warto go przeczytać
Pseudonim: iwanna
Boże Narodzenie kojarzy nam się ze strojeniem choinki, czy też uczestniczeniem
w kościelnych nabożeństwach, jednak nieodłączną częścią jest również śpiewanie kolęd, trwale wpisanych w polską kulturę. Jedną z najbardziej znanych pieśni bożonarodzeniowych jest "Cicha noc", która w ciągu niespełna dwóch stuleci zrobiła międzynarodową karierę
Owa pastorałka rzeczywiście zrodziła się pewnej spokojnej, grudniowej nocy. Swoje powstanie zawdzięcza przedziwnemu splotowi okoliczności. W wiosce Obendorf leżącej wysoko w austriackich Alpach, w wigilijny zmrok 1818 roku, ksiądz wikary Józef Mohr przygotowywał kazanie, jakie miał wygłosić w czasie Pasterki. Tegoż wieczoru, mimo ostrej zimy i wysokiego śniegu, przybyła do kapłana pewna kobieta z nowiną, iż żona najbiedniejszego węglarza we wsi, urodziła dziecko. Młoda mama chciała ochrzcić maleństwo jak najszybciej, czekając także sama na pojednanie z Bogiem, gdyż nie czuła się zbyt dobrze.
Po dotarciu na miejsce, ksiądz ujrzał scenę jakby żywcem wziętą z Ewangelii. Na ubogim posłaniu leżała uśmiechnięta kobieta, tuląc do siebie pociechę. Warunki, w których przystało rodzić kobiecie, były niemal identyczne z tymi w Betlejem, podczas narodzin dzieciątka Jezus. W oczach wieśniaczki ksiądz dostrzegł miłość równie gorąco, jak uczucie Maryi. Ksiądz ochrzcił niemowlę, posilił Eucharystią matkę, pobłogosławił domowników i wrócił do domu.
Wracając do przygotowywania homilii, kapłan nie mógł jednak zapomnieć sceny z domu węglarza. Zaraz po Pasterce spisał swoje myśli: - "Cicha noc, święta noc, pokój niesie ludziom wszem. A u żłóbka Matka święta czuwa, sama, uśmiechnięta nad Dzieciątka snem" - dalej działały już tylko moc i piękno tego wiersza.
Następnego dnia tekst zobaczył tamtejszy organista i nauczyciel śpiewu Franz Xaver Gruber. Urzeczony, zaraz ułożył do niego melodię i tego samego dnia zaśpiewał w kościele. Pieśń pozostałaby zapewne w Obendorfie, gdyby nie kościelna mysz, która zabrała się do konsumowania miechów napędzających organy i do samego instrumentu. Wówczas do naprawy poproszono znanego w całej okolicy specjalistę, Karola Maurachera. Po skończonej renowacji organmistrz poprosił Grubera o wypróbowanie organów, a ten zagrał między innymi "Cichą noc". Zachwycony utworem organmistrz zabrał do Tyrolu nuty i słowa kolędy, gdzie zaczął uczyć dzieci i dorosłych nowej pieśni, która bardzo szybko stała się niezwykle lubianą i śpiewaną nie tylko w czasie Świąt. W 1937 roku dla upamiętnienia twórców "Cichej nocy" wystawiono
w Obendorfie kaplicę, gdzie w każdą Wigilię kolęda wykonywana jest w kilkunastu językach.
Należy wspomnieć także, o rodzinie Strasserów, która miała szczególnie uzdolnione muzycznie potomstwo: Karolinę, Amalię, Józefa i Andrzeja. Mieszkające nieopodal Tyrolu dzieci, co roku wędrowały na targ do Lipska, sprzedawać rękawiczki szyte przez rodziców. By dodać sobie odwagi, nuciły różne melodie, w tym roku, także i naszą kolędę. Pastorałkę usłyszał starszy pan, zapraszając tym samym dzieci na koncert do domu cechowego lipskich sukienników. Na owym koncercie obecna była także para królewska. Onieśmielone dzieci wykonując "Cichą noc", zachwyciły cała publiczność. Zostały zaproszone na zamek królewski w Plisenburgu, gdzie również śpiewały swoją kolędę. Od tej pory "Cicha noc" ruszyła w świat.
Ocena: 3.2
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 09.01.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7334 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42669 | Użytkownicy: 3313
Online(32): 21 gości i 11 zarejestrowanych:
subtelny demon, Leer, Me_Gusta, Pawlak, insomniaof, seska, cliché, Krzyku_1993, dusfluran, Ismo, RattyAdalan