warto go przeczytać
Któż z nas, choć raz, nie obudził się ze słowami, jakich użył główny bohater filmu „Dzień Świra” witając nowy dzień. Czy obserwując sytuację w Polsce nie przychodzą nam na myśl kadry z tego filmu? „Dzień Świra” będzie filmem długowiecznym, a to dlatego, że sytuacja w kraju od czasu jego nakręcenia praktycznie się nie zmieniła.
Przyglądając się filmowi można odnieść wrażenie, że jest przesadzony, że rzeczywistość tam przedstawiona nie dzieje się naprawdę. Jednak jest to mylne wrażenie, gdyż sytuacja w Polsce i mentalność społeczeństwa jest nadal podobna jak do tej z filmu. Możecie zastanawiać się, dlaczego tak późno napisałem ten artykuł, ale w tym roku mieliśmy cały przegląd sytuacji, które uwidoczniły się w życiu publicznym. Co prawda film nie poruszał tematu tragedii czy wiary, jednak sensacje, jakie wzbudzają owe tematy, można przełożyć na metaforyczność filmu.
„To my Polacy”
Główny bohater jest nieco odseparowany od społeczeństwa, gdyż czuje, że inteligencją wybiega poza zakres IQ społeczeństwa, które go otacza. Czy my nie odczuwamy chęci odcięcia się od ludzi nas otaczających? Posiadamy własne przyzwyczajenia, zabobony, które wyznaczają nam każdy dzień. Staramy się być oszczędni, higieniczni, przezorni, przez co nieraz (obserwując z boku) wkrada się w nasze życie absurd.
Od nagrania filmu minęło 8 lat i czy coś się zmieniło? Nadal słychać poranny harmider za oknem, w telewizji lecą bzdety, a gazety w dużej mierze składają się z reklam. Budzimy się, włączamy telewizor i mamy przed oczami scenę jak siły polityczne wykłócają się, czyja jest racja. Piękną metaforą jest rozdarta flaga i wyciekająca z niej krew, która w tym roku nas nie ominęła. Zajadłość polityczna ukryta pod maskami braterstwa i przyjaźni, a w rzeczywistości każdy sobie rzepkę skrobie myśląc „Nasza jest Polska”.
Główny bohater bierze kilka tabletek dziennie (z czego niektóre profilaktycznie) - one też ukazują jak ludzie uzależniają się od leków. Co dalej tłumaczy ich nieskuteczność (ale o tym można przeczytać w artykułach naukowych). Mamy pewien schemat w głowach, który musimy spełniać co dnia, by nie zakłócić „planu”. Owy schemat mogą zniszczyć otaczający nas ludzie; sąsiedzi, znajomi, rodzina. Jesteśmy bezradni wobec osób trzecich, często ukazując swoją zajadłość w chęci dokopania swoim rodakom. Wychodzimy z założenia. że „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. Jak to było w jednej piosence poznańskiego zespołu „To my Polacy”...
Polska parodia „Krzyżaków”
W telewizji można natrafić na beznadziejne reklamy, ukazujące to, na co zwraca uwagę Adaś Miauczyński - główny bohater „Dnia Świra”, gdzie z jednej strony wpada w ucho slogan reklamowy, a z drugiej zatrważa nas żenujący poziom owej reklamy. Ale na tym nie kończy się bezsens telewizorni.
Teraz obserwujemy absurd dotyczący obrony pamięci osób poległych w katastrofie. Polega on na tym, że ludzie znaleźli sobie misję życiową „by bronić krzyża”. Grające pudełko przedstawia nam obraz, gdy pod symbolem religijnym ludzie chcą mieć swoje 5 minut w społeczeństwie, chcą poczuć się komuś potrzebni. Ale czy oni nie są hipokrytami, kiedy padają wulgarne słowa, biedny człowiek spod Lublina rzuca fekaliami w tablicę pamiątkową ofiar tejże katastrofy? A lud nie zgadza się na przeniesienie krzyża do kościoła, bo jego miejsce jest przed Pałacem Prezydenckim...
Oto modlitwa Polaka
Adaś jest nauczycielem języka polskiego, który szuka ukojenia, nie może go znaleźć w miejscu, w którym mieszka. Podobnie jak my, nie jesteśmy respektowani przez społeczeństwo. Nasze profanum miesza się z sacrum, czyniąc ze świętości błahostki. Choćbyśmy mieli dyplom, to dla drugiego człowieka na ulicy jesteśmy tylko człowiekiem. Może czasy inne, lecz człowiek człowiekowi nadal wilkiem. Nie możemy odnaleźć spokoju, dopóki nie odseparujemy się od świata nas otaczającego. Paranoja, którą Adaś obserwuje w autobusie, jest w naszym życiu codziennym, to ciągłe zmienianie miejsca, szukanie dogodnej pozycji (nie tylko w autobusie) – to jest nasz świat.
Społeczeństwo nie trawi wyróżniających się, przez co upodabniamy się do innych, często za wychylenie się można usłyszeć to, co główny bohater „Bo w ryj dać, mogę dać”, ale na tym się nie kończy. Przyjmujemy schematy tworzone przez innych, akceptujemy zmianę środowiska, nawet jeżeli wychodzi nam na gorsze. Dobrym obrazem tego stanu rzeczy, jest sytuacja rodzinna głównego bohatera. Adaś wiecznie skłócony z żoną obserwuje syna, który jest identycznym odbiciem zachowań ojca (poprawianie ubrań przed lustrem), jednak nie jest w stanie wpłynąć na swojego syna tak, jakby chciał. Z roku na rok w Polsce można obserwować wzrost ilości rozwodów, bo teraz jest przyzwolenie społeczne, podczas gdy czytając „Ojca Chrzestnego” M. Puzo dowiadujemy się, że dla Włocha z tamtych czasów była to hańba dla rodziny. Teraz czy Polska, czy Włochy, rozwodzimy się nad odwiecznym pytanie „być czy nie być” ( „to be k***a or not to be”).
Ciekawym tematem, choć krótko poruszonym, są odchody naszych pupilów rozrzucone na ulicy, jak nawóz po polu. Z tym zjawiskiem na szeroką skalę walczy Wielka Brytania, zaostrzając coraz to surowiej prawo, ze względu na szerzące się choroby związane z odchodami naszych milusińskich. A mieć przy sobie chusteczkę, podnieść co pupil zrobił i wyrzucić do śmietnika, to nie lada problem dla właścicieli zwierząt.
„Pośród ogrodu siedzi na tronie ta królewska para”
Analizując film szczegółowo, można odnaleźć dziesiątki metafor i anegdot związanych z naszym życiem, z życiem Polaków. Nasza zawiść do bliźniego, ukryta pod maską hipokryzja, rozdwojenie pomiędzy „być w społeczeństwie”, a „być indywidualistą”. Jesteśmy unikalni dla siebie, choć niewiele różnimy się od postaci filmowych.
Nadal mamy kłopoty z PKP, sąsiadami, modlimy się o to, byśmy mieli lepiej niż inni, będąc głusi na ich potrzeby (scena z sąsiadem nad morzem). Szukamy szczęścia (choć szerokie to pojęcie) i spokoju (azylu), które dadzą nam poczucie wolności. Problemy nie są już problemami, skoro często pierzemy je publicznie, rozmieniając na drobne naszą moralność. Jak to zauważył Adaś jadący w pociągu: „A jeżeli Polska to ta oszczana klapa?”, sami odpowiedzmy sobie na to pytanie.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 28.08.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7336 | Artykuły: 259 | Recenzje: 211 | Proza: 1469 | Wywiady: 51 | Komentarze: 42679 | Użytkownicy: 3318
Online(10): 9 gości i 1 zarejestrowanych:
Ismo