warto go przeczytać
Słucham sobie zapomnianego zespołu z dzieciństwa, myślę nad doborem słów, ponieważ mam odpowiedzieć na pytanie, które ni w ząb, ni w oko pasuje do mnie, jako że sam zaliczam się do grupy wiekowej, o której jest mowa, a mianowicie o młodzieży, ba, w dodatku współczesnej(jak to dumnie brzmi). Nie mam pojęcia od czego zacznę, więc może zacznę od początku.
Jak uczono mnie na chemii, żeby powstał produkt – w tym przypadku współczesna młodzież – muszą być odpowiednie substraty, a właściwie jeden – kultura masowa. Zapewne każdy inaczej definiuje ten termin, choć pewne symbole są na pewno stałe dla wszystkich. Zaliczają się do nich: Doda, Jonas Brothers, High School Musical oraz ostatnimi czasy bardzo popularna Hannah Montana, której intelekt jest odwrotny do poziomu cholesterolu Konowicza.
Nie to jednak jest najważniejsze, bo są to tylko utarte wyznaczniki tego, co zwiemy kulturą masową. Ważne jest odpowiedzenie sobie na pytanie, czy tytułowa hipoteza ma pokrycie w rzeczywistości?
… i … pustka – oto słowo, które najpełniej(o, ironio!) odzwierciedla moje odczucia. Nie można generalizować i powiedzieć tak lub nie, dlatego dochodząc do konsensusu z własną osobą postaram się przedstawić postawy same w sobie sprzeczne, jednak tak samo ważne – przed Państwem tragizm wersja uwspółcześniona, można by rzecz – tomkowa.
Tragizm tragizmem, ale nie nad nim mam się rozwodzić. W sumie, to nikt rozwodzić się nie zamierza, na pewno nie Doda ze swoim nowym, satanistycznym nabytkiem. Jak widać piłka jest według niej już za mało c o o l. Fani potrzebują czegoś nowego, czegoś, co znowu pozwoli jej się wzbić na wyżyny własnego ego i oczarować Różowe Imperium, powiem więcej, RuSzoffe ImPerJóm.
Kiedy przyglądam się fenomenowi tej kobiety, zastanawiam się, gdzie tak naprawdę zaciera się granica między celebracją człowieka, poważaniem go za dorobek i bezbłędną twórczość, szeroko rozumianą, a bezmyślnym podążaniem za myślami innych, które młodzież często absorbuje i definiuje jako swoje.
Pytam się więc, co jest the most important w naszym życiu: kultura wyższa czy kicz masowy podniesiony do rangi kultury wyższej? Ja, współczesny Hamlet, nie umiem rozstrzygnąć sprawy, nurtującej wielu ludzi, zainteresowanych w większym lub mniejszym stopniu, w zależności od poziomu… różnych poziomów, o których w tym miejscu nie należy pisać, bo po prostu nie wypada.
Napisałem już o Dodzie, wymieniłem także postaci takie jak Jonas Brothers, Hannah Montana, ale teraz postaram się uświadomić Was, drodzy czytelnicy, jaki jest wpływ na współczesną młodzież, tudzież znaczny jej odsetek. Najlepiej posłużę się przykładem dziewczyny, która zna na pamięć wszystkie teksty wyżej wymienionej piosenkarki, Dodą zwanej.
Pewnej sierpniowej nocy, gdy niebo gwiaździste było nade mną, a prawo moralne starało się za wszelką cenę wedrzeć do mojego wnętrza, leżałem na ciepłym asfalcie, oglądając z koleżanką ciemnogranatowy firmament. Wtedy to zawitała do nas panna Iksde, pytając:
- Co robicie?
- Patrzymy w gwiazdy – odpowiedzieliśmy.
- MogÄ™ z wami?
- Jasne.
Leżeliśmy już w trójkę i patrzyliśmy na spalające się w atmosferze meteoryty.
Po pół godziny panna Iksde zapytała:
- To kiedy w końcu zaczniemy oglądać te gwiazdy?
Jak można się domyśleć, reakcja była oczywista, lecz dziewczę nie przejęło się, ponieważ kierowało się w życiu słowami z piosenki swojej mentorki: Nie daj się, ludzie niech swoje myślą…
W takich chwilach powątpiewam, czy w czasie ewolucji ludzie nie podzielili się już wcześniej na homo sapiens i homo sapiens sapiens.
Razem z odbiciem w lustrze dochodzę do zaskakujących, mało odkrywczych wniosków: homo sapiens nie wyginęło, przeciwnie, ma się bardzo dobrze i bije na łopatki swoje intelektualne dziecko, jakim jest człowiek myślący myślący.
Po wnikliwej analizie przyczyn zaburzeń rozróżniania kiczu i kultury wyższej mogę śmiało przejść do dalszej części suchych myśli, które potwierdzają fakt, że istnieją dwa gatunki ludzi – stąd wynika różne odbieranie i pojmowanie bodźców estetycznych – które na swój sposób się dopełniają i pozwalają istnieć zarówno kulturze masowej jak i wyższej.
Młodzież żyje w świecie, który zewsząd otacza masa: masa kakaowa, masa ludzi, maseczka z ogórków. Wszystko wpływa na kształt współczesnej przyszłości(czytaj: młodzieży). Nadzieją jest fakt, że młodzi ludzie czasami zaglądają do bibliotek, wypożyczając jakieś książki. Nieważne jakie, ważne, że wypożyczają
Niekiedy jest tak, jak w przypadku gry Wiedźmin, że oto kultura masowa pozwala młodzieży na poszerzanie horyzontów poprzez wymuszenie wręcz przeczytania czegoś, co śmiało nazwać można przykładem wytworu kultury wyższej półki. Jak pisał Goethe i w cząstce złego jest coś dobrego, dlatego nie traćmy nadziei!
Zalety są, wady są… czas więc na podsumowanie. Na postawioną hipotezę odpowiadam jednocześnie twierdząco i przecząco. Nie jest to wynikiem mojego niezdecydowania. Przeciwnie, świadom tego, co dzieje się aktualnie, wybieram stanowisko najbardziej odpowiednie dla ogółu, stając się przy tym wytworem kultury masowej, jednocześnie pisząc ten artykuł, reprezentuję sobą, a raczej tym tekstem pewien poziom kultury wyższej. I na tym może zakończę tom, com napisał.
Ocena: 3.2
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 03.11.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(11): 10 gości i 1 zarejestrowanych:
Ismo