warto go przeczytać
Pseudonim: AnonymousCzęsto zadaję pytania ludziom wierzącym: Po co istnieje cierpienie skoro świat mógł być od razu utopią? A jeśli nie mógł być, to dlaczego Bóg nie objawi mi się i nie wytłumaczy, że się mylę? Wszyscy powołują się na Księgę Rodzaju i przedstawioną tam genezę zła. Mówią o tym, że Utopia była, ale to człowiek ją zniszczył, bo sprzeciwił się Bogu. Mówię im wtedy: "Co za absurd, przecież Bóg mógł stworzyć świat inaczej, lepiej...". I przedstawiam im poniższy tekst. Oto moja wersja początku Księgi Rodzaju. Innymi słowy - tak ja stworzyłbym świat, gdybym był Bogiem: Rozdział Pierwszy: (...) 20 Potem Bóg rzekł: Niechaj się zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba! 21 Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, 22 pobłogosławił je tymi słowami: Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi. (...) 26 A wreszcie rzekł Bóg:"Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech żyje w zgodzie z rybami morskimi, ptactwem powietrznym, bydłem, z ziemią i wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!" 27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. 28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich:"Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i stworzyli różne kultury; abyście żyli w zgodzie z rybami morskimi, z ptactwem powietrznym i z wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi". 29 I rzekł Bóg: "Oto Wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem.30 A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona". I stało się tak. 31 A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty. (...) Rozdział drugi: (...) 8 A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. 9 Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo Mądrości, które dawało Oświecenie każdemu, kto spożyje jego owoce. (...) 15 Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał. 16 A przy tym Pan Bóg powiedział do Człowieka:"Wszystko co ogród ten rodzi, możesz spożywać według upodobania”. 17 Przechadzał się kiedyś Bóg po ogrodzie Eden i napotkał Węża na swojej drodze. A Wąż był stworzeniem, które lubowało się w figlach.Rzekł on do Boga: Pozwól mi oszukać człowieka. Powiem mu, że zatrute są owoce z drzewa Mądrości. Obaczym cóż On uczyni!” Odpowiedział Bóg: „Głupiś Ty! Cóż to da komu? Nie masz to zabaw innych w ogrodzie Eden?” Kochał jednak Bóg Węża i pozwolił mu na tę igraszkę, która i tak nie miała żadnego znaczenia. (...) Rozdział trzeci: 1 Uczynił Wąż, co chciał.Rzekł On do niewiasty: „Po środku Ogrodu Eden jest drzewo Mądrości. Nie jedzcie jego owoców, bo to przyniesie wam tylko śmierć.” 2 Niewiasta odpowiedziała Wężowi: "Bóg powiedział nam, że wszelkie owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy.” 3 Wtedy Wąż powiedział: "Na pewno umrzecie! 4 Wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i świadomość Wasza poszerzy tak, że umysły Wasze nie wytrzymają tego i zakończcie istnienie Swoje". 5 Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Pomyślała Ona: „Przecież Bóg mówił co innego,niż Wąż”. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią, a on zjadł. 6 A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali Mądrość. Już nie byli tymi samymi ludźmi. Przez chwilę patrzeli na siebie w milczeniu. Nigdy jeszcze tak się nie czuli. Przez umysły ich ciągle przebiegały nowe myśli. 7Rzekł mężczyzna: "Czuję się oświecony. Niewątpliwie zrobiliśmy dobrze". Odpowiedziała mu niewiasta: "Powiedzmy Bogu o tym, co się stało.". 8 Poszli oboje do Pana,uklękli przed Nim i przyznali się. Ten powiedział im: "Dobrze zrobiliście,że nie posłuchaliście Węża. 9 Pokusa wiedzy jest rzeczą dobrą. Teraz jesteście w pełni oświeceni i szczęśliwi. Dlaczego miałbym Was pozbawić Mądrości?" 10 Powiedziała niewiasta: "Dopiero teraz widzimy różne ścieżki postępowania. Wiemy, którymi iść, a którymi nie i dlaczego.Wiemy jak żyć i być szczęśliwymi. Niech będzie pochwalone Twoje imię za to, że dałeś nam życie." 11 Pan przemówił do obojga tymi słowy: "Zaprawdę Wyście moim najdoskonalszym dziełem. Idźcie i szerzcie piękno. Twórzcie muzykę, teatr i poezję. Tańczcie, jedzcie i pijcie. Budujcie domy, świątynie, pojazdy, podróżujcie na Ziemi i w kosmosie, pływajcie powodzie i pod wodą... 12 A potomstwo Wasze niech rozejdzie się po całej Ziemi i tworzy różnorakie kultury, aby dzieło Nasze było bogate. A z każdym dniem niech Wasza kreatywność Was zaskakuje. Nikt nie zazna cierpienia w Naszym świecie. Jesteście zwieńczeniem moich wszystkich starań. Powstańcie moje umiłowane dzieci. Idźcie w pokoju. " 13 Wtedy Bóg i pierwsi ludzie zapłakali ze szczęścia. A łzy ich spłynęły na Ziemię. I wyszedł z nich Promień Mądrości i przeniknął cały świat.14 Ludzie zaczęli się mnożyć i stworzyli pierwsze miasto. Gdy nadszedł czas, Ci co chcieli, zostali w mieście i rozwijali kulturę, a inni podzielili się w grupy, które poszły w różne strony świata. Każda grupa założyła kolejne miasta, aby rozwijać swą cywilizację. 15 I stało się wg zamysłu Boskiego: ludzie opanowali świat i korzystali w pełni z jego dóbr, żyjąc w zgodzie ze sobą i zwierzętami. Gdy już było ich tak dużo, że nie mieścili się na Ziemi, zbudowali pojazdy kosmiczne i ruszyli zaludniać inne planety. 16 Mnożą się po dzień dzisiejszy i zapełniają wszechświat tworząc nowe kultury. Począwszy od pierwszego mężczyzny i pierwszej niewiasty, wszyscy żyją w zgodzie po dziś dzień, albowiem Bóg obdarzył ich nieśmiertelnością. Nigdy nie zaznają Oni znudzenia, bowiem życie ich to nieskończone bogactwo wrażeń i zdziwień. Nie zaznają Oni znudzenia, bowiem byli, są i będą oświeceni Boską Mądrością. Tak będzie trwało przez całą wieczność. Rozdział czwarty: 1 Oto co stało się z Wężem: Kusił on dalej Ludzi, gdyż posiadali Oni wolność wyborów. Jednak obdarzeni byli Mądrością i nigdy nie zstąpili z prawych ścieżek. 2 Wąż kusił człowieka przez 10 lat, a robił to na różnorakie sposoby. Nie udało mu się jednak złamać Boskiej Mądrości. 3 Nadszedł dzień, gdy Wąż uznał swoją klęskę. Poszedł więc przed oblicze Pana i przemówił tymi słowy:"Przez 10 lat szukałem sposobu, aby złamać Twą mądrość i nie udało mi się to nigdy.” Rzekł Bóg: „Tyś jest zwierzę uparte, ale jak widać masz swoje granice”. 4 I zapytał wtedy Bóg Węża: „Czy chcesz, abym przemienił Cię w człowieka? Albowiem wiem, że Twoja indywidualność stworzy wspaniałą kulturę." Gdy zastanowił się Wąż, odpowiedział Bogu: „Tak, chcę”.Przemówił Pan do Węża: "Powstań jako człowiek i szerz Boską Mądrość we wszechświecie. Daję Ci planetę. Leć na nią i załóż tam nową, niepowtarzalną kulturę. Weź sobie żonę i ciesz się życiem Ty, Ona i potomstwo Twoje. Idź w pokoju."
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 15.11.2008r.
Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(11): 10 gości i 1 zarejestrowanych:
Ismo