Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Pseudonim: Dawied
Imię: Dawid
Skąd: 5237660
O sobie: "Matko! czy są gdzieś jeszcze te ciche godziny Snów o sławie, zwycięstwie, życiu-bezklęsce, marzone i zaklęte: z Bogiem, sławą, synem. Matko! czy są gdzieś jeszcze te jasne godziny? Godziny...zgonów, życia podeptane butem, rozbite na minuty i sekundy bólu, w ostrza broni i walki potrzebą przekute..." K.K. Baczyński "Do matki" Przepraszam z góry za ortografię. A poza tym kwiatek jest kwiatkiem naważniejszym i jest wspaniały, że daje sobie czasami się sprzeciwić i pokłócić (i tak
Napisanych prac:
- wiersze: 112
- recenzje: 3
- wywiady: 3
- proza: 71

Średnia ocen: 5.1
Użytkownik uzyskał: 629 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Brązowy" 22.01.2012
"Wymyśliłam się" 31.12.2011
"Kłamca cz. 6" 04.01.2010
"Kłamca cz. 5" 03.01.2010
"Wieczne miasto odc.5" 19.08.2009

Inne prace tego autora:
"40 mln dobrych uczynków cz. 4" 16.03.2010
"Pamiętnik cz. 1" 30.05.2009
"Czytanie opowiadania" 13.08.2009
"Wymyśliłam się" 31.12.2011
"Kłamca cz. 9" 24.02.2010

Najlepiej oceniona proza (30 dni):
"Dobre kobiety" - Agent - 6
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna - 6
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth - 6
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna - 6
"Wiraże [4]" - subtelny demon - 5.66667

Najnowsza proza (wszystkie):
"Dobre kobiety" - Agent
"W zachodzie słońca cz.1" - Lilka
"Ektoplazma na tropie cz. 3" - Dawied
"Cztery dobre wróżby - epilog" - Ironiczna
"Zagubiona przeszłość" - Marybeth
"Anonymous" - Me_Gusta
"Cztery dobre wróżby -..." - Ironiczna
"Zew natury" - pasieczny14
"Wiraże [4]" - subtelny demon
"Blackwood Village" - Wolf Girl

Czytanie opowiadania

Teatrzyk różowe majteczki ma zaszczyt przedstawić przedstawienie w akcie jednym
pod tytułem


Czytanie opowiadania

Występują:

Ktoś

wychodzi i czyta opowiadanie

Akt 1

Scena 1

Ostatnia. Wychodzi ktoś z opowiadaniem i czyta z wolna

1.

Jakby to zacząć? Od początku zaczynać może każdy, ale ja chyba, żeby udowodnić wam, że będąc każdym można nie robić jak każdy, zacznę od środka. W środku było rozwinięcie, ale zaczynać od rozwinięcia też wydaje mi się pomysłem upupionym, bo środek zawsze musi być w środku, wtedy nie byłby na pewno środkiem, bo co to za środek, jeżeli jest na końcu albo na początku. To przez Gombrowicza. Już żadnych pup, piszę to poważne opowiadanie, bo tak w sumie to nie mam co robić i miło mi się stuka w klawiaturę przy dźwiękach Comy. A więc... Nigdy nie zaczynaj zdania od a więc” od razu mi się polski kojarzy, dlatego, aby udowodnić pani profesor, że coś z lekcji wyniosłem, zacznę to zdanie od nowa. Więc opowiadanie będzie poważne. Groteska to już przeżytek, pora powrócić do dobrego starego patosu. Wiem! Napiszę epos narodowy... Ale jak zacząć. To już problem się komplikuje bo zaczynać dzieło tak znakomite od środka nie wypada. Hm forma nakazuje zacząć od... hm jak to się nazywało... inwersja? Może implikacja? Hm co to było? Wiem! Zacznę swe dzieło od improwizacji. To jest myśl! Hm, teraz pytanie do kogo tu uroczyście się zwracać? Litwo ojczyzno moja...” tak się wzruszam zawsze na te słowa, że płakać mi się chcę, ale nie, nie. Musi być coś swojego, przecież eposem zbuduje w szkole pomnik twardszy od s i pierza. Myśl, myśl w końcu jesteś autorem i piszesz epopeje. Może zmienić tytuł? Pan Tadeusz 2 – dwieście lat później”... a na koniec Tadeusz porzucony przez swą Zosię brata się z parobkiem, a Hrabia leci na księżyc polonezem. Już widzę adaptację filmową, która zbiera wszystkie oskary. Robak zgnieciony przez Telimenę ginie w mroku napisów końcowych i wtedy to co uwielbiam w takich filmach – napisy końcowe.
O czym ty pieprzysz, przecież miałeś opisać coś mądrego, coś co zaciekawi czytelników i da ci kupę kasy. Słowo się rzekło, więc zwracam się do was! Czytelnicy! Kupujcie książki i mnie utrzymujcie, bo cóż innego człek biedny może żądać w zamian za trud swej pracy, za wysiłek serca i pęcherze na mózgu. Sława, sława, sława Wam i mi na wieki, aby choć swą pupę tu zostawić, tą gębą swą wstrętną obdarzyć, abym mógł tu stworzyć formę, aby i mój tytuł tłumaczony był w szkole. Zwracam się do was czytelnicy z prośbą wielką... Przeczytajcie, bawcie się przy tym i zrozumcie, że piszę o życiu takim jakie jest...
Było dobrze? Nie? Nie ważne. Nie powiem, że mam to w pupie, bo mam to w du... dużym poszanowaniu waszą opinię. Inwokacja za nami, to teraz wreszcie improwizacja. I tu mam problem, jak to wszystko zacząć. Może Za lasami, za rzekami, daleko od morza, za jednymi górami była szkoła” i za chwile napisy wyprodukowane w ZSRR. Problem jest tylko taki, że nie ma już republik... Rosja, Rosja, Rosja Ty jesteś jak choroba co trawi duszę słabszych. Precz z polityką, przecież pisać trzeba ku pokrzepieniu serc, to nie byle co, to epos narodowy, a mym ojcem duchowym Mickiewicz, wieszcz narodowy co nam tyle wieprzy z wieszczył, że takiego wieszcza, to jak nie wieszać, gdy czyta się jego wieszcze? Cóż tu wymyślić? Słowacki miał Kordiana, Mickiewicz Konrada, był i Werter, a Gombrowicz miał pupę i Józia.... Co zrobić z kogo wzorce czerpać. Autorytet mocno nadszarpnięty, dług zaufania nie spłacony.
Nie sądzicie, że pytanie na które każdy zna odpowiedź jest bezsensu? Ale idąc tym tropem to co ma sens? Czasami trzeba żyć pytaniami bez odpowiedzi, bo inaczej maski nie pasują, są nie dopasowane i każdy patrzy Ci na twarz, no nie?
I Hiperobociaka nie będzie, a katafalk wciąż stoi pusty. Koniec basta panowie, zamieść was do śmietnika i niech klasycy na nowo odbudują kompozycję idealną, nasze dusze niech będę ciągiem pędzących atomów, ze znanym prawdopodobieństwem. I z regułą Funda określmy nasze uczucia. Strach ze stało Plancka wyznaczy energię naszego istnienia, a pupa niech króluje w porno telewizjach. Tak właśnie swe postacie stworzę, by nowa drogę obrać. Stworzę coś co będzie stare, klasyczne, ale jednocześnie nowe i awangardowe, Epos narodowy pisany we śnie,
Co wy na to? Czekam na maile z waszymi opiniami, ale ich nie przeczytam. Jako twórca świadomy wartości swej myśli, nie boję się i z krytyką się nie liczę. Czas jedynie wyznaczy miejsce niechlubne.
Nim do pracy właściwej dojdziemy, najpierw dokończę jeszcze środprolog zaprologu, prologu, Systematyka myśli twórczej zaciemni brak pomysłu i kiepski język, znam się na tym drodzy państwo, przecież ja – pisarz, zdałem maturę (o wynik nie pytajcie) i ba, znam trzy zasady ortograficzne (nie stosuję ich po prostu z lenistwa).
Akapitów nastawiałem licznie dla lepszego uporządkowania chaosu wynikającego z braku weny i pomysłu. Dla waszej lepszej orientacji w temacie, Żeby jeszcze ułatwić wam odczytanie głębi z tego opowiadania proponuje przejść w stan dwa p”, a pisane bardziej fachowo 2′‰, dla opornych – dwa promile. Nic, trzeba zakasać rękawy wreszcie i zacząć pisać, Trzynasto- czy dwunasto zgłoskowcem? A może krótki wiersz, który podkreśli wrażliwość tej opowieści, wyciśnie łzy i każe przetrwać cały banał i tandetę? A tak, zapomniałem, ja piszę ambitnie.
Do miłościowywania”

Miłości co tak mnie słodkościowywujesz
Miłościowywanie mnie raduje
Brak wzajemności?
O miłościowywanie
Co natchnosisz
I muzujesz
Błęduję, bo miłuje...


Gdy już naplotłem worek bzdur, gdy napisałem stron dwie o dupie Marynie jestem gotów powiedzieć wam, że to na dziś dość, bo jutro też jest dzień, a noc jest nocą, aby można było spać, bo nic nie ma gorszego od dnia przespanego i nocy bezsensownie przesiedzianej. Wiemy, że takie rozwiązanie sprawdza się w koleżeństwie, przy alkoholu dobrym bo tanim i o tym też wam napiszę. Życie to nad realny surrealizm onirycznie nierealny.
Wszystkie zasady ortograficzne zostały złamany celowo, jako kontrast do idealnie klasycznej dalszej części opowiadania, którego nie będzie,
koniec



Ocena: 4.714
Liczba komentarzy: 7    
Data dodania: 13.08.2009r.

1     

Ewcia20212 21 11 2011 (13:55:08)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Nigdy nie lubiłam tekstów o niczym. Ale o dziwo jakoś udało Ci się wplątać w to taką dawkę humoru, że jestem pod wrażeniem. Gdyby nie to, że potrafisz zaciekawić czytelnika nawet tak banalnym wyborem tytułu, bądź początku inwokacji.
Wiesz co mnie tylko irytuje? Wydaje mi się, że brak kilku przecinków.
I jakie masz wspaniałe neologizmy. Moja pani od polskiego byłaby wprost zachwycona.
Więc jak dla mnie bomba.

nietoperz4 13 10 2010 (21:18:09)

Użytkownik ocenił pracę na 2

Dla mnie to również tekst bez sensu. Fakt faktem napatoczyła się znajomość polskiej literatury, ale na tym kończy się. Później piszesz o zwykłych pierdołach. Tak piszesz jakbyś chciał a nie mógł. Taki bezsensowny tekst wstawiony na portal. Taka jest moja ocena, każdy ma do niej prawo.
Zazwyczaj nie wkładam komentarzy do prac, ale zdarzają się wyjątki kiedy jestem mile zaskoczona bądź od tak chcę coś napisać lub jestem zawiedziona lub kompletnie zdołowana pracą. Tutaj jestem zawiedziona, bo czasem coś mi się spodobało ale czułam banał przewijający się przez tekst. Okrążający każde zdanie. Po prostu jednym słowem: opowiadanie o niczym. Dosłownie o niczym.
Dlatego stawiam dwóje z małym plusem, za to że wybroniłeś się paroma zdaniami które ubawiły mnie i jak wspomniała Yenna za znajomość polskiej literatury.
Oto moje skromne zdanie na temat tekstu. Bo wierz mi czytałam lepsze napisane na trzy, więc cóż jest taka a nie inna ocena.
Pozdrawiam nietoperzasta.

Yenna 22 09 2010 (20:54:06)

Użytkownik ocenił pracę na 2

"gdy napisałem stron dwie o dupie Marynie"

idealne podsumowanie. Gdyby to była książka - rzuciłabym ją w kąt, choć nauczono mnie książki szanować.
Tekst o niczym mnie nie chwyta za serce, nie bawi, nie wzrusza.

"Wszystkie zasady ortograficzne zostały złamany celowo"

taka awangarda też mi "nie robi", wręcz przeciwnie, bo skoro pisać, to poważnie. Nawet awangardowy tekst można pisać z zachowaniem zasad polskiej pisowni. Próbowałeś, próbowałeś, aż przekombinowałeś.

Daje 2, a nie 1, za znajomość polskiej literatury.

Zaraz na pewno zostanę zasypana pretensjami, ale mam swoje poczucie estetyki, w które ten tekst kompletnie nie trafił.

Ilveran 15 08 2009 (14:13:34)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Nie czytam wcześniejszych komentarzy, więc możliwe, że będę powtarzać to co inni napisali, ale... pupa z tym ;) Ważne, że poznasz moje zdanie... kurcze tylko jak tu ładnie składnie je wyrazić. Strzelać analizą tekstu Ci nie będę. Może inni Cię nią uraczyli, jak nie, to w sumie do tego co napisłeś, szczerze, brak słów, trudno rozdrabniać coś tak dobrego. O. Nawet to. "Coś tak dobrego". Te słowa nie oddają tego... tego... dobra, nie bedę dłużej wytężać umysłu i skończmy na: wszystkiego. Przez cały czas towarzyszył mi lekki uśmiech, raz czy dwa nawet delikatnie się zaśmiałam. O to chyba chodziło. Och, jak ja kocham ironie... Daiwdzie drogi, ja nie wiem noo. Jak już teraz nie zastanawiałabym się nad kupnem czegoś Twojego napisanego, to będą musieli mnie siłą powstrzymywać bym nie rzuciła się na to za dwa lata, kiedy to będę kupowała pierwszą rzecz po przyjeździe do Krakowa ;) Mówią, że z dnia na dzień udoskonalamy się w pisaniu... Nie wyobrażam sobie... Dobra, bo nie potrafię pod ten koniec się wysłowić :) Brawa. I może Ci się to znudziło już, ale sześć ;P

aubrey 15 08 2009 (12:31:59)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Tak siedzę i myślę, myślę co by tu Ci konkretnego napisać, jak ogarnąć ten bezmiar prawdziwej ironii, i to jeszcze inteligentnej. Nie wiem czy jestem gotowy, żeby oceniać coś tak perfekcyjne i idealne. To już nie jest amatorszczyzna, to prawdziwe mistrzostwo, którego nie powinienem oceniać czy też komentować, bo mówi samo za siebie. Świetnie przeprowadzona akcja, całość rozczłonkowana na kilka części, jednak tak jak w kalejdoskopie te małe kawałki zaczynają w pewnym momencie zaczynają do siebie pasować i tworzyć bardzo ciekawy obraz. U Ciebie on już nawet nie jest ciekawy, Ty stworzyłeś własny, niepowtarzalny urokliwy świat czegoś, czego nawet nie potrafię nazwać. Opowiadanie samo w sobie jest przeznaczone dla ludzi inteligentnych, bo nie każdy ma na tyle bystre oko, żeby wychwycić wszystkie aluzje, wszystkie zaplanowane błędy, jakie znalazły się w tekście. Ogólnie wszystko jest zapięte na ostatni guzik, nawet jedna niteczka nie wystaje gdzieś bez pozwolenia. To już jest inny poziom pracy, napisał to człowiek, który zasługuje na wydanie własnej książki. Zastanawia mnie jednak, jak można wydać badziewie, a takie perły szwendają się w sieci. Doprawdy, niepojęte. Oczywiście daję sześć, nic innego nie mógłbym dać. Najlepsze Twoje opowiadanie. Brawo, Dawidzie, brawo.

Lilka 13 08 2009 (14:04:46)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Jak dla mnie to zupełna chińszczyzna, zamieszanie, poplątanie, i kurczę o co biega? Ale, jak powszechnie wiadomo, chińszczyzna nie jest taka zła ;] ale ja Cię, Bello, przebiłam, bo chcąc nie chcąc kilka dni temu weszłam w stan 2 za pomocą gazowanego Żywca Zdrój ;) dojrzale, zabawnie, super ;] i mówię tu rzecz jasna o opowiadaniu, nie o wodzie ;D i jeszcze pragnę zauważyć, ze mi do pęknięcia brakowało, bo w kategorii ,,śmieszne'' trudno mnie poruszyć ;] a miej drugie sześć. Może ktoś na górze się zlituje i nauczy mnie tak pisać ; ]

Sofie 13 08 2009 (13:53:08)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Boże. Myślałam, że padnę ze śmiechu. Po prostu stworzyłeś idealne mistrzostwo. Opowiadanie jednocześnie zabawiające i- w pewnym sensie- pouczające. Jedyne, co mi się nie spodobało, to to o nocy- według mnie noc nie jest do spania, ale co tam... :p Była ironia, była krytyka, był początek, środek i zakończenie. Pięknie, nie ma co. Oczywiście, w stan 2‰ nie wejdę i nie mam zamiaru, ale i bez tego było genialnie :d No i ten kawałek wiersza, och, ach. Dam Ci sześć.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7333 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42665 | Użytkownicy: 3312
Online(30): 22 gości i 8 zarejestrowanych: subtelny demon, dusfluran, Leer, Pawlak, Me_Gusta, Zoso, Ironiczna, Dawied

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl