystko. Nazywam się Niezapominajka i jestem symbolem twojej przygody. Na Ziemi jest wiele takich jak ja. Dla każdego jestem symbolem innego wydarzenia.
Teraz Książę wiedział już wszystko. Troskliwie zajął się kwiatami, dzieląc pomiędzy nie wystarczająco dużo uwagi. Kiedy uporał się z wulkanami, przyszły mu nowe, trudniejsze zadania. Mimo to żył szczęśliwie, ciesząc się każdym dniem, myśląc nad przeżytymi przygodami i wyciągając nowe wnioski z pomocą wspaniałej mentorki - Niezapominajki.



        Dedykacja: Dwóm ważnym osobom, spoza rodziny: Wspaniałej polonistce, która przez dwa lata mojego nauczania zdołała przekonać mnie do poezji oraz rozwinąć mój styl. Źałuję, że ta wspaniała epoka się skończyła... <br /><br />
Kolejną osobą jest Filonek. Dedykuję mu to, ponieważ razem czytaliśmy \\\\\\\'Małego Księcia\\\\\\\', razem uczyliśmy się rozumieć. Po omacku, po \\\\\\\'pijanemu\\\\\\\', ale jednak. Za twoją niezłomność!


Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 07.09.2010r.

1     

Groszek 07 09 2010 (20:04:08)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Może zacznę od części technicznej, żeby móc później zagłębić się w tą ważniejszą. Jest niemalże bezbłędnie, zastanawia mnie, czy edytowałaś sama jeszcze tą pracę przed dodaniem, czy aż tak dopracowywałaś ją na polski. No cóż, jestem pełna podziwu, bo ja zwykle pisałam na żywca, bo inaczej jakoś nie chciało wychodzić.
Widzę wyraźnie, że starasz się naśladować styl Exupery'ego. Wprowadzasz refleksyjne wypowiedzi, jednak moim zdaniem, jeśli chciałabyś kiedyś jeszcze kontynuować "niespisane" rozdziały Małego Księcia, powinnaś dłużej pomyśleć nad myślami filozoficznymi. Nie zrozum mnie źle, jest dobrze, do autora nigdy nie da się upodobnić całkowicie, np. czytałam książkę o Jane Austen, była to fikcja na temat jej życia uczuciowego, ale wspominam o tym dlatego, że autorka tej "biografii" też starała się pisać jak sama mistrzyni pióra. Bywała w staroangielskich domach wyżej postawionych, oglądała wszystkie ekranizacje, książki miała w jednym palcu, zgłębiała życie Jane. No cóż, ty nie miałaś takich możliwości, dlatego z tym naśladownictwem wyszło dobrze, aczkolwiek warto byłoby to trochę pod-szlifować.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(10): 9 gości i 1 zarejestrowanych: Ismo

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl