Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
Pseudonim: aubrey
ImiÄ™: Tomek
O sobie: "Życie moje, dwa nastroje - noc i dzień pod rzęsą. Bacznie czuwam, by nie mrugać nazbyt często."
Napisanych prac:
- nowości: 19
- wiersze: 13
- recenzje: 15
- artykuły: 9
- wywiady: 1
- proza: 3

Åšrednia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 1592 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Książki - dobro czy ZUO?" 18.04.2009
"Droga krzyżowa - czy tylko..." 27.02.2009
"Czym jest wena?" 26.06.2009
"Wszyscy jesteśmy poganami?" 05.04.2009
"Dynastia julijsko - klaudyjska" 10.03.2009

Inne prace tego autora:
"Droga krzyżowa - czy tylko..." 27.02.2009
"Dynastia julijsko - klaudyjska" 10.03.2009
"Czym jest wena?" 26.06.2009
"Nietzche współtwórcą..." 09.03.2009
"Czy młodzież..." 03.11.2009

Najlepiej ocenione artykuły (30 dni):
"Co i jak jemy?" - RedCherry - 3

Najnowsze artykuły (wszystkie):
"Co i jak jemy?" - RedCherry
"Rapa Nui" - Gracie
"Co napisze czas o naszej..." - cichociemny
"Mikołaj z siekierą" - screamerty
"Zadławiony amerykańskim..." - screamerty
"Czy siÄ™ ludziom w dupach..." - MGryglicki
"Dzień dobry w maju" - Angelika596
"Satanizm - jak to zjeść..." - Ismo
"Oryginał adaptacji nie równy" - jazzu
"Ks. Jerzy Popiełuszko" - faith2

Czy młodzież współczesna jest produktem kultury masowej?

Słucham sobie zapomnianego zespołu z dzieciństwa, myślę nad doborem słów, ponieważ mam odpowiedzieć na pytanie, które ni w ząb, ni w oko pasuje do mnie, jako że sam zaliczam się do grupy wiekowej, o której jest mowa, a mianowicie o młodzieży, ba, w dodatku współczesnej(jak to dumnie brzmi). Nie mam pojęcia od czego zacznę, więc może zacznę od początku.

Jak uczono mnie na chemii, żeby powstał produkt – w tym przypadku współczesna młodzież – muszą być odpowiednie substraty, a właściwie jeden – kultura masowa. Zapewne każdy inaczej definiuje ten termin, choć pewne symbole są na pewno stałe dla wszystkich. Zaliczają się do nich: Doda, Jonas Brothers, High School Musical oraz ostatnimi czasy bardzo popularna Hannah Montana, której intelekt jest odwrotny do poziomu cholesterolu Konowicza.

Nie to jednak jest najważniejsze, bo są to tylko utarte wyznaczniki tego, co zwiemy kulturą masową. Ważne jest odpowiedzenie sobie na pytanie, czy tytułowa hipoteza ma pokrycie w rzeczywistości?

… i … pustka – oto słowo, które najpełniej(o, ironio!) odzwierciedla moje odczucia. Nie można generalizować i powiedzieć tak lub nie, dlatego dochodząc do konsensusu z własną osobą postaram się przedstawić postawy same w sobie sprzeczne, jednak tak samo ważne – przed Państwem tragizm wersja uwspółcześniona, można by rzecz – tomkowa.

Tragizm tragizmem, ale nie nad nim mam się rozwodzić. W sumie, to nikt rozwodzić się nie zamierza, na pewno nie Doda ze swoim nowym, satanistycznym nabytkiem. Jak widać piłka jest według niej już za mało c o o l. Fani potrzebują czegoś nowego, czegoś, co znowu pozwoli jej się wzbić na wyżyny własnego ego i oczarować Różowe Imperium, powiem więcej, RuSzoffe ImPerJóm.

Kiedy przyglądam się fenomenowi tej kobiety, zastanawiam się, gdzie tak naprawdę zaciera się granica między celebracją człowieka, poważaniem go za dorobek i bezbłędną twórczość, szeroko rozumianą, a bezmyślnym podążaniem za myślami innych, które młodzież często absorbuje i definiuje jako swoje.

Pytam się więc, co jest the most important w naszym życiu: kultura wyższa czy kicz masowy podniesiony do rangi kultury wyższej? Ja, współczesny Hamlet, nie umiem rozstrzygnąć sprawy, nurtującej wielu ludzi, zainteresowanych w większym lub mniejszym stopniu, w zależności od poziomu… różnych poziomów, o których w tym miejscu nie należy pisać, bo po prostu nie wypada.

Napisałem już o Dodzie, wymieniłem także postaci takie jak Jonas Brothers, Hannah Montana, ale teraz postaram się uświadomić Was, drodzy czytelnicy, jaki jest wpływ na współczesną młodzież, tudzież znaczny jej odsetek. Najlepiej posłużę się przykładem dziewczyny, która zna na pamięć wszystkie teksty wyżej wymienionej piosenkarki, Dodą zwanej.

Pewnej sierpniowej nocy, gdy niebo gwiaździste było nade mną, a prawo moralne starało się za wszelką cenę wedrzeć do mojego wnętrza, leżałem na ciepłym asfalcie, oglądając z koleżanką ciemnogranatowy firmament. Wtedy to zawitała do nas panna Iksde, pytając:
- Co robicie?
- Patrzymy w gwiazdy – odpowiedzieliśmy.
- MogÄ™ z wami?
- Jasne.
Leżeliśmy już w trójkę i patrzyliśmy na spalające się w atmosferze meteoryty.
Po pół godziny panna Iksde zapytała:
- To kiedy w końcu zaczniemy oglądać te gwiazdy?


Jak można się domyśleć, reakcja była oczywista, lecz dziewczę nie przejęło się, ponieważ kierowało się w życiu słowami z piosenki swojej mentorki: Nie daj się, ludzie niech swoje myślą…


W takich chwilach powątpiewam, czy w czasie ewolucji ludzie nie podzielili się już wcześniej na homo sapiens i homo sapiens sapiens.

Razem z odbiciem w lustrze dochodzę do zaskakujących, mało odkrywczych wniosków: homo sapiens nie wyginęło, przeciwnie, ma się bardzo dobrze i bije na łopatki swoje intelektualne dziecko, jakim jest człowiek myślący myślący.

Po wnikliwej analizie przyczyn zaburzeń rozróżniania kiczu i kultury wyższej mogę śmiało przejść do dalszej części suchych myśli, które potwierdzają fakt, że istnieją dwa gatunki ludzi – stąd wynika różne odbieranie i pojmowanie bodźców estetycznych – które na swój sposób się dopełniają i pozwalają istnieć zarówno kulturze masowej jak i wyższej.

Młodzież żyje w świecie, który zewsząd otacza masa: masa kakaowa, masa ludzi, maseczka z ogórków. Wszystko wpływa na kształt współczesnej przyszłości(czytaj: młodzieży). Nadzieją jest fakt, że młodzi ludzie czasami zaglądają do bibliotek, wypożyczając jakieś książki. Nieważne jakie, ważne, że wypożyczają

Niekiedy jest tak, jak w przypadku gry Wiedźmin, że oto kultura masowa pozwala młodzieży na poszerzanie horyzontów poprzez wymuszenie wręcz przeczytania czegoś, co śmiało nazwać można przykładem wytworu kultury wyższej półki. Jak pisał Goethe i w cząstce złego jest coś dobrego, dlatego nie traćmy nadziei!

Zalety są, wady są… czas więc na podsumowanie. Na postawioną hipotezę odpowiadam jednocześnie twierdząco i przecząco. Nie jest to wynikiem mojego niezdecydowania. Przeciwnie, świadom tego, co dzieje się aktualnie, wybieram stanowisko najbardziej odpowiednie dla ogółu, stając się przy tym wytworem kultury masowej, jednocześnie pisząc ten artykuł, reprezentuję sobą, a raczej tym tekstem pewien poziom kultury wyższej. I na tym może zakończę tom, com napisał.



Ocena: 3.2
Liczba komentarzy: 5    
Data dodania: 03.11.2009r.

1     

Greensunny 13 01 2010 (17:47:29)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Czytając ten artykuł, miałam wrażenie, że krytykujesz Dodę i Hannah tylko dlatego, że to Ty ich nie lubisz. Ja również za nimi nie przepadam, każdy ma prawo do własnego zdania, pod warunkiem, że nie obraża w tym innych osób. Według mnie praca sama w sobie nie jest zła, ale zraziło mnie to ciągłe krytykowanie gwiazd.

Astralka 30 12 2009 (10:59:51)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Widzę, że autor sam jest niepewny swojego zdania. Nie chce oceniać, pragnie pokazać za to "przyjęte" wzorce (nie-wzorce). Jest w tym bardzo dużo zarzutów w wersji nierozwiniętych przemyśleń, jednak nie są one do końca spójne, brak w każdym z nich odniesienia do tematu. Autor odpowiada na zagadnienie wymijającymi przykładam z życia, co jest dosyć ciekawym, lecz moim zdaniem nie do końca dopracowanym pomysłem. Przykłady dosyć popularne, zabrakło mi w tym również jakiegoś hasła zaprzeczającego. Przecież nie wszyscy są tacy. Są ci, którzy słuchają poezji śpiewanej (SDM, Kaczmarski, Grechuta, Turnau...wbrew pozorom nie odeszli w zapomnienie u młodych osób!), prawdziwego rocka czy hip-hopu, ale takiego z duszą (i wiele innych). Zabrakło mi tej młodzieży, a raczej wyrazistego jej ukazania, z którą myślę że sporo osób na wpmt się utożsamia. Jakiegoś krzyku przeciw nagonkom. Nie ma problemów, z którymi styka się współczesna młodzież, wartości, spojrzenia na świat (u tych mniej i bardziej 'ambitnych') Również zakończenie pozostawia trochę do życzenia, bo nie ma w nim jakiegoś ostatecznego zdania, puenty czy przekazu myśli, które zmusiłyby do przemyśleń. Pozdrawiam;)

KN19 26 12 2009 (16:49:33)

Użytkownik ocenił pracę na 3

Zraziło mnie to, że słabo odpowiedziałeś na główne pytanie zawarte w tytule artykułu. Trochę za dużo opinii nie potwierdzonych konkretami. Może nie oczekuję danych statystycznych, ale jednak jakieś wytłumaczenie stawianych tez by się przydało. Fragment z gwiazdami jest dobry, ale to trochę za mało. Zgodzę się z poprzednikami, że się uczepiłeś Dody. Podsumowując jest dobrze, ale czegoś tu brakuje.

mr.Radek 24 11 2009 (21:16:17)

Użytkownik ocenił pracę na 2

Wolnego, kolego. Zamiast dać odpowiedzi na pytanie (btw zakończenie odbiera mi mowę, no po prostu gratulacje, jak można nie odpowiedzieć na pytanie główne całego artykułu i jednocześnie uznać to za rzecz nieistotną, będąc święcie przekonanym, że wypełniło się postawiony cel i czegoś się dowiodło), cały czas krytykujesz Dodę i Hannah. Sam za nimi nie przepadam, jednak zła formuła artykułu poprzetykana co jakiś czas czymś, co sądziłeś, że jest zapewne oryginalne (a jest tylko chujowe - chodzi mi o wstawki wyróżnione pogrubioną i pochyloną czcionką i różne wariacje słowne, które chyba udają, że masz poczucie chumoru, bo nie wiadomo, czy śmiać się, bo mają być zabawne, czy dlatego, że efekt humorystyczny bardzo, ale to bardzo nie wyszedł). Odnoszę nieprzyjemne bardzo wrażenie, że "yntelektualne" argumenty (a dokładniej ich brak) zastępujesz właśnie takim nie-bardzo-wiadomo-czym-coby-wypełnić-pustą=przestrzeń, a to bardzo niedobrze świadczy o Twoim sposobie pisania (odkąd zresztą pamiętam, miałeś tendencję do lania wody; to się najwyraźniej akurat nie zmieniło). Warto też dodać, że wsnioski to tak, jakby ich nie było - nie jest to dobry artykuł, raczej zlepka słabo powiązanych ze sobą (a z tematem to już prawie w ogóle) myśli, niemających na celu utworzenie spójnej i logicznej całości, która potwierdziłaby czy zanegowała jakąś tezę, która została samotna i którą w ogóle się nie przejąłeś.

cudzy 03 11 2009 (21:18:47)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Świetnie zacząłeś ten artykuł. Podszedłeś do niego po prostu na "ludzie" - stąd świetny przekaz (szkoda, że treść trochę nieadekwatna do tytułu, ale o tym później). Ironia przedstawiona na bardzo wysokim poziomie. Niestety jest błąd (chodź sam musiałem sprawdzić) - tytuł tej piosenki to: "nie daj się, niech ludzie SOBIE myślą". Fragment z gwiazdami jest świetny. Mam pewne dość duże zastrzeżenie, otóż temat Twojej pracy nie za bardzo odzwierciedlony w tekście. O ile się nie mylę mowa jest o młodzieży, więc dlaczego piszesz o Dodzie? Hanna Montanna - ok, ale skąd tutaj doda? Nie rozumiem tego. Brakuje mi tutaj kilku elementów. Statystyki - czy ludzie uważają młodzież za "dobry produkt kultury masowej"? Na pewno na plus wezmę to, ze udało Ci się ująć dość trudny temat (tym bardziej dla Ciebie - dla nastolatków) ukazać w tak humorystyczny sposób. Nie jest źle, ale braki są dość duże. Przykro mi, ale ode mnie tylko cztery z plusem.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(11): 10 gości i 1 zarejestrowanych: Ismo

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl